Leczenie według nowych wytycznych urologicznych - wysoki Gleason, młody wiek
#1
Witam,

W grudniu zrobiłem dwa badania PSA po wizycie u urologa (pierwsza wizyta - miała być pro forma w wieku 44lat, ale okazało się, że lewy płat prostaty jest twardy, ogólnie prostata niepowiększona).

Wyniki PSA były szokujące dla mnie: 29 i po dwóch tygodniach 31. Kolejna wizyta u urologa i zlecenie biopsji. Biopsja wykazała Gleasona 4+3, nowotwór T3. Dzień przed biopsją wykonałem również rezonans miednicy, który już wykazał nowotwór T3 z naciekaniem na nasieniowody i wykraczający poza obwód prostaty w dolnej części. Brak przerzutów na węzły chłonne. 
W przyszłym tygodniu mam zrobić scyntygrafię kości, która jest warunkiem według mojego chirurga do dokonania ewentualnej operacji, jeżeli kości będą czyste. Dodatkowo prześwietlenie płuc. 

Po rezonansie miałem nadzieję, że nie będzie przerzutów do operacji, ponieważ węzły chłonne były czyste. Od chirurga dowiedziałem się jednak, że mogą nastąpić przerzuty drugiego stopnia inną drogą niż przez węzły chłonne. Chyba psychika mi lekko podupadła, bo od tamtej wiadomości boli mnie całe ciało i kojarzę to z możliwymi przerzutami. Sprawa się wyjaśni za jakiś tydzień.

Teraz moi drodzy pytanie. Ze względu na to, że tak długo czeka się na to, żeby dostać się do dobrego specjalisty, co doradzacie w w mojej sytuacji, aby ewentualnie zrobić w międzyczasie? 
Wybaczcie brak wiedzy w temacie, ale do tej pory starałem się nie dokształcać w Internecie i zdać na lekarzy, którzy do tej pory wykonali kawał dobrej pracy.
Z tego co wiem, to na ten moment mam dwie opcje. Nie będzie przerzutów potwierdzonych przez scyntygrafie, to operacja plus naświetlanie ze względu na mocno złośliwy charakter nowotworu lub w przypadku potwierdzonych przerzutów brak operacji i leczenie paliatywne w postaci hormonoterapii i chemii. 
Czy przy tej drugiej opcji warto starać się o dostanie na program testowy nowych leków, jeżeli taki będzie dostępny? Czy raczej pozostać przy onkologii "sprawdzonej" do tej pory?

Przepraszam, że tak długo, ale chciałem opisać moją sytuację jak najbardziej szczegółowo.
12.2017 PSA 32
03.2018 RP - pT3b N1M0 Gleason (4+5), marginesy ujemne, przerzuty w 1 lewym i 1 prawym wyciętym węźle chłonnym biodrowym
05.2018 Pierwsze pooperacyjne PSA 0,067
06.2018 PSA 0,054, PET - 4 podejrzane węzły chłonne, rozpoczęta RT z naświetlaniem podejrzanych węzłów, 
07.2018 Rozpoczęta HT Eligard
08.2018 Zakończona RT, PSA 0,003
08.2021 PSA <0.006 
11.2021 Planowana przerwa w hormonoterapii po 40 miesiącach
Odpowiedz
#2
Witaj Wojtku!
To dla nas szok, że u tak młodego człowieka wykryto raka prostaty, i to tak agresywnego.
Takie życie, niestety.
Na pewno już doczytałeś, albo ci powiedziano, że młody wiek jest w tej chorobie niekorzystnym czynnikiem
predykcyjnym. Ale gdzieś  czytałam o amerykańskich badaniach, zaprzeczających tym poglądom.
Czyli jak to w medycynie  - może być i tak i tak.

Rozumiemy, że biopsja była w styczniu, stwierdzono Gl 4+3, przekroczenie torebki.
Wcześniejszy rezonans miednicy wykazał naciekanie pęcherzyków nasiennych, czyli stan T3b.
Rozumiemy też, że w rezonansie nie było  widać żadnych ognisk nowotworu w tej części kośćca, która była widoczna.
To jest dobra wiadomość, bo najczęściej pierwszym miejscem przerzutów do kości jest najbliższa prostacie część kręgosłupa.
Ale nowotwór jest z natury złośliwy, i czasem potrafi powędrować dalej, omijając najbliższe przystanki.
Komórki nowotworowe wędrują układem limfatycznym i krwionośnym i mogą się zatrzymać wszędzie, aczkolwiek
są to wyjątkowe, bardzo rzadkie sytuacje, bo zwykle najpierw zatrzymują się w pobliżu.


 Jeśli scyntygrafia będzie czysta, to - jak ci powiedziano  - masz szansę na operację.
Jeśli nie ma przerzutów, a operacja jest doszczętna to nie ma potrzeby dodatkowej radioterapii.
Wszystko  zależy od poziomu pooperacyjnego PSA.

Innym wyjściem jest radykalna radioterapia, poprzedzona hormonoterapią, z dołożeniem wczesnej chemii.
To  też daje szanse na całkowite wyleczenie, a przynajmniej na długą remisje.

Alej jeśli w scyntygrafii "coś" znajdą, to mogą zaproponować tylko hormonoterapię i wczesną chemię,
ewentualnie z paliatywną radioterapią prostaty.

Wojtek,  martwił się będziesz, gdy wynik scyntygrafii okaże się zły, na razie trzeba wierzyć, że kości są czyste, i przygotować się psychicznie do operacji.
Niektórzy mogą radzić ci dokładniejsze badania, np. PET, ale na tym etapie najważniejsze jest, by załatwić sobie leczenie radykalne, nie paliatywne, więc liczne badania mogą się obrócić przeciw pacjentowi.
Czekaj spokojnie na wynik scyntygrafii, a potem  - w razie czego  - postaraj się o opinię  trzech niezależnych ekspertów.
Co do ewentualnych prób klinicznych  - najpierw scyntygrafia.
Odpowiedz
#3
Wojtku, witaj wśród nas... pacjentów z RGK i ich bliskich.
Przykro, że i Ciebie to dopadło, faceta sporo przed pięćdziesiątka. Niestety, ale coraz młodsi stają do walki z rakiem prostaty.

Dunolka napisała najważniejsze, ja tylko zwrócę Twoją uwagę na przygotowanie do scyntygrafii.
Warto na to badanie zabrać dokumentację dotyczącą ewentualnych urazów układu kostnego (złamań, zwichnięć, czy problemów obejmujących stawy) bo to ułatwia późniejszą interpretację wykonanego obrazu.
Jest to bardzo ważne gdyż badanie scyntygraficzne jest bardzo czułe,
to znaczy pokazuje wczesne zmiany wynikające ze wzmożonej aktywności metabolicznej kości, lecz z drugiej strony jest mało specyficzne.
Wzmożone gromadzenia może wynikać zarówno z obecności przerzutu nowotworowego jak doznanego uraz.

Wojtku, życzę Ci, aby scyntygrafia nie potwierdziła przerzutów, a co za tym idzie dała szanse na działanie radykalne. Powodzenia!

Pozdrawiam
Armands
Rocznik 1961
PSA WYJŚCIOWE: 09.2013 13,31 ng/ml
BIOPSJA: 10.2013 Prostatic carcinoma GS 2+2=4
PROSTATEKTOMIA RADYKALNA (klasyczna): 03.2014 w CO Bydgoszcz. Operator dr. Jerzy Siekiera.
Badanie po RP: GS 3+3=6 pT2c N0
PSA po RP: po 3 mieś. 0,028 ng/ml, od 6 m. do 6 lat od RP <0,002 ng/ml.
W ostatnim badaniu (7 latach od RP) 0,007 ng/ml
Moja historia
Wątek poboczny 

Módl się o najlepsze, przygotuj się na najgorsze.
Odpowiedz
#4
Dziękuję za odpowiedzi. Biopsja była robiona pod koniec stycznia.

W takim razie czekam na wyniki scyntygrafii. Łatwo nie będzie, bo cały czas nerwy okrutne.

Gdyby scyntygrafia wyszła czysto, to czy jest możliwość podania hormonów, żeby zmniejszyć ryzyko przerzutów przed operacją? (wstępny termin planowany na koniec kwietnia ze względu na konieczność całkowitego zagojenia prostaty po biopsji i wysokie prawdopodobieństwo uszkodzenia esicy - rozległość nowotworu).
12.2017 PSA 32
03.2018 RP - pT3b N1M0 Gleason (4+5), marginesy ujemne, przerzuty w 1 lewym i 1 prawym wyciętym węźle chłonnym biodrowym
05.2018 Pierwsze pooperacyjne PSA 0,067
06.2018 PSA 0,054, PET - 4 podejrzane węzły chłonne, rozpoczęta RT z naświetlaniem podejrzanych węzłów, 
07.2018 Rozpoczęta HT Eligard
08.2018 Zakończona RT, PSA 0,003
08.2021 PSA <0.006 
11.2021 Planowana przerwa w hormonoterapii po 40 miesiącach
Odpowiedz
#5
(19.02.2018, 03:14:35)Wojtek45 napisał(a): Gdyby scyntygrafia wyszła czysto, to czy jest możliwość podania hormonów, żeby zmniejszyć ryzyko przerzutów przed operacją? (wstępny termin planowany na koniec kwietnia ze względu na konieczność całkowitego zagojenia prostaty po biopsji i wysokie prawdopodobieństwo uszkodzenia esicy - rozległość nowotworu).
Oczywiście, że jest taka możliwość, ale widocznie lekarz chciałby mieć wcześniej wynik scyntygrafii. To taki standard diagnostyki.
Patrząc z drugiej strony, to spotkałem się z opinią, że operatorzy wolą operować na "czysto", czyli przed podaniem hormonów, ale nie wiem, czy do twojego kwietniowego terminu miałoby to wpływ.

A mógłbyś napisać, gdzie zaplanowano operację?

Może powinieneś zrobić badanie testosteronu, bo chyba nie miałeś określenia jego poziomu. To może się przydać na najbliższą przyszłość.
Również polecamy suplementację witaminy D3 w połączeniu z K2MQ7.
Wcześniej można zrobić badanie w laboratorium i określić poziom wyjściowy D3 (stężenie 25(OH)D w surowicy), ale z doświadczenia wiadomo, że będzie niewystarczający.
Zakłada się, że dla osób z nowotworem optymalny poziom to ok. 60-80 ng/ml.


Pozdrawiam
Armands
Rocznik 1961
PSA WYJŚCIOWE: 09.2013 13,31 ng/ml
BIOPSJA: 10.2013 Prostatic carcinoma GS 2+2=4
PROSTATEKTOMIA RADYKALNA (klasyczna): 03.2014 w CO Bydgoszcz. Operator dr. Jerzy Siekiera.
Badanie po RP: GS 3+3=6 pT2c N0
PSA po RP: po 3 mieś. 0,028 ng/ml, od 6 m. do 6 lat od RP <0,002 ng/ml.
W ostatnim badaniu (7 latach od RP) 0,007 ng/ml
Moja historia
Wątek poboczny 

Módl się o najlepsze, przygotuj się na najgorsze.
Odpowiedz
#6
Dziękuję za kolejny "pakiet" informacji. Wolałbym nie podawać szczegółów z pewnie oczywistych względów. Choroba jest ukrywana ze względu na nastoletnie dzieci w okresie intensywnego dojrzewania i sędziwych rodziców (chcę im tego oszczędzić jak najdłużej się da).
Mam wsparcie żony i najbliższego przyjaciela, który do tej pory doradzał mi też w sprawach medycznych. Szkoda mi tylko żony, bo ona ma to podwójnie (w listopadzie usunięto jej czerniaka z poszerzonym zabiegiem w grudniu i jest w okresie diagnostyki pozabiegowej na ewentualne przerzuty). Teraz jestem na siebie wkurzony, bo nie dałem jej wtedy odpowiedniego wsparcia do sytuacji. Pewnie nie zrozumiałbym tego do dziś, gdyby nie moja choroba. 
Spróbuję kupić witaminę D3+K2 w aptece i dopytać się na wizycie u urologa za tydzień o test na testosteron i ewentualne hormony przed zabiegiem.
12.2017 PSA 32
03.2018 RP - pT3b N1M0 Gleason (4+5), marginesy ujemne, przerzuty w 1 lewym i 1 prawym wyciętym węźle chłonnym biodrowym
05.2018 Pierwsze pooperacyjne PSA 0,067
06.2018 PSA 0,054, PET - 4 podejrzane węzły chłonne, rozpoczęta RT z naświetlaniem podejrzanych węzłów, 
07.2018 Rozpoczęta HT Eligard
08.2018 Zakończona RT, PSA 0,003
08.2021 PSA <0.006 
11.2021 Planowana przerwa w hormonoterapii po 40 miesiącach
Odpowiedz
#7
Rozumiem Ciebie, ja też w pierwszym okresie po diagnozie ukrywałem fakt choroby nowotworowej. Wiedziała tylko żona, później poinformowałem innych bliskich.
Współczuję sytuacji z żoną, bo dobrze wiem, co to czerniak. Moja mama od dziewięciu lat walczy z tym draniem.
Jestem codziennie na forum onkologicznym, gdzie "żyję" historiami osób dotkniętych tą chorobą.
Życzę, aby leczenie żony było skuteczne.

Niestety musicie razem przez to przejść. Nie ma innej opcji!
Choroba nowotworowa, jak żadna inna, bardzo dotyka rodziny, wkracza z buciorami nie tylko w ciało, ale i w psychikę.
Ale nie można zwątpić, on tylko na to czeka.

D3 z K2 można tez kupić w sklepach z suplementami. Ja kupuję w Internecie. Robię większy zakup i wychodzi taniej. W czerniaku też polecają D3, niech zona ewentualnie zapyta o to lekarza prowadzącego. Tylko, że nie każdy lekarz to pozytywnie ocenia.

Poniżej podaję link do strony o niekonwencjonalnych metodach wspomagania w walce z rakiem. To strona poważna z rekomendacją środowiska lekarskiego

http://www.ligawalkizrakiem.pl/rak-nieko...witamina-d

Ja aktualnie biorę dawkę 5000 jednostek D3 i 100 mikrogram K2MQ7 dziennie.

Badanie testosteronu możesz zrobić samemu. To zrobią w każdym labie i koszt nie jest zbyt wysoki, ale oczywiście możesz poprosić o skierowanie.

Armands
Rocznik 1961
PSA WYJŚCIOWE: 09.2013 13,31 ng/ml
BIOPSJA: 10.2013 Prostatic carcinoma GS 2+2=4
PROSTATEKTOMIA RADYKALNA (klasyczna): 03.2014 w CO Bydgoszcz. Operator dr. Jerzy Siekiera.
Badanie po RP: GS 3+3=6 pT2c N0
PSA po RP: po 3 mieś. 0,028 ng/ml, od 6 m. do 6 lat od RP <0,002 ng/ml.
W ostatnim badaniu (7 latach od RP) 0,007 ng/ml
Moja historia
Wątek poboczny 

Módl się o najlepsze, przygotuj się na najgorsze.
Odpowiedz
#8
44 lata i rak prostaty. To jest cios po którym, wielu ciężko się podnieść, zrozumieć, przyjąć do wiadomości.
To , że zjawiłeś się na tym forum świadczy o tym, że chcesz działać, walczyć z chorobą. Ja zachorowałem w wieku 47 lat , 12 lat temu i wiem jedno wiara i determinacja to cechy prawdziwego gladiatora.
Życzę ci czystej scyntygrafii i wycięcia prostaty. W ten sposób pozbędziesz się głównego guza,a potem radził bym połączyć radioterapię z hormonoterapią. To jest optymistyczny scenariusz, oby się spełnił. Chory potrzebuje coś robić, działać czyli aktywnie się leczyć.
Głowa do góry i do roboty.
Pozdro
canaletto
Odpowiedz
#9
Wojtku,

Rozumiem, że nie chcesz pisać gdzie się leczysz. Czy w takim razie masz założoną kartę DILO ( zakładam, że działa tak jak w poprzednich latach ) i zaplanowane zostało konsylium, które zaproponuje Ci najbardziej optymalną metodę leczenia ? Oczywiście po odebraniu wyniku scyntygrafii.
Czy ktoś w rodzinie miał nowotwór ( weź proszę pod uwagę, że nowotwór prostaty jest powszechną przypadłością osób starszych ) ?

Pozdrawiam AParsley
Odpowiedz
#10
No to oberwaliście od losu mocno i podwójnie!
Jak mówią  - nieszczęścia chodzą parami.
Ale mówią też, że fortuna kołem się toczy.
Oby!

Wojtku, nie chciałbyś niczego zaniedbać, niczego "na tym etapie pominąć", dlatego pytasz o ewentualną przedoperacyjną  hormonoterapię.
Jeszcze kilka lat temu zdarzało się, że lekarze zalecali takie rozwiązanie.
Ale widocznie nie przynosiło to żadnych korzyści, bo teraz już o tym nie słychać.
Twój lekarz jest  - jak widać  - umiarkowanym optymistą, skoro ustala termin operacji.
Boisz się, że przez te kilka tygodni do operacji komórki nowotworowe mogą sobie zbyt swobodnie wędrować.
Prawda jest taka, że jeśli miały wywędrować, to już  to zrobiły.
Ale jeśli nie  - to już raczej nie zdążą. Rak prostaty znany jest z tego, że rośnie bardzo powoli.

Załóżmy, że scyntygrafia będzie czysta.
Wariant najbardziej optymistyczny -  jak najbardziej możliwy  - to tylko  operacja, a po operacji PSA nieoznaczalne.
Będzie to oznaczało, że jesteś wyleczony, i tego ci wszyscy życzymy.
Gdyby PSA nie było zerowe  - dostaniesz  hormony i adjuwantową radioterapię, może chemię.
Ciągle  z szansą na wyleczenie.

Wojtku, weź też  pod uwagę, że może ci zostać zaproponowany inny wariant leczenia,
mianowicie radioterapia ( z czasową hormonoterapią).
Operacja jest bardzo dobrym wyjściem, ale jednak okalecza mężczyznę, ciebie wszak nikt raczej "nie oszczędzi",
a ty jesteś bardzo młody. Jeśli zdecydujesz się jednak na operację, pamiętaj, by trafić w bardzo dobre ręce.

Zrób sobie teraz badanie testosteronu.
Wysoki poziom testosteronu przed operacją jest korzystnym czynnikiem predykcyjnym.
Odpowiedz
#11
Dostałem dzisiaj wynik scyntygrafii pocztą, ale boję się go otworzyć. Niestety w międzyczasie pojawiły się bóle w dolnej części kręgosłupa. Na początku myślałem, że to tylko na tle nerwowym, ale teraz już nie wiem. Wizytę u urologa mam w poniedziałek i w sumie czy wiadomość będzie zła, czy dobra, to i tak do tego czasu nic nie zrobię. 
Nie ukrywam, że zacząłem mocno czytać, jaki jest okres przeżycia w razie przerzutów i spotkałem się z publikacjami, że jest to 6 do 24 miesięcy. Widzę jednak, że na forum są osoby, które mają już historię choroby kilkuletnią.
12.2017 PSA 32
03.2018 RP - pT3b N1M0 Gleason (4+5), marginesy ujemne, przerzuty w 1 lewym i 1 prawym wyciętym węźle chłonnym biodrowym
05.2018 Pierwsze pooperacyjne PSA 0,067
06.2018 PSA 0,054, PET - 4 podejrzane węzły chłonne, rozpoczęta RT z naświetlaniem podejrzanych węzłów, 
07.2018 Rozpoczęta HT Eligard
08.2018 Zakończona RT, PSA 0,003
08.2021 PSA <0.006 
11.2021 Planowana przerwa w hormonoterapii po 40 miesiącach
Odpowiedz
#12
Wojtek, no co ty, ten wynik jest najprawdopodobniej dobry, a ty się chcesz stresować przez cały weekend!
Jest jak jest, i nic tego nie zmieni, lepiej wszystko wcześniej wiedzieć, by sobie przygotować jakąś "linię obrony".

Ból nowotworowy kości to jest taki, który nie ustępuje po wypoczynku, masażu, ani po zażyciu leków przeciwzapalnych. Masz coś takiego? Przypuszczam, że jesteś spięty na maxa, a napięte mięśnie potrafią mocno boleć.

Skąd ty wziąłeś te 6 miesięcy?
Owszem,  bodajże Myers pisze, że czas do uzyskania hormonooporności przy raku z przerzutami i objawami wynosi właśnie 6-24 miesiące, ale to nie jest czas przeżycia, tylko czas działania hormonów.
A objawy to nie tylko pobolewanie, ale  na przykład złamania kości.

Prawda jest taka, że są pewne odmiany raka prostaty, np ring cells, albo od razu rak neuroendokrynny,  które nie poddają się standardowemu leczeniu, ale ty masz "poczciwą" adenocarcinomę, dlatego przygotuj się na długą walkę.
Odpowiedz
#13
Jest mi na razie z tą decyzją dobrze. Mam taki wstępny plan na otwarcie koperty w niedzielę wieczorem. 
Proszę mojego raczka, żeby zaczął poruszać się w stronę drugiego płata, a nie na zewnątrz.
12.2017 PSA 32
03.2018 RP - pT3b N1M0 Gleason (4+5), marginesy ujemne, przerzuty w 1 lewym i 1 prawym wyciętym węźle chłonnym biodrowym
05.2018 Pierwsze pooperacyjne PSA 0,067
06.2018 PSA 0,054, PET - 4 podejrzane węzły chłonne, rozpoczęta RT z naświetlaniem podejrzanych węzłów, 
07.2018 Rozpoczęta HT Eligard
08.2018 Zakończona RT, PSA 0,003
08.2021 PSA <0.006 
11.2021 Planowana przerwa w hormonoterapii po 40 miesiącach
Odpowiedz
#14
(24.02.2018, 03:03:40)Wojtek45 napisał(a): Jest mi na razie z tą decyzją dobrze. Mam taki wstępny plan na otwarcie koperty w niedzielę wieczorem. 
Proszę mojego raczka, żeby zaczął poruszać się w stronę drugiego płata, a nie na zewnątrz.

Plan dobry, tylko czy raczek chodząc wspak nie pomyli drogi? mruganie, puszczanie oczka
Tak zerknąłem na godzinę twojego wpisu... albo pracujesz jak ja na zmianach, albo spać nie możesz... a to niefajna sytuacja.

Pozdrawiam i nadal trzymam kciuki za pozytywny wynik scyntografii.

Armands
Rocznik 1961
PSA WYJŚCIOWE: 09.2013 13,31 ng/ml
BIOPSJA: 10.2013 Prostatic carcinoma GS 2+2=4
PROSTATEKTOMIA RADYKALNA (klasyczna): 03.2014 w CO Bydgoszcz. Operator dr. Jerzy Siekiera.
Badanie po RP: GS 3+3=6 pT2c N0
PSA po RP: po 3 mieś. 0,028 ng/ml, od 6 m. do 6 lat od RP <0,002 ng/ml.
W ostatnim badaniu (7 latach od RP) 0,007 ng/ml
Moja historia
Wątek poboczny 

Módl się o najlepsze, przygotuj się na najgorsze.
Odpowiedz
#15
(24.02.2018, 03:03:40)Wojtek45 napisał(a): Jest mi na razie z tą decyzją dobrze. Mam taki wstępny plan na otwarcie koperty w niedzielę wieczorem. 
Proszę mojego raczka, żeby zaczął poruszać się w stronę drugiego płata, a nie na zewnątrz.

Wojtku,
Ty to masz stalowe nerwy! Ja, jeśli odbieram jakiś ważny wynik i nie mam okularów, to proszę 'panią od wręczania wyników' o jego odczytanie - na miejscu, przy okienku!
Ur.1948; PSA 2008-2011: 3,10-8,74; Bps 9/2011: Gl. 3+3; Scyntygrafia OK. 12/2011-LRP. Poj. 100 cm3. Hist-pat: POMIMO BAD. LICZNYCH WYC. NIE UDAŁO SIĘ WYKRYĆ OGNISKA PIERW.!
PSA: 2012-2018<0,006;2019: 0,010;0,042;0,019;0,016;0,027;0,015;0,022;2020: 0,012;0,014; 2021:0,008;
2013-2015-wzrost guza wątroby. 5/2015-otwarta operacja i termoablacja guza. Hist-pat: rak wątrobowokomórkowy. Wznowa. WUM Banacha - 03.09.2016 - przeszczep wątroby.

Odpowiedz
#16
Jak widać po moich wcześniejszych wpisach jestem najczęściej "wyspany" o 2 rano. Tak to trwa od początku stycznia, jak dotarło do mnie co się dzieje. Udaje mi się czasami jeszcze potem zasnąć. Teraz po wpisach na forum jakby łatwiej.
Przez ten weekend zbieram siły na walkę w przyszłym tygodniu, bo kursowanie niemiłosierne i wszędzie okrutne kolejki. Czasami na krótką wizytę czekam w ciemnej poczekalni 5 godzin, a wszędzie muszę dojechać, czasami prawie dwie godziny.
12.2017 PSA 32
03.2018 RP - pT3b N1M0 Gleason (4+5), marginesy ujemne, przerzuty w 1 lewym i 1 prawym wyciętym węźle chłonnym biodrowym
05.2018 Pierwsze pooperacyjne PSA 0,067
06.2018 PSA 0,054, PET - 4 podejrzane węzły chłonne, rozpoczęta RT z naświetlaniem podejrzanych węzłów, 
07.2018 Rozpoczęta HT Eligard
08.2018 Zakończona RT, PSA 0,003
08.2021 PSA <0.006 
11.2021 Planowana przerwa w hormonoterapii po 40 miesiącach
Odpowiedz
#17
Wojtku, doskonale Ciebie rozumiem.
Też tak miałem, ale właśnie wymuszona przez CaP-a aktywność, bardzo mnie nakręcała.
Po "wyroku" z biopsji zacząłem szukać pomocy na forum, zaczęły się wyjazdy do Bydgoszczy, umawianie wizyt, załatwianie urlopów, czy podmian na zmianie, szukanie kursów PKS i PKP, a wszystko, aby jak najszybciej dorwać gada.
Pamiętam jak 23 grudnia, musiałem jechać do Bydgoszczy, a w domu trwały przygotowania do Wigilii w sporym gronie zaproszonych gości.
Jak zwykle wyjazd przed południem, kilka godzin siedzenia przed gabinetem doktora, bo przyjęcia pacjentów od 17:00 (o ile doktor się nie spóźnił).
Proszenie się o przepuszczenie... bo ja muszę zdążyć na ostatni PKS... pół godziny wizyta i powrót przed północą do domu.
Następnego dnia wszystko jakby nic się dzień wcześniej nie działo... ale własnie podczas dzielenia się opłatkiem powiedziałem mamie, bratu, bratowej, że mam raka.

Tak to było... i na szczęście potoczyło się w dobrą stronę.
Oby i Twoje wysiłki i starania były owocne.

Pozdrawiam
Armands
Rocznik 1961
PSA WYJŚCIOWE: 09.2013 13,31 ng/ml
BIOPSJA: 10.2013 Prostatic carcinoma GS 2+2=4
PROSTATEKTOMIA RADYKALNA (klasyczna): 03.2014 w CO Bydgoszcz. Operator dr. Jerzy Siekiera.
Badanie po RP: GS 3+3=6 pT2c N0
PSA po RP: po 3 mieś. 0,028 ng/ml, od 6 m. do 6 lat od RP <0,002 ng/ml.
W ostatnim badaniu (7 latach od RP) 0,007 ng/ml
Moja historia
Wątek poboczny 

Módl się o najlepsze, przygotuj się na najgorsze.
Odpowiedz
#18
Ja też Wojtka rozumiem.
Dopóki nie ma dowodów, jest nadzieja.
Otworzy kopertę  - nadzieja może prysnąć.
Lepsza niedziela z nadzieją, niż bez.

Ale nadzieja na dobry wynik to jednak coś znacznie mniej, niż pewność dobrego wyniku.
O ileż lepsza byłaby niedziela z dobrym wynikiem.


My też mamy za sobą podobne doświadczenie.
Gdy po niepowodzeniu radioterapii ratującej PSA podwajało się co miesiąc,
przestaliśmy przez około pół roku badać PSA.
A potem okazało się, że przez te kilka miesięcy PSA nawet się nie podwoiło,
i to zahamowanie gwałtownego wzrostu raka co dało nam nadzieję na dalsze leczenie radykalne.
Żałowaliśmy potem, że wcześniej nie wiedzieliśmy o tym, bo byśmy mieli na przykład radośniejsze święta.

Wojtku  - nikt cie nie zapewni, że wynik jest dobry, bo w życiu nic nie wiadomo, ale prawdopodobieństwo,
że w scyntygrafii nie ma dowodów na przerzuty  jest o wiele większe, niż że znaleziono cokolwiek złego.
Odpowiedz
#19
Odważyłem się otworzyć dopiero dzisiaj. Chyba pierwsza dobra wiadomość od początku grudnia:
"Wzmożony umiarkowanie wychwyt w stawach kończyn - zmiany zwyrodnieniowe. Innych zmian nie wykazano. Obraz nie przemawia za meta ad ossa."
Jestem świadomy, że jeszcze długa droga przede mną, ale ten wynik dał mi dużą nadzieję. Co ciekawe tył pleców na wysokości prostaty i stawy skokowe dalej mnie bolą. Dziękuje wszystkim za wsparcie w zeszłym tygodniu.
12.2017 PSA 32
03.2018 RP - pT3b N1M0 Gleason (4+5), marginesy ujemne, przerzuty w 1 lewym i 1 prawym wyciętym węźle chłonnym biodrowym
05.2018 Pierwsze pooperacyjne PSA 0,067
06.2018 PSA 0,054, PET - 4 podejrzane węzły chłonne, rozpoczęta RT z naświetlaniem podejrzanych węzłów, 
07.2018 Rozpoczęta HT Eligard
08.2018 Zakończona RT, PSA 0,003
08.2021 PSA <0.006 
11.2021 Planowana przerwa w hormonoterapii po 40 miesiącach
Odpowiedz
#20
Dobra wiadomość
moja historia
Ur.
09.1958r.
05.2011 PSA 50,4ng/ml HT. 11.2011 RP.  01.2012 RT. 06.2012 wideotorakoskopia-przerzuty do płuc.
07.2012-10.2015 HT/ zmiana hormonów/, 3 razy przerwana HT.  Hormonoodporność/odporność na kastrację/   
10.2015 Badania kliniczne PRESIDE, Enzalutamid
01.2016 PSA 0,36  
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości