Tato lat 54
#1
Dzień dobry,
tato w maju zaczął mieć problemy z oddawaniem moczu tj. bardzo częste (bez innych objawów). W czerwcu zrobił badanie PSA. Wynik bardzo wysoki 380. Dwa tygodnie po antybuotykach kolejne badanie PSA wynik spadł do 300. Szybka reakcja i prywatny urolog. Skierował go na MR prostaty multiparametryczne. 19.07 wyniki:
"- prostata wielkośc 35ml
- w strefie obwodowej po prawej stronie i zwłaszcza lewej, głownie w tylnej części gruczołu widocznie jest hipointesywne w obrazach T2-zal. ognisko srednicy 35mm z cechami restrykcji dyfuzji i wzmocnieniem kontrastowym przyleagjace do pseudotorebki, uwypuklające ją po lewej i prawdopodobnie naciekające na pęcherzyki nasienne.
- zmiana typu PIRADS 5

Pecherzyki nasienne symetryczne z podejrzeniem nacisku przy gruczole obustronnie. Tkanka tłuszczowa okołosterczowa po lewej przy pęczkach nieco zatarta. Peczki naczyniowo-nerwowe przylegają do nacieku. Pęcherz moczowy przylega do nacieku w prostacie. Rectum bez cech ewidentnego nacieku. Wzdłuż osi biodrowych ale więcej przy lewej widoczne są patologiczne w. chłonne ok 20mm sięgajace do podziału aorty. 
R. Zmiana typu PIRADS 5 obu płatów L>P z naciekiem pęcherzyków i podejrzeniem meta do w. chłonnych miednicy. "

Zlecono wykonanie biopsji, wyniki dzień 22.08. Biopsja stercza wycinki:
1. 2 celowane z płata prawego
2. 2 celowanego z płata lewego
3. 4 systemowe z płata lewego
4. 4 systemowe z płata prawego
Wyniki:
Op.1. Bioptat dlugości
(1) 13mm (2) 18mm Materiał pobrano w całości
Op.2. Bioptat dlugości
(3) 13mm (4) 18mm Materiał pobrano w całości
Op.3. Bioptat dlugości
(5) 18mm (6) 20mm  (7) 18 mm  (8) 11 mm Materiał pobrano w całości
Op.4. Bioptat dlugości
(9) 15mm (10)18mm  (11) 16mm (12) 17mm Materiał pobrano w całości

Gruczoł krokowy pobrano, skrojono i przebadano seryjnie w całości od marginesu dystalnego (szczyt) do proksymalnego (podstawa z pęcherzykaami nasiennymi)
Rozpoznanie: Rak gruczołowy stercza, typ zarazikowy. Gleason 4+3=7, %utkania Gleasona 4: ok 70. Cecha cribform pattern: obecna ok. 60% całości utkania Gleason 4
Naciek raka obecny w wycinkach z obu płatów stercza. W wycinkach obecne mnogie ogniska inwazji okołonerwowej. 
OP I. (1-2) 2 wycinki celowane - płat prawy: We wszystkich wycinkach (2/2) obecny naciek raka, łączna długośc utkania raka ok.15mm, łączna długość przebadanej tkanki ok. 20mm
OP II. (3-4) 2 wycinki celowane - płat lewy: We wszystkich wycinkach (2/2) obecny naciek raka, łączna długośc utkania raka ok.10mm, łączna długość przebadanej tkanki ok. 21mm
OP III. (5-8) 4 wycinki systemowe - płat lewy: We wszystkich wycinkach (4/4) obecny naciek raka, łączna długośc utkania raka ok.42mm, łączna długość przebadanej tkanki ok. 47mm
OP IV. (9-12) 4 wycinki systemowe - płat prawy: We wszystkich wycinkach (4/4) obecny naciek raka, łączna długośc utkania raka ok.29mm, łączna długość przebadanej tkanki ok. 43mm

Kolejne badania zlecone to scyntygrafia kości

Teraz pytania:
1) Tato do tego momentu nie dostał żadnych leków blokujących, bardzo mnie to niepokoi, czy to normalne? W żadnym wypadku nie chce podważać decyzji lekarza, ale mocno mnie to martwi. W sumie oprócz badań i czekania w stresie nic się nie dzieje...
2) Sytuacja ze wszystkimi badaniami bardzo się przeciąga, teraz czekamy na scyntygrafie i żałujemy, że nie zrobiliśmy jej wcześniej kiedy czekaliśmy na biopsję. Niestety zrozumieliśmy, że po biopsji zostanie rozpisane leczenie, ale niestety okazuje się, że dopiero po wynikach scyntygrafi, czyli pewnie około za 4 tygodnie... Stad pytanie czy jest jeszcze jakieś badanie, które polecacie zrobić w międzyczasie? (nawet prywatnie - tu nie problem nawet jeśli chodzi o droższe badania)
3. Zrozumieliśmy również od lekarza, że  leczenie będzie najprawdopodobniej w jednym momencie chemioterapia i hormonoterapia. Z czego widzę na forum często najpierw wprowadzana jest hormonoterapia, jeśli ona nie daje skutków to wykonuje się drugi krok jak chemioterapia. Co to może oznaczać?
Odpowiedz
#2
Witaj Macieju na forum
Nie powiem że miło Cię widzieć bo lepiej byłoby gdyby PSA nie zawładnęło naszym życiem...
Napewno znajdziesz tu dużo cennych rad, jest tu paru wspaniałych i mądrych użytkowników mruganie, puszczanie oczka
Skąd jesteście?
Wydaję mi się że strasznie długo to trwa, za długo... u nas po badaniu krwi i wysokim PSA biopsa a następnie scyntygrafia i po dwóch dniach od scyntygrafii (nie czekając na wyniki) zastrzyk a wszystko w przeciągu miesiąca. Jeszcze gdzieś po drodze było Tk klatki i miednicy. Tak wysokie PSA mówi samo za siebie i skłania do szybkiego działania. Może zasięgnijcie porady innego urologa.
Trzymam kciuki,)
Odpowiedz
#3
(06.09.2022, 20:57:42)Kiara napisał(a): Witaj Macieju na forum
Nie powiem że miło Cię widzieć bo lepiej byłoby gdyby PSA nie zawładnęło naszym życiem...
Napewno znajdziesz tu dużo cennych rad, jest tu paru wspaniałych i mądrych użytkowników mruganie, puszczanie oczka
Skąd jesteście?
Wydaję mi się że strasznie długo to trwa, za długo... u nas po badaniu krwi i wysokim PSA biopsa a następnie scyntygrafia i po dwóch dniach od scyntygrafii (nie czekając na wyniki) zastrzyk a wszystko w przeciągu miesiąca. Jeszcze gdzieś po drodze było Tk klatki i miednicy. Tak wysokie PSA mówi samo za siebie i skłania do szybkiego działania. Może zasięgnijcie porady innego urologa.
Trzymam kciuki,)

Jesteśmy z okolic Wrocławia i chodzimy do bardzo chwalonego urologa, ale może rzeczywiście warto byłoby zasięgnąć opinii jeszcze kogoś innego. Masz kogoś godnego polecenia?
Odpowiedz
#4
Maćku, już samo wysokie PSA wskazywało na zaawansowaną chorobę. Masz rację, że się martwisz, trochę rozwleczono w czasie diagnostykę taty, a są już podstawy do wdrożenia leczenia.

Tata powinien być zabezpieczony co najmniej lekiem antyandrogenowym, np. bikalutamidem lub Apo-Flutamem, który zahamuje rozwój choroby. Trzeba pilnie to załatwić.

Termin scyntygrafii wydaje mi się odległy, może spróbujcie przyspieszyć robiąc ją prywatnie. Można zrobić jeszcze TK jamy brzusznej.

Można również zrobić badania krwi z rozmazem, oznaczyć poziom testosteronu, który będzie ważny do określenia w przyszłości, czy działa HT(powinna obniżyć poziom testosteronu) oraz panel wątrobowy, w tym koniecznie fosfatazę zasadową. Antyandrogeny dają w kość wątrobie i trzeba kontrolować jej stan, można ewentualnie brać osłonowo np. essentiale. Przy raku prostaty poziom witaminy D3 bywa drastycznie obniżony - można zbadać jej poziom i w zależności od wyniku suplementować (wit. D + K lepiej się wchłania).

Przy takim zaawansowaniu prawdopodobnie zostanie zastosowana hormonoterapia łącznie z tzw. wczesną chemią -> 6 wlewów Docetaxelu w dawce 75 mg na m2 powierzchni ciała, w 3 -tygodniowych cyklach. W przypadku taty NIE powinno czekać się na odporność choroby na leczenie hormonalne.

Niekorzystnym rokowniczo czynnikiem jest utkanie sitowate (crib-form), pilnujcie, żeby nie zostało to przeoczone przez lekarza prowadzącego.
Odpowiedz
#5
(06.09.2022, 21:45:22)Molisana napisał(a): Maćku, już samo wysokie PSA wskazywało na zaawansowaną chorobę. Masz rację, że się martwisz, trochę  rozwleczono w czasie diagnostykę taty, a są już podstawy do wdrożenia leczenia.

Tata powinien być zabezpieczony co najmniej lekiem antyandrogenowym, np. bikalutamidem lub Apo-Flutamem, który zahamuje rozwój choroby. Trzeba pilnie to załatwić.

Termin scyntygrafii wydaje mi się odległy, może spróbujcie przyspieszyć robiąc ją prywatnie. Można zrobić jeszcze TK jamy brzusznej.

Można również zrobić badania krwi z rozmazem, oznaczyć poziom testosteronu, który będzie ważny do określenia w przyszłości, czy działa HT(powinna obniżyć poziom testosteronu) oraz panel wątrobowy, w tym koniecznie fosfatazę zasadową.  Antyandrogeny dają w kość wątrobie i trzeba kontrolować jej stan, można ewentualnie brać osłonowo np. essentiale.  Przy raku prostaty poziom witaminy D3 bywa drastycznie obniżony - można zbadać jej poziom i w zależności od wyniku suplementować (wit. D + K  lepiej  się wchłania).

Przy takim zaawansowaniu prawdopodobnie zostanie zastosowana hormonoterapia łącznie z tzw. wczesną chemią ->  6 wlewów Docetaxelu w dawce 75 mg na m2 powierzchni ciała, w 3 -tygodniowych cyklach.  W przypadku taty NIE powinno czekać się na odporność choroby na leczenie hormonalne.

Niekorzystnym rokowniczo czynnikiem jest utkanie sitowate (crib-form), pilnujcie, żeby nie zostało to przeoczone przez lekarza prowadzącego.

Dziękuje bardzo za obszerną odpowiedź. Termin badania mamy za tydzień i dostaliśmy informacje że do trzech tygodni na wynik...
Odpowiedz
#6
(06.09.2022, 21:37:42)Maciej2996 napisał(a): Jesteśmy z okolic Wrocławia i chodzimy do bardzo chwalonego urologa, ale może rzeczywiście warto byłoby zasięgnąć opinii jeszcze kogoś innego. Masz kogoś godnego polecenia?

Maciek, karta DILO i do onkologa. Urolog przetrzymuje tatę bez leczenia, niestety czas diagnostyki też jest ...taki sobie.
Odpowiedz
#7
(06.09.2022, 21:53:13)Molisana napisał(a):
(06.09.2022, 21:37:42)Maciej2996 napisał(a): Jesteśmy z okolic Wrocławia i chodzimy do bardzo chwalonego urologa, ale może rzeczywiście warto byłoby zasięgnąć opinii jeszcze kogoś innego. Masz kogoś godnego polecenia?

Maciek, karta DILO i do onkologa. Urolog przetrzymuje tatę bez leczenia, niestety czas diagnostyki też jest ...taki sobie.

Karta Dilo już jest wyrobiona. Naszego urologa wybraliśmy nie przypadkiem, bo zajmuje się szczególnie onkologią urologiczną. Ale jesteś w stanie kogoś polecić? Niezależnie od regionu, ważne aby ktoś z dużą wiedzą i doświadczeniem.
Odpowiedz
#8
Witaj Maciek. Jestem z Wrocławia i mąż przeszedł tu początkową diagnostykę, ale i tak wylądowaliśmy w Bydgoszczy na dalszym leczeniu. Jednak trochę ścieżki przetarliśmy i mogę coś doradzić jeśli chodzi o kontakty do lekarzy i pokierować gdzie szybciej zrobić różne badania.
Odpowiedz
#9
(07.09.2022, 00:29:10)Rednaomii napisał(a): Witaj Maciek. Jestem z Wrocławia i mąż przeszedł tu początkową diagnostykę, ale i tak wylądowaliśmy w Bydgoszczy na dalszym leczeniu. Jednak trochę ścieżki przetarliśmy i mogę coś doradzić jeśli chodzi o kontakty do lekarzy i pokierować gdzie szybciej zrobić różne badania.

Część, mogłabyś odezwać się na priv jak to wyglądało u kogo byłaś we Wrocławiu, czemu zrezygnowałas i kogo z Bydgoszczy polecisz? Często przewija się tu Bydgoszcz z dobrymi opiniami.
Odpowiedz
#10
Wysłałam ci wiadomość
Odpowiedz
#11
Maćku, Bydgoszcz, a dokładniej oddział urologii w CO uzyskał status ośrodka z największym doświadczeniem w prostatektomii wykonywanej metodą tradycyjną. Od lat przoduje w statystykach takich operacji.
Oczywiście to także bardzo sprawny szpital specjalistyczny, wyposażony w dobry, a nawet bardzo dobry sprzęt i zatrudniający świetnych fachowców.
Dlatego też do Bydgoszczy namawiamy mając świadomość tych faktów, ale wiemy, że to nie daje 100% szansy na sukces.
W innych ośrodkach również można liczyć na fachową opiekę i skuteczne leczenie.
Zawsze trzeba wziąć pod uwagę plusy i minusy takiej decyzji. Tym bardziej, że choroba taty nie jest ograniczona tylko do gruczołu i widzimy poważne zagrożenia. Tu trzeba być przygotowanym na długą walkę i to opartą o inną strategię.

Pozdrawiam
Armands
Rocznik 1961
PSA WYJŚCIOWE: 09.2013 13,31 ng/ml
BIOPSJA: 10.2013 Prostatic carcinoma GS 2+2=4
PROSTATEKTOMIA RADYKALNA (klasyczna): 03.2014 w CO Bydgoszcz. Operator dr. Jerzy Siekiera.
Badanie po RP: GS 3+3=6 pT2c N0
PSA po RP: po 3 mieś. 0,028 ng/ml, od 6 m. do 6 lat od RP <0,002 ng/ml.
W ostatnim badaniu (10 lat od RP) <0,006 ng/ml
Koniec kontroli u urologa w CO
Moja historia
Wątek poboczny 

Módl się o najlepsze, przygotuj się na najgorsze.
Odpowiedz
#12
Przy PSA wyjsciowym 380 ng/ml przerzuty do kości są praktycznie pewne. Potrzebne jest w pierwszej kolejności leczenie systemowe - czyli wczesna chemia plus HT. Wg badań naukowych Charteed i STAMPEDE, takie leczenie wydłuża statystycznie czas przeżycia.  Czyli onkolog we Wroclawiu, na chemię najlepiej mieć blisko. W międzyczasie będziecie ogarniać dalsze etapy i możliwości leczenia, ale teraz potrzebne jest jak najszybsze wdrożenie leczenia systemowego.  Moim zdaniem kolejny urolog i dywagacje nad operacja to strata bardzo ważnego teraz czasu.
Odpowiedz
#13
Chciałabym zwrócić uwagę na bardzo ważny problem, mianowicie obecność komórek cribform pattern.
To jest najważniejszy czynnik prognostyczny, i w zakresie możliwości terapeutycznych, i w ocenie szans na remisję.
Jedno jest pewne  - pacjent powinien natychmiast zacząć leczenie, hormono- i chemioterapię.
I na spokojnie trzeba szukać dobrego onkologa-naukowca, by poradził sobie z tymi Criborn typami.
Nie wiem  - pani doktor Skoneczna? Pani doktor Senkus?
Odpowiedz
#14
Dziękuje wszystkim ogromnie za troskę i cenne rady. Reasumując dobrze rozumiem, że wybrana droga leczenia, czyli chemioterapia i HT są jak najbardziej odpowiednie? Byłbym również wdzięczny za informacje w jaki sposób można umówić się na wizyte do dr Skonecznej?
Odpowiedz
#15
Tak Maćku, HT + chemioterapia są właściwe. Powinny być wdrożone szybko, przy PSA 380 ng/ml trzeba działać natychmiastowo, te tygodnie mają znaczenie. Minęły 3 miesiące od wyniku PSA 380, a nie został wdrożony nawet bikalutamid, czyli minimum z minimum. Spróbujcie to załatwić na już gdzieś prywatnie, nieważne czy lekarz najlepszy z najlepszych, czy też nie, byle wypisał receptę.

Dr Skoneczna - nie wiem, czy przyjmuje jeszcze nowych pacjentów. Przyjmowała w Otwocku i szpitalu św. Elżbiety w Warszawie. Umówić trzeba się przez rejestrację.
Odpowiedz
#16
Pani doktor Iwona Skoneczna przyjmuje w tych dwóch ośrodkach.

Borowa 14/18, Otwock
Europejskie Centrum Zdrowia Otwock

Goszczyńskiego 1, Mokotów, Warszawa
LUX MED Szpital Św. Elżbiety

Numery rejestracji znajdziesz w Internecie. Terminy są odległe, ale bywa, że ktoś rezygnuje z wizyty i wtedy mogą przyspieszyć termin.

Armands
Rocznik 1961
PSA WYJŚCIOWE: 09.2013 13,31 ng/ml
BIOPSJA: 10.2013 Prostatic carcinoma GS 2+2=4
PROSTATEKTOMIA RADYKALNA (klasyczna): 03.2014 w CO Bydgoszcz. Operator dr. Jerzy Siekiera.
Badanie po RP: GS 3+3=6 pT2c N0
PSA po RP: po 3 mieś. 0,028 ng/ml, od 6 m. do 6 lat od RP <0,002 ng/ml.
W ostatnim badaniu (10 lat od RP) <0,006 ng/ml
Koniec kontroli u urologa w CO
Moja historia
Wątek poboczny 

Módl się o najlepsze, przygotuj się na najgorsze.
Odpowiedz
#17
Cześć, tato był na konsultacji w Bydgodszczy. Dostał informację, że z pewnością powodem wstrzymania się z daniem leków blokujących jest fakt, że mogą wpłynąć na wyniki scyntygrafii, choć sam lekarz stwierdził, że jeśliby by od niego zależało to na pewno już by je dał. Tato zdecydował, że zostaje narazie u urologa, który go prowadzi. Nie chce zmieniać.
Odpowiedz
#18
Przede wszystkim  - wskutek hormonoterapii komórki nowotworowe najpierw przestają wydzielać PSA, a dopiero potem się "kurczą", zatem prawdopodobieństwo "zakłócenia" obrazu scyntygrafii jest praktycznie żadne.
Ale może lekarz pragnie mieć "czystą" sytuację, poobserwować sobie ciekawy przypadek, może artykuł napisać.
Ja jednak wiałabym od takiego lekarza, gdzie przysłowiowy pieprz rośnie.
Tata powinien być pod opieką dobrego onkologa, urolog ma już tu niewiele do powiedzenia.

Ponieważ jednak ojcowie mają zwyczaj upierać się przy swoim, pozostaje uszanować jego zdanie, czyli pozostać przy tym lekarzu.
Co  zrobić, aby przyspieszyć leczenie?
Maksymalnie przyspieszyć scyntygrafię.
Jest skierowanie? Jest. Można więc załatwić prywatną scyntygrafię, w terminie dziś na jutro, kosztuje to kilkaset PLN.
I natychmiast po badaniu (bez czekania na wynik), zacząć hormonoterapię.
Odpowiedz
#19
Dunolka, mężowie również potrafia się upierać, co o tym wiemzadowolenie, uśmiech

Maciek, inna możliwa opcją- możesz jeszcze skonsultować wyniki taty u onkologa zajmujacego sie rakiem prostaty - oczywiście prywatnie. Naprawdę za długo to wszystko trwa.
Odpowiedz
#20
(12.09.2022, 22:17:43)Molisana napisał(a): Dunolka, mężowie również potrafia się upierać, co o tym wiemzadowolenie, uśmiech

Oczywiście i ja "znam ten ból".
Ale trzeba sobie jakoś radzić.
Ostatnio działa metoda "na wnuczka"...
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości