Siedem lat od radykalnej prostatektomi
#21
Serdeczne pozdrawiania dla Wielkiej Czwórki z Kujaw:  Beatki, Eli Jarka i Jędrka.
Życzymy dużo czerskiego zdrowia, dobrej kondycji i wiele radości.
Jarku, dbaj o swoje serce a Ty Jędrku nadal jesteś uczestnikiem "warsztatów tanecznych ".?
Pamiętam jak dziś, na  pierwszym roku studiów kilku  kolegów w rozmowie wspominało, że kończyli szkołę baletową, Dla młodych panienek ta informacja była nie lada atrakcją, mieć takich towarzyszy nauki. W praniu okazało się ,że to była  jeno szkoła budowlana, którą skończyli  ,podobny był jej skrót do szkoły baletowej zadowolenie, uśmiech.
Odpowiedz
#22
PS(i)A krew mruganie, puszczanie oczka  oddana... teraz tylko pozostało czekać na przedwieczorną wizytę u urologa.
Wczoraj minęły 3 latka od RP... czyli dziś zaczynam czwarty roczek. Oby bez niemiłych niespodzianek...

cdn
Rocznik 1961
PSA WYJŚCIOWE: 09.2013 13,31 ng/ml
BIOPSJA: 10.2013 Prostatic carcinoma GS 2+2=4
PROSTATEKTOMIA RADYKALNA (klasyczna): 03.2014 w CO Bydgoszcz. Operator dr. Jerzy Siekiera.
Badanie po RP: GS 3+3=6 pT2c N0
PSA po RP: po 3 mieś. 0,028 ng/ml, od 6 m. do 6 lat od RP <0,002 ng/ml.
W ostatnim badaniu (7 latach od RP) 0,007 ng/ml
Moja historia
Wątek poboczny 

Módl się o najlepsze, przygotuj się na najgorsze.
Odpowiedz
#23
(13.03.2017, 09:07:39)Armands napisał(a): PS(i)A krew mruganie, puszczanie oczka  oddana... teraz tylko pozostało czekać na przedwieczorną wizytę u urologa.
Wczoraj minęły 3 latka od RP... czyli dziś zaczynam czwarty roczek. Oby bez niemiłych niespodzianek...

cdn
Według wszelkich znaków na niebie i ziemi powinno być dobrze.
Ale na wszelki wypadek trzymamy kciuki! zadowolenie, uśmiech
Odpowiedz
#24
Armands - wyników nieoznaczonych Ci życzę. 
Oczywista, oczywistość.
Potrzebujemy na forum ludzi sukcesów i symulantów.
Rocznik 1967
moja historia
PSA wyjściowe XI 2012-30,48 ng/ml - HT; 
RT II-IV.2013; 
HT: (zoladex, bicalutamid, eligard) od VI 2013- nadal
Aktualnie (stan:31.12.2015): Próby klinicznie (enzalutamid)  
kontynuacja leczenia - dyskusja
Odpowiedz
#25
(13.03.2017, 09:07:39)Armands napisał(a): PS(i)A krew mruganie, puszczanie oczka  oddana... teraz tylko pozostało czekać na przedwieczorną wizytę u urologa.
Wczoraj minęły 3 latka od RP... czyli dziś zaczynam czwarty roczek. Oby bez niemiłych niespodzianek...

cdn
No to daj znać co tam urolog powiedział? Ja się po prostu cieszę razem z Tobą i oczywiście
jestem przekonany, że żadnych niemiłych niespodzianek nie będzie.

Serdecznie pozdrawiam
Marek
Odpowiedz
#26
mruganie, puszczanie oczka Armands oczekujemy takiego wyniku jak przez ostatnie 30 miesięcy<0,002 ng/ml

Pozdrawiamy
Odpowiedz
#27
Z takim wsparciem łatwo było osiągnąć dobry wynik mruganie, puszczanie oczka ... i za co bardzo Wam dziękuję.  

A teraz wizyta w skrócie... a krótka też była  Big Grin

Nic się nie zmieniło i znów jest <0,002 mg/ml
Doktor spytał o erekcje i otrzymał odpowiedz  przewraca oczami
Następna wizyta za rok.

I to by było na tyle...

... a nie, bo jeszcze coś...

Miły doktor, wydobył z systemu wynik histopatologiczny pierwszej wyciętej zmiany i już wiem, że to coś, co miałem na udzie, to: Lentigo simplex. Excisio completa (Plama soczewicowata prosta, usunięto w całości), czyli nic złośliwego, ale klinicznie podejrzanego. Teraz do 27 marca (wizyta u chirurga) będę spać spokojnie.

Pozdrawiam wszystkich serdecznie... i bardzo bym chciał, aby i u Was wyniki były dobre.

Armands
Rocznik 1961
PSA WYJŚCIOWE: 09.2013 13,31 ng/ml
BIOPSJA: 10.2013 Prostatic carcinoma GS 2+2=4
PROSTATEKTOMIA RADYKALNA (klasyczna): 03.2014 w CO Bydgoszcz. Operator dr. Jerzy Siekiera.
Badanie po RP: GS 3+3=6 pT2c N0
PSA po RP: po 3 mieś. 0,028 ng/ml, od 6 m. do 6 lat od RP <0,002 ng/ml.
W ostatnim badaniu (7 latach od RP) 0,007 ng/ml
Moja historia
Wątek poboczny 

Módl się o najlepsze, przygotuj się na najgorsze.
Odpowiedz
#28
To jest wynik..... Trzymaj tak dalej...... Tylko nie wiem, czy te wyniki upoważniają Cię do bycia moderatorem na forum.... Bo jesteś daleko, bardzo daleko od większości z nas...... Ale z drugiej strony zapewne przez tą odległość masz szerszą perspektywę oglądu sytuacji.... Bardzo się cieszę i pozdrawiam! To tylko taki słaby żart....! Wyniki analiz świetne świetne a moderowanie też najwyższa klasa..... Armands nie odpuszczaj i świeć nam przykładem przez lata albo jeszcze dłużej! Paweł
Ur.1960
PSA wyjściowe 09.2010 - 11,097 ng/ml
Prostatektomia Radykalna /klasyczna/, Obustronna Limfadenektomia Miednicza  
Wynik po RP   - GL. (2 + 4) pT2cN1
Korekta 2013  - GL. (4 + 3) pT3aN1, resekcja R1
PSA - 06.2011 /8 tyg. po RP/ - 0,02
Od 08.2013 - Bicalutamide 50 mg 
Od 04.2020 - Bicalutamide 100 mg
Od 04.2021 - Bicalutamide 150 mg
PSA - 07.2021 - 0,812
Odpowiedz
#29
Ufff... zadowolenie, uśmiech zadowolenie, uśmiech
Odpowiedz
#30
(13.03.2017, 19:22:03)Armands napisał(a): Nic się nie zmieniło i znów jest <0,002 mg/ml
 Następna wizyta za rok.

Jarku bardzo dobre wieści.
Za rok proszę o powtórkę.
Bo w zdrowym ciele zdrowy ruch Big Grin .

Jędrek
PSA
2012 VIII/30,61/XII 2012 przed LPR 25,58.
2012 XII LRP pT3bN1M1a Gl.3+4 Marginesy ?
2013 /I-1,16 / /VIII PSA-3,0 PET/CT: - PRZERZUTY  09/2013 HT 
2013 RT /0,663/
2014 -2018  <0,002
Zakończenie HT  10.2018
2019 
Luty <0,002
Sierpień  0,046
Wrzesień  0,090
Październik  0,209
Grudzień 0,377
2020 
Styczeń 0,611
Luty      0,663
Marzec   0,761
Kwiecień 1,130
Maj         1,410
Limfadenektomia
Lipiec      0,234
Sierpień  0,015
Wrzesień  0,008
Listopad  0,006


Odpowiedz
#31
(14.03.2017, 09:11:32)Jędrek napisał(a):
(13.03.2017, 19:22:03)Armands napisał(a): Nic się nie zmieniło i znów jest <0,002 mg/ml
 Następna wizyta za rok.

Jarku bardzo dobre wieści.
Za rok proszę o powtórkę.
Bo w zdrowym ciele zdrowy ruch Big Grin .

Jędrek

Chyba... badanie zrobię wcześniej. W wrześniu będzie akurat 3,5 roku od RP. Rok czekania, to jednak nie na moje nerwy.
Już dziś chciałem się zapisać na wizytę u urologa, ale jeszcze na marzec 2018 nie zapisują. Ciężki jest los symulanta mruganie, puszczanie oczka

Dziękuje za dobre słowa...

Pozdrawiam
Armands
Rocznik 1961
PSA WYJŚCIOWE: 09.2013 13,31 ng/ml
BIOPSJA: 10.2013 Prostatic carcinoma GS 2+2=4
PROSTATEKTOMIA RADYKALNA (klasyczna): 03.2014 w CO Bydgoszcz. Operator dr. Jerzy Siekiera.
Badanie po RP: GS 3+3=6 pT2c N0
PSA po RP: po 3 mieś. 0,028 ng/ml, od 6 m. do 6 lat od RP <0,002 ng/ml.
W ostatnim badaniu (7 latach od RP) 0,007 ng/ml
Moja historia
Wątek poboczny 

Módl się o najlepsze, przygotuj się na najgorsze.
Odpowiedz
#32
Dziś raniutko odwiedziłem Centrum Onkologii w Bydgoszczy. Po trzech latach od RP to moja pierwsza wizyta w mieście nad Brdą i w CO.
Zaskoczenie totalne, bo szpetny, doprowadzony do ruiny dworzec Bydgoszcz Wschód zamienił w się w węzeł kolejowo-tramwajowy.
Tego trzy lata temu nie było, a dziś śmignęłam tramwajem z bydgoskiej Pesy w pobliże CO.
Korzystając z oczekiwania na wypożyczenie bloczków parafinowych z guza pierwotnego mojej mamy (materiał będzie badany w Szpitalu Klinicznym w Poznaniu) odwiedziłem szpitalną kaplicę i zostawiłem wypełnioną prośbę o modlitwę dla pacjentów i ich wspierających z naszego forum, czyli nas wszystkich.
Później poszedłem odwiedzić oddział urologii i miałem okazję porozmawiać z moim operatorem. Wyściskałem doktora J. S. i pochwaliłem się swoją sytuacją. 
O dziwo, gdy przypomniałem mu swoje nazwisko, to powiedział, że mnie pamięta. Mam nadzieję, że nie była to kurtuazja.
Później zwiedziłem stare i nowe zakamarki, czyli budynek polikliniki, gdzie mieszczą się przychodnie. Teraz jest tu nowocześnie, a co najważniejsze czysto i przestrzennie. Nie ma ścisku i brakujących miejsc siedzących jak jeszcze trzy lata temu. Widać rozwój i rękę dobrego gospodarza.
Niestety, był pewien zgrzyt, bo okazało się, że bloczki gdzieś się zawieruszyły... a nawet było podejrzenie, że zostały wcześniej wypożyczone. Tylko przez kogo???
Oczywiście nie dałem sobie narzucić takiego sposobu załatwienia sprawy i po trzech godzinach wykonano nowe bloczki. Mam nadzieję, że materiał pochodzi z podudzia mojej mamy.
Wolny czas wykorzystałem na wypad do miasta, a po otrzymaniu nowo wykonanych preparatów odwiedziłem szpitalną restaurację Fantazję.
Nadal to klasa nie do podrobienia w innych szpitalach w całym kraju... jedzonko dobre, wybór zaskakujący, czysto i sympatycznie.
Ciasta na deser sobie nie żałowałem Big Grin 
Brakowało tylko czerwonego wytrawnego mruganie, puszczanie oczka  
Po obiadku przejazd tramwajem z przesiadką do pociągu... też produkcji bydgoskiej Pesy i po 2 godzinach domek.

Bardzo sympatyczny dzień
Armands
Rocznik 1961
PSA WYJŚCIOWE: 09.2013 13,31 ng/ml
BIOPSJA: 10.2013 Prostatic carcinoma GS 2+2=4
PROSTATEKTOMIA RADYKALNA (klasyczna): 03.2014 w CO Bydgoszcz. Operator dr. Jerzy Siekiera.
Badanie po RP: GS 3+3=6 pT2c N0
PSA po RP: po 3 mieś. 0,028 ng/ml, od 6 m. do 6 lat od RP <0,002 ng/ml.
W ostatnim badaniu (7 latach od RP) 0,007 ng/ml
Moja historia
Wątek poboczny 

Módl się o najlepsze, przygotuj się na najgorsze.
Odpowiedz
#33
Część dietetyczną wątrobową przeniosłem pod poniższy adres

http://rakprostatypomoc.pl/showthread.ph...56#pid7556

... tam też zapraszam do dalszej dyskusji.
Odpowiedz
#34
(25.04.2017, 17:52:26)Armands napisał(a): Dziś raniutko odwiedziłem Centrum Onkologii w Bydgoszczy. Po trzech latach od RP to moja pierwsza wizyta w mieście nad Brdą i w CO.
Zaskoczenie totalne, bo szpetny, doprowadzony do ruiny dworzec Bydgoszcz Wschód zamienił w się w węzeł kolejowo-tramwajowy.
Tego trzy lata temu nie było, a dziś śmignęłam tramwajem z bydgoskiej Pesy w pobliże CO.
Korzystając z oczekiwania na wypożyczenie bloczków parafinowych z guza pierwotnego mojej mamy (materiał będzie badany w Szpitalu Klinicznym w Poznaniu) odwiedziłem szpitalną kaplicę i zostawiłem wypełnioną prośbę o modlitwę dla pacjentów i ich wspierających z naszego forum, czyli nas wszystkich.
Później poszedłem odwiedzić oddział urologii i miałem okazję porozmawiać z moim operatorem. Wyściskałem doktora J. S. i pochwaliłem się swoją sytuacją. 
O dziwo, gdy przypomniałem mu swoje nazwisko, to powiedział, że mnie pamięta. Mam nadzieję, że nie była to kurtuazja.
Później zwiedziłem stare i nowe zakamarki, czyli budynek polikliniki, gdzie mieszczą się przychodnie. Teraz jest tu nowocześnie, a co najważniejsze czysto i przestrzennie. Nie ma ścisku i brakujących miejsc siedzących jak jeszcze trzy lata temu. Widać rozwój i rękę dobrego gospodarza.
Niestety, był pewien zgrzyt, bo okazało się, że bloczki gdzieś się zawieruszyły... a nawet było podejrzenie, że zostały wcześniej wypożyczone. Tylko przez kogo???
Oczywiście nie dałem sobie narzucić takiego sposobu załatwienia sprawy i po trzech godzinach wykonano nowe bloczki. Mam nadzieję, że materiał pochodzi z podudzia mojej mamy.
Wolny czas wykorzystałem na wypad do miasta, a po otrzymaniu nowo wykonanych preparatów odwiedziłem szpitalną restaurację Fantazję.
Nadal to klasa nie do podrobienia w innych szpitalach w całym kraju... jedzonko dobre, wybór zaskakujący, czysto i sympatycznie.
Ciasta na deser sobie nie żałowałem Big Grin 
Brakowało tylko czerwonego wytrawnego mruganie, puszczanie oczka  
Po obiadku przejazd tramwajem z przesiadką do pociągu... też produkcji bydgoskiej Pesy i po 2 godzinach domek.

Bardzo sympatyczny dzień
Armands

Jaruś "Wędrowniczek" zadowolenie, uśmiech
i ciągnie się nie tylko w Bydgoszczy za nami prostatykami te/o PSA/Pesa Big Grin,

...jednemu cichutko, wolniutko i w liczbach też bardzo malutko,
   innemu z przytupem, łomocze jak grom z jasnego nieba
   cyferki co miesiąc jak głupie wskakują na wynik, a wcale ich tu nie potrzeba smutny

Pozdrowionka
   Kris.
Odpowiedz
#35
Dziś mijają cztery lata od mojej prostatektomii. Wczoraj wieczorem trochę sobie z Elą (żoną - dla tych, którzy nie w temacie) powspominaliśmy ten dzień.
Ja bardzo dobrze pamiętam tamten poranek, ostatnie przygotowania, przejażdżkę na salę operacyjną i wszystko przed zaśnięciem.
Ela pamięta oczekiwanie na mój powrót. Czekała w korytarzu prowadzącym do sal operacyjnych, widziała jak mój operator tam wchodził i wychodził.
Zaczepiła doktora i zapytała o mnie i operację. Doktor Jerzy uspokoił żonę i powiedział, że wszystko przebiegło zgodnie z planem.
Za godzinę, może trochę dłużej wyjechałem z pooperacyjnej i żona towarzyszyła mojej drodze na oddział.
Tego nie pamiętam, ale pamiętam wyciągnięcie rurki intubacyjnej i głoś pielęgniarki - panie Jarku budzimy się.
Pełna świadomość wróciła jak pielęgniarki manewrując łóżkiem wjechały na moje stare miejsce w sali szpitalnej.
Pamiętam głosy kolegów, pytania - i jak tam, bolało?
Ela trzymała mnie za rękę, a ja byłem częściowo jeszcze w innym wymiarze, częściowo wśród żywych mruganie, puszczanie oczka
Tak to wtedy wyglądało.

Cztery lata minęły a ja jeszcze muszę trochę poczekać na badanie PSA i wizytę u urologa.
Pechowo zostałem przyblokowany w rejestracji i dlatego taka zwłoka.
Na kontrolę jestem umówiony dopiero na 25 kwietnia... szczególnym dla mnie dniu i mam nadzieję, że nic złego się nie wydarzy, bo to byłoby wyjątkowo przykre.
Ale jutro też będę w CO, ale w innej sprawie, o czym poinformuje w innym wątku.

Pozdrawiam
Armands
Rocznik 1961
PSA WYJŚCIOWE: 09.2013 13,31 ng/ml
BIOPSJA: 10.2013 Prostatic carcinoma GS 2+2=4
PROSTATEKTOMIA RADYKALNA (klasyczna): 03.2014 w CO Bydgoszcz. Operator dr. Jerzy Siekiera.
Badanie po RP: GS 3+3=6 pT2c N0
PSA po RP: po 3 mieś. 0,028 ng/ml, od 6 m. do 6 lat od RP <0,002 ng/ml.
W ostatnim badaniu (7 latach od RP) 0,007 ng/ml
Moja historia
Wątek poboczny 

Módl się o najlepsze, przygotuj się na najgorsze.
Odpowiedz
#36
No to krótko... bo nie ma o czym pisać mruganie, puszczanie oczka
PSA <0,002

[Obrazek: DYosMYO.jpg?1]
To powyżej, to zdjęcie mojej ściągawki z wynikami PSA. Doktor K.K. kazał mi to zawsze pokazywać na wizycie...wtedy taka weryfikacja sytuacji trwa króciutko... bez grzebania w papierach.


Kolejna kontrola za rok. Termin już wyznaczony -> 13.03.2019.... czyli 5 lat od RP+1 dzień.

Butelka czerwonego wytrawnego poszła do obiadu... i na tym koniec, bo na 23:00 do pracy.
Cd. na spotkaniu w M.

Pozdrawiam
Armands
Rocznik 1961
PSA WYJŚCIOWE: 09.2013 13,31 ng/ml
BIOPSJA: 10.2013 Prostatic carcinoma GS 2+2=4
PROSTATEKTOMIA RADYKALNA (klasyczna): 03.2014 w CO Bydgoszcz. Operator dr. Jerzy Siekiera.
Badanie po RP: GS 3+3=6 pT2c N0
PSA po RP: po 3 mieś. 0,028 ng/ml, od 6 m. do 6 lat od RP <0,002 ng/ml.
W ostatnim badaniu (7 latach od RP) 0,007 ng/ml
Moja historia
Wątek poboczny 

Módl się o najlepsze, przygotuj się na najgorsze.
Odpowiedz
#37
I tej wersji wyników się trzymaj Big Grin
Odpowiedz
#38
Gratulacje!!! Big Grin
To się nazywa wygrana mruganie, puszczanie oczka

Mój tata bada jutro PSA, 11 miesięcy po operacji.
Aż cała się trzęsę ze strachu...
Odpowiedz
#39
Gratulacje, piękny prezent imieninowy  mruganie, puszczanie oczka

Pozdrawiam AParsley
Odpowiedz
#40
Super,świetnie i tak trzymaj
pozdr,Marek
Marek/Suwałki/,ur.1962
GL7/4+3/ pT3a N0M0
06.2015 RP - psa 6 tyg. -0,03
49 m-cy 0,177;VII 2019 SRT
;VIII 19 -0,082;X 19 -0.015
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości