Leczenie według nowych wytycznych urologicznych - wysoki Gleason, młody wiek
#41
Na pewno lepiej jest wziąć gada w cztery ognie, niż w dwa.

Zatem  - przy podejrzeniu zajęcia węzłów chłonnych miednicy najlepszym rozwiązaniem jest
radykalna prostatektomia (pewnie z poszerzoną limfadenektomią),
potem adjuwantowa czyli szybka radioterapia,
przy wspomaganiu hormonoterapią.

Tylko jak zdiagnozować zajęcie węzłów na etapie diagnozy?
Od razu PET?
Odpowiedz
#42
(15.07.2019, 21:37:02)Dunolka napisał(a): Na pewno lepiej jest wziąć gada w cztery ognie, niż w dwa.

Zatem  - przy podejrzeniu zajęcia węzłów chłonnych miednicy najlepszym rozwiązaniem jest
radykalna prostatektomia (pewnie z poszerzoną limfadenektomią),
potem adjuwantowa czyli szybka radioterapia,
przy wspomaganiu hormonoterapią.

Tylko jak zdiagnozować zajęcie węzłów na etapie diagnozy?
Od razu PET?
Wydaje mi się, że jeżeli przerzuty zostałyby zdiagnozowane w Pecie przed operacją, to następuje dyskwalifikacja do operacji w naszych realiach. Czy jest to dobre czy złe? Nie wiem.
12.2017 PSA 32
03.2018 RP - pT3b N1M0 Gleason (4+5), marginesy ujemne, przerzuty w 1 lewym i 1 prawym wyciętym węźle chłonnym biodrowym
05.2018 Pierwsze pooperacyjne PSA 0,067
06.2018 PSA 0,054, PET - 4 podejrzane węzły chłonne, rozpoczęta RT z naświetlaniem podejrzanych węzłów, 
07.2018 Rozpoczęta HT Eligard
08.2018 Zakończona RT, PSA 0,003
08.2021 PSA <0.006 
11.2021 Planowana przerwa w hormonoterapii po 40 miesiącach
Odpowiedz
#43
Cytat:Wydaje mi się, że jeżeli przerzuty zostałyby zdiagnozowane w Pecie przed operacją, to następuje dyskwalifikacja do operacji w naszych realiach. Czy jest to dobre czy złe? Nie wiem.

Na pewno byłoby to wyzwanie dla nietuzinkowego operatora.  

Co do badania PET na etapie diagnostyki wstępnej, to koszta mają tu decydujące znaczenie, i stąd brak tych badan na tym etapie.
Może w przyszłości???

Pozdrawiam
Armands
Rocznik 1961
PSA WYJŚCIOWE: 09.2013 13,31 ng/ml
BIOPSJA: 10.2013 Prostatic carcinoma GS 2+2=4
PROSTATEKTOMIA RADYKALNA (klasyczna): 03.2014 w CO Bydgoszcz. Operator dr. Jerzy Siekiera.
Badanie po RP: GS 3+3=6 pT2c N0
PSA po RP: po 3 mieś. 0,028 ng/ml, od 6 m. do 6 lat od RP <0,002 ng/ml.
W ostatnim badaniu (7 latach od RP) 0,007 ng/ml
Moja historia
Wątek poboczny 

Módl się o najlepsze, przygotuj się na najgorsze.
Odpowiedz
#44
Tak było kiedyś  - do terapii radykalnej kwalifikowani byli tylko pacjenci z chorobą ograniczoną do narządu.
Dochodziło nawet do tego, że gdy  po "otwarciu brzucha" lekarz zauważył powiększone węzły chłonne, to nie kończył
operacji, nie wycinał prostaty, tylko ten brzuch, jak to się mówi, "zaszywał".
Pacjent mógł być na lekarza wściekły, ale takie były wtedy standardy, lekarzowi wydawało się, że działa dla dobra pacjenta.

Na starym forum czasem radziłam ludziom, by po otrzymaniu wyników biopsji nie przesadzali z badaniami obrazowymi,
bo a nuż coś się znajdzie, i wtedy ani nie zoperują ani nie naświetlą.

Od tego czasu wiele się zmieniło.
Teraz operuje się albo naświetla nawet pacjentów z potwierdzonymi przerzutami odległymi.
Zaobserwowano bowiem, że ci pacjenci, których zoperowano/naświetlono nie wiedząc, że mają już przerzuty,
dłużej żyli, niż ci tylko na hormonach. Po prostu  hormonoterapia dłużej u nich działała.
"W pozostawionej prostacie, czyli w głównej masie guza, najwcześniej dochodzi do hormonooporności".

Jeśli istnieje duże prawdopodobieństwo zajęcia węzłów chłonnych miednicy - wysoki Gleason, wysokie PSA,
wyjście nowotworu poza torebkę widoczne np. w rezonansie - wtedy stosuje się tzw. poszerzoną limfadenektomię,
czyli razem z prostatą wycina się jak najwięcej węzłów chłonnych miednicy, czasem nawet ok. 30.
Jeśli zajęty jest choć jeden węzeł, wtedy od razu zleca się radioterapię adjuwantową na lożę i na węzły.
Oczywiście  - wspieraną hormonoterapią.

To jest twój przypadek, Wojtku.
Odpowiedz
#45
Odebrałem wczoraj wyniki. PSA utrzymuje poziom <0.006 i testosteron poziom kastracyjny. 
W międzyczasie pojawiło się parę rzeczy: łagodne nadciśnienie (150/95), permanentny ból w prawym barku i lekki rozrost piersi powiązany z pieczeniem w środku itp. 
Udało mi się zrzucić wagę za pomocą regularnych ćwiczeń. W momencie rozpoczęcia hormonoterapii w lipcu zeszłego roku ważyłem 86kg. Potem tyłem osiągając 103kg w kwietniu tego roku. Teraz 96kg.
Niestety powróciła rzecz najbardziej uciążliwa, czyli problem z trzymaniem moczu. Myślałem, że rok po radio terapii już nie będzie się pogarszać, ale niestety się pogarsza.
12.2017 PSA 32
03.2018 RP - pT3b N1M0 Gleason (4+5), marginesy ujemne, przerzuty w 1 lewym i 1 prawym wyciętym węźle chłonnym biodrowym
05.2018 Pierwsze pooperacyjne PSA 0,067
06.2018 PSA 0,054, PET - 4 podejrzane węzły chłonne, rozpoczęta RT z naświetlaniem podejrzanych węzłów, 
07.2018 Rozpoczęta HT Eligard
08.2018 Zakończona RT, PSA 0,003
08.2021 PSA <0.006 
11.2021 Planowana przerwa w hormonoterapii po 40 miesiącach
Odpowiedz
#46
Wojtku, PSA cieszy... gorzej, że odczuwasz skutki kumulacji prostatektomii i RT.
Niestety radioterapia ma to działanie z opóźnieniem, przed którym często ostrzegają specjaliści.
Najgorsze, że opieka nad pacjentem z nietrzymaniem moczu jest u nas praktycznie niedostępna. Jak już coś można o niej się dowiedzieć, to często na kobiecych forach.
Na pewno trzeba temat drążyć, nie odpuszczać na kontroli. No i oczywiście zawsze jest szansa, że to tylko chwilowe... że będzie się cofać. OBY!

Pozdrawiam i trzymaj się!
Armands
Rocznik 1961
PSA WYJŚCIOWE: 09.2013 13,31 ng/ml
BIOPSJA: 10.2013 Prostatic carcinoma GS 2+2=4
PROSTATEKTOMIA RADYKALNA (klasyczna): 03.2014 w CO Bydgoszcz. Operator dr. Jerzy Siekiera.
Badanie po RP: GS 3+3=6 pT2c N0
PSA po RP: po 3 mieś. 0,028 ng/ml, od 6 m. do 6 lat od RP <0,002 ng/ml.
W ostatnim badaniu (7 latach od RP) 0,007 ng/ml
Moja historia
Wątek poboczny 

Módl się o najlepsze, przygotuj się na najgorsze.
Odpowiedz
#47
Jestem po badaniu densytometrycznym. Po 12 miesiącach hormonoterapii ubytek rzędu 6%, czyli bardzo duży. Wynik startowy był jednak bardzo dobry i zostało mi jeszcze "spokojne" 12 miesięcy niszczenia kości, zanim trzeba będzie włączyć jakieś leczenie chemiczne. Oczywiście takie z mniejszą ilością skutków ubocznych nie jest  refundowane i jego roczny koszt to około 2000zł.
Na razie zostajemy przy D3+K2 (4000/200) i Calperos 1000.
12.2017 PSA 32
03.2018 RP - pT3b N1M0 Gleason (4+5), marginesy ujemne, przerzuty w 1 lewym i 1 prawym wyciętym węźle chłonnym biodrowym
05.2018 Pierwsze pooperacyjne PSA 0,067
06.2018 PSA 0,054, PET - 4 podejrzane węzły chłonne, rozpoczęta RT z naświetlaniem podejrzanych węzłów, 
07.2018 Rozpoczęta HT Eligard
08.2018 Zakończona RT, PSA 0,003
08.2021 PSA <0.006 
11.2021 Planowana przerwa w hormonoterapii po 40 miesiącach
Odpowiedz
#48
Nie wiem czy ten wątek był poruszany, ale cena Eligardu 45 wzrosła o ponad 40% od mojego ostatniego zastrzyku...
12.2017 PSA 32
03.2018 RP - pT3b N1M0 Gleason (4+5), marginesy ujemne, przerzuty w 1 lewym i 1 prawym wyciętym węźle chłonnym biodrowym
05.2018 Pierwsze pooperacyjne PSA 0,067
06.2018 PSA 0,054, PET - 4 podejrzane węzły chłonne, rozpoczęta RT z naświetlaniem podejrzanych węzłów, 
07.2018 Rozpoczęta HT Eligard
08.2018 Zakończona RT, PSA 0,003
08.2021 PSA <0.006 
11.2021 Planowana przerwa w hormonoterapii po 40 miesiącach
Odpowiedz
#49
Po 24 miesiącach nie przerywam hormonoterapii - decyzja lekarza, której się podporządkowuję. Dostałem zastrzyk na kolejne 3 miesiące i docelowo ma być 36 miesięcy ze względu na ciężki przypadek i wszelkie rokowania niekorzystne. 

PSA dalej nieoznaczalne, prawdopodobnie zakłamane przez hormony. W październiku będę miał kolejną roczną wizytę w poradni osteoporozy, więc będzie wiadomo, czy 3 rok hormonów będzie można jeszcze pociągnąć bez specjalnej kuracji na wzmocnienie kości. 
Witamina D3 najwyższa od diagnozy - 60. Postanowiłem brać co drugi dzień dotychczasową dawkę 4000 jednostek. Wapno w normie, więc nie ma wskazania na przerzuty do kości.
12.2017 PSA 32
03.2018 RP - pT3b N1M0 Gleason (4+5), marginesy ujemne, przerzuty w 1 lewym i 1 prawym wyciętym węźle chłonnym biodrowym
05.2018 Pierwsze pooperacyjne PSA 0,067
06.2018 PSA 0,054, PET - 4 podejrzane węzły chłonne, rozpoczęta RT z naświetlaniem podejrzanych węzłów, 
07.2018 Rozpoczęta HT Eligard
08.2018 Zakończona RT, PSA 0,003
08.2021 PSA <0.006 
11.2021 Planowana przerwa w hormonoterapii po 40 miesiącach
Odpowiedz
#50
Kolejne badanie gęstości kości po 12 miesiącach - 27 miesięcy od początku hormonoterapii i lekki szok. Brak zmian, gęstość dokładnie na tym samym poziomie co rok temu. Muszę się przyznać, że brałem Calperos 1000 i witaminę D3+K2 4000/200 bardzo sumiennie przez ostatni rok i starałem się pozostać jak najbardziej aktywny. Także na ten moment największym problemem jest sfera kardiologiczna i szczelność. PSA nadal nieoznaczalne. Pojawiły się jakieś zmiany na nerkach, które wyszły w USG. Mam teraz zrobić Tomografię. Pcham dalej ten wózek do lipca przyszłego roku, kiedy przy dobrych wiatrach zrobimy przerwę od HT. Zdania są podzielone. Mój urolog twierdzi, że z tego nie wyjdę, a onkolog radioterapeuta, że jest szansa. Ja na razie cieszę się z każdego kolejnego miesiąca, kiedy mogę pracować, ponieważ jestem w stanie zagwarantować spokój finansowy mojej rodzince na dłuższy czas.
12.2017 PSA 32
03.2018 RP - pT3b N1M0 Gleason (4+5), marginesy ujemne, przerzuty w 1 lewym i 1 prawym wyciętym węźle chłonnym biodrowym
05.2018 Pierwsze pooperacyjne PSA 0,067
06.2018 PSA 0,054, PET - 4 podejrzane węzły chłonne, rozpoczęta RT z naświetlaniem podejrzanych węzłów, 
07.2018 Rozpoczęta HT Eligard
08.2018 Zakończona RT, PSA 0,003
08.2021 PSA <0.006 
11.2021 Planowana przerwa w hormonoterapii po 40 miesiącach
Odpowiedz
#51
Mija kolejne 6 miesięcy od ostatniego badania PSA, które na dzień 1 kwietnia nadal jest nieoznaczalne. Operacje miałem 3 lata temu w Wielki Piątek, więc przychodzą różne myśli, bo od tego czasu łatwo nie było. W lipcu będzie również 3 lata od rozpoczęcia hormonoterapii i wtedy mam zrobić krótką przerwę, uzależnioną od tego, jak szybko PSA będzie rosło. Pracuję jak wariat i mam nadzieję, że będę to robił jeszcze przez kilka dobrych lat. Wyznaczyłem sobie horyzont czasowy wszelkich decyzji na 6 miesięcy. Wizyty mam co 6 miesięcy z własnego wyboru (powinny być co 3). Życzę Wam Wesołych Świąt spędzonych w kochającym rodzinnym gronie.
12.2017 PSA 32
03.2018 RP - pT3b N1M0 Gleason (4+5), marginesy ujemne, przerzuty w 1 lewym i 1 prawym wyciętym węźle chłonnym biodrowym
05.2018 Pierwsze pooperacyjne PSA 0,067
06.2018 PSA 0,054, PET - 4 podejrzane węzły chłonne, rozpoczęta RT z naświetlaniem podejrzanych węzłów, 
07.2018 Rozpoczęta HT Eligard
08.2018 Zakończona RT, PSA 0,003
08.2021 PSA <0.006 
11.2021 Planowana przerwa w hormonoterapii po 40 miesiącach
Odpowiedz
#52
Na razie jest dobrze, i oby tak zostało!
Odpowiedz
#53
Kolejny raz zbadane PSA i wynik nieoznaczalny. 37 miesięcy na Eligardzie. Zastrzyk pod koniec kwietnia na 6 miesięcy był ostatnim na ten cykl hormonoterapii. Nie będę mógł być na wcześniej umówionej wizycie na koniec października. Przeniosłem ją na najbliższy dostępny termin - 13 stycznia. Co o tym myślicie, czy nie jest to zbyt ryzykowne? Zakładam, że Eligard nie odpuści dokładnie pod koniec października, a do stycznia będzie już wiadomo ile PSA urosło. Chyba nie urośnie do tego czasu do jakiegoś niebezpiecznego poziomu? Tak czy siak nie mam wyjścia, bo pani doktor na wizycie powiedziała, że mam przerwać hormonoterapię. Jedyne czego się obawiam, że coś przeoczę, ale pracować trzeba i nie miałem innego wyjścia, jak przenieść wizytę.
12.2017 PSA 32
03.2018 RP - pT3b N1M0 Gleason (4+5), marginesy ujemne, przerzuty w 1 lewym i 1 prawym wyciętym węźle chłonnym biodrowym
05.2018 Pierwsze pooperacyjne PSA 0,067
06.2018 PSA 0,054, PET - 4 podejrzane węzły chłonne, rozpoczęta RT z naświetlaniem podejrzanych węzłów, 
07.2018 Rozpoczęta HT Eligard
08.2018 Zakończona RT, PSA 0,003
08.2021 PSA <0.006 
11.2021 Planowana przerwa w hormonoterapii po 40 miesiącach
Odpowiedz
#54
Wojtku, skoro Eligard był na pół roku, to do końca października będzie działał, czyli wydzielanie testosteronu
będzie zablokowane. Dopiero po tym terminie  - bardzo powoli  - organizm wznowi produkcję tego hormonu.
U młodych pacjentów dzieje się to szybciej, niż u "emerytów", ale wciąż jest to długi proces, minimum kilkumiesięczny.
Czyli styczniowe PSA tak czy owak będzie jeszcze nieoznaczalne.

Napisałam "tak czy owak", mając na myśli, że może być powód zwiększonego wydzielania PSA, a również może go nie być, co jest przecież realne.


Wersja pesymistyczna: gdzieś zostały komórki nowotworowe, teraz przytłumione głodem testosteronu, ale gdy organizm zacznie ten testosteron wydzielać, to odżyją i zaczną się mnożyć, więc PSA zacznie powoli rosnąć.
Ale nie stanie się to w styczniu. Jak napisałam, działa tu prawo inercji, i nawet jeśli  to się zdarzy, to zdarzy się później.

Wersja optymistyczna:
Twoje pooperacyjne  PSA było niskie, po kilku tygodniach 0,05. Do tego dostałeś radioterapię z hormonoterapią. Jest  duże prawdopodobieństwo, że nowotwór został utłuczony na amen.
W każdym razie jest na to duża szansa.

Ponieważ jesteś po operacji, PSA powinno być nieoznaczalne, już na zawsze.
I za to będziemy trzymać kciuki.
Odpowiedz
#55
Dziękuję Ci Dunolka. Jednak chyba wolę twoje optymistyczne słowa niż to co mówi mój urolog realista, że nie mam szans z tego wyjść. 0.05 było nawet 3 miesiące po operacji, zanim zacząłem radioterapię z hormonoterapią. Można by się było przyczepić, jeżeli chłopaki z pięterka zbili PSA z 32 na 0.05 jednym ruchem, to dziewczyny z parteru powinny sobie poradzić z 0.05 zadowolenie, uśmiech
12.2017 PSA 32
03.2018 RP - pT3b N1M0 Gleason (4+5), marginesy ujemne, przerzuty w 1 lewym i 1 prawym wyciętym węźle chłonnym biodrowym
05.2018 Pierwsze pooperacyjne PSA 0,067
06.2018 PSA 0,054, PET - 4 podejrzane węzły chłonne, rozpoczęta RT z naświetlaniem podejrzanych węzłów, 
07.2018 Rozpoczęta HT Eligard
08.2018 Zakończona RT, PSA 0,003
08.2021 PSA <0.006 
11.2021 Planowana przerwa w hormonoterapii po 40 miesiącach
Odpowiedz
#56
Nie chciałabym prezentować tu jakiegoś nieuzasadnionego optymizmu, tylko zwyczajnie uważam,
że skoro zaaplikowano ci radioterapię adjuwantową to celem jej było radykalne pozbycia się ewentualnych resztek nowotworu. Dlaczego mamy od razu wątpić w realność tego celu? Tym bardziej, że pooperacyjne PSA było bardzo niskie, i spadało.

Poza tym znam przypadek pacjenta z gorszymi parametrami, z zajętymi węzłami w pooperacyjnej histopatologii, z wysokim pooperacyjnym PSA, któremu radioterapia adjuwantowa i 3-letnia hormonoterapia pomogła pozbyć się nowotworu. Raczej radykalnie, skoro już  kilkanaście lat ma PSA nieoznaczalne.
Przed tą radioterapią lekarz mu tłumaczył, że "ma 50% szans, i to jest bardzo dużo".
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości