Tata ma raka ...
#1
Witam serdecznie. U mojego taty zdiagnozowano raka prostaty , chciałabym dowiedzieć się coś więcej na ten temat. Chodzi o to, że nie wiemy czy najpierw zgodzić się na operacje wycięcia guza/ czy na radioterapię? 
Wynik biopsji są taki: 
1. rak gruczołowy zrazikowy prostaty wg Gleasona 5+4, GG icd-0 8140/3. Utkanie nowotworu zajmuje około 80% wycinków ze zmiany z płata lewego. 
2. rak gruczołowych prostaty  Gleason 4+5  nowotwór zajmuje około 60 % wycinka. 
3. rak prawego płata  prostaty 3+5 utkanie nowotworowe zajmuje około 10% badanych wycinków z prawego płata prostaty.
Odpowiedz
#2
Witaj Magda!
Z twego listu wnioskujemy, że tacie zaproponowano albo operację albo radioterapię.
Decyzję podejmuje pacjent, mając świadomość ryzyka, związanego z każdym rodzajem terapii.
My możemy podać plusy i minusy każdego wyboru, na podanie których lekarz nie zawsze ma czas podczas wizyty.
Do tego trzeba nam więcej danych, przede wszystkim wiek taty, stan ogólny zdrowia, stan zaawansowania choroby, tzn. oprócz Gleasona jeszcze wysokość PSA i wyniki wstępnych badań obrazowych (czy nie ma już przerzutów).
Odpowiedz
#3
Tato ma 62 lata. Jego PSA wynosiło ostatnio 10 ng/ml. Dwa lata temu tata przeszedł ostry zawał serca i ciągle ma jakieś dolegliwości z tym związane, bierze leki na ciśnienie i krzepliwość. Teraz doszedł jeszcze rak, i nie wiemy co zrobić,  jaka metodę leczenia wybrać. Lekarz proponuje operacje i właśnie zastanawiamy sie nad tym .. Huh 
Przerzutów nie stwierdzono.
Odpowiedz
#4
Magdalena, tata ma zaawansowanego raka prostaty (wysoki Gleason) i to wymaga naprawdę dodatkowej diagnostyki.
Napisałaś, że przerzutów nie stwierdzono, ale brakuje nam informacji o badaniach diagnostycznych w tym kierunku, czyli rezonansem magnetycznym, tomografią komputerową, czy też scyntygrafii.
Takie badania oprócz biopsji powinny być wykonane. Czy były?
Choroba kardiologiczna... poważna choroba jak u taty.... może być przyczyną odstąpienia od operacji, ale nie musi. O tym decyduje specjalista anestezjolog po zapoznaniu z historią choroby.
Prostatektomia to poważna operacja, trwająca ok. 4-5 godzin, skutkująca potrzeba przetaczania krwi i stosowania leków przeciwbólowych, przeciwzakrzepowych.
Ktoś kto podpisze papier przed operacją musi to wszystko wziąć pod uwagę.

Bezpieczniejszym (w wypadku osoby obarczonej chorobą, wiekiem) jest wdrożenie radioterapii, czy też radioterapii w połączeniu z hormonoterapią. Radioterapia w efektach leczenia raka prostaty może być porównywalną z prostatektomią.
Oczywiście wszystko zależy od tego, czy ten rak jest ograniczony do gruczołu krokowego.

Pozdrawiam
Armands
Rocznik 1961
PSA WYJŚCIOWE: 09.2013 13,31 ng/ml
BIOPSJA: 10.2013 Prostatic carcinoma GS 2+2=4
PROSTATEKTOMIA RADYKALNA (klasyczna): 03.2014 w CO Bydgoszcz. Operator dr. Jerzy Siekiera.
Badanie po RP: GS 3+3=6 pT2c N0
PSA po RP: po 3 mieś. 0,028 ng/ml, od 6 m. do 6 lat od RP <0,002 ng/ml.
W ostatnim badaniu (8 lat od RP) <0,006 ng/ml
Moja historia
Wątek poboczny 

Módl się o najlepsze, przygotuj się na najgorsze.
Odpowiedz
#5
(31.03.2022, 15:55:50)Armands napisał(a): Magdalena, tata ma zaawansowanego raka prostaty (wysoki Gleason) i to wymaga naprawdę dodatkowej diagnostyki.
Napisałaś, że przerzutów nie stwierdzono, ale brakuje nam informacji o badaniach diagnostycznych w tym kierunku, czyli rezonansem magnetycznym, tomografią komputerową, czy też scyntygrafii.
Takie badania oprócz biopsji powinny być wykonane. Czy były?
Choroba kardiologiczna... poważna choroba jak u taty.... może być przyczyną odstąpienia od operacji, ale nie musi. O tym decyduje specjalista anestezjolog po zapoznaniu z historią choroby.
Prostatektomia to poważna operacja, trwająca ok. 4-5 godzin, skutkująca potrzeba przetaczania krwi i stosowania leków przeciwbólowych, przeciwzakrzepowych.
Ktoś kto podpisze papier przed operacją musi to wszystko wziąć pod uwagę.

Bezpieczniejszym (w wypadku osoby obarczonej chorobą, wiekiem) jest wdrożenie radioterapii, czy też radioterapii w połączeniu z hormonoterapią. Radioterapia w efektach leczenia raka prostaty może być porównywalną z prostatektomią.
Oczywiście wszystko zależy od tego, czy ten rak jest ograniczony do gruczołu krokowego.

Pozdrawiam
Armands

Tato miał robiony tylko rezonans magnetyczny i biopsję , zastanawiamy się i którego lekarza będzie najlepiej przeprowadzić operacje bo stan jest pewnie dość poważny , boimy się  , ze pp operacji wystąpią przezuty , tata zastanawia się nad szpitalem w Brzozowie , tam te go na kierował Lekarz z Kolbuszowej ,

Jeszcze ta choroba kardiologiczne jest u niego tez poważną i starszy wiek

Nie mogę znaleźć na forum takiego przypadku podobnego do mojego taty
Odpowiedz
#6
Magda, pół żartem, pół serio, z tym "starszym wiekiem" to nie przesadzaj, twój tata ma lat 62!
"Urologicznie młody"  - o takim pacjencie powiedziałby lekarz mojego męża.

Skoro lekarz chce operować, to znaczy, że widzi tego sens, i jest zdania, że nie ma  przerzutów.
Przed operacją tak czy owak będzie jeszcze scyntygrafia i pewnie tomograf płuc.

PSA 10 to nie jest wysoki poziom, prawdopodobieństwo  przerzutów niewielkie, ale nigdy nie można ich wykluczyć.

Brzozów ma przyzwoitą opinię w kwestii leczenia raka prostaty.
Ale wiodące krajowe ośrodki to Bydgoszcz, Warszawa, Kielce i Gliwice.

Poza tym pamiętaj, że urolog-chirurg zwykle optuje za operacją, a radioterapeuta  - za radioterapią.
Statystycznie wyniki obu metod - jeśli chodzi o pozbycie się raka  - są zbliżone.
Ale w przypadku twego taty decydujące zdanie powinien mieć kardiolog.
Bo wiesz, organizm pacjenta, który niedawno przeszedł rozległy zawał, może nie wytrzymać
ciężkiej operacji.

Przypadki naszych pacjentów, którzy opisali swoją historię, zebrane są w tabelce INDEKS TERAPII, na górze strony.
Gdybyś chciała poszukać więcej przypadków, podobnych do twojego taty, a znasz choćby średnio język angielski,
to podam ci odpowiedni link.
Odpowiedz
#7
Dziękuje za odpowiedz , tata jednak się zdecydował ma operacje w Kolbuszowej , mamy niedaleko do tej miejscowości , możemy mieć tylko nadzieję ze ta operacje aiw powiedzie i będzie lepiej , chociaż strach jest co będzie dalej bo ten gleason jest noepokojacy , patrzylam na forum to kilka osób z tym gleasonem zmarło smutny
Odpowiedz
#8
Magda,

Od Gleasona sie nie umiera. Bardziej istotne jest, aby operacja była doszczętna i nowotwór nie wyszedł poza torebkę, czego z opisu histopatologicznego po biopsji nie można wywnioskować.
Jak pisała wcześniej Dunolka, przerzuty przy PSA 10 są mało prawdopodobne, tym bardziej istotne jest wycięcie całej masy nowotworu.
Czy wiecie kto będzie operował i ile takich operacji wykonuje w miesiącu ? tu nie liczy się komfort "bo jest blisko", tu liczy się przede wszystkim doświadczenie operatora.

Kiedy będzie operacja ?

Pozdrawiam AParsley
Rocznik 1961
PSA przed RP 15,41 ng/ml, LRP 19/11/2014, RT 05-06/2015.
PSA od 08/2017 do teraz <0,006 ng/ml.

Moja historia
Odpowiedz
#9
Operacja będzie 24 kwietnia w Kolbuszowej  u dr szczygła , cxytalam opinie na internecie , podobno dobry lekarz , jeśli tato zdecydował sie na ta operacje w Kolbuszowej. To chyba muszę mu ustapic oby tylko sie udała smutny
Odpowiedz
#10
Będziemy trzymać kciuki za powodzenie operacji i za zdrowie taty.
Spokojnych, rodzinnych Świąt wielkanocnych!

Armands
Rocznik 1961
PSA WYJŚCIOWE: 09.2013 13,31 ng/ml
BIOPSJA: 10.2013 Prostatic carcinoma GS 2+2=4
PROSTATEKTOMIA RADYKALNA (klasyczna): 03.2014 w CO Bydgoszcz. Operator dr. Jerzy Siekiera.
Badanie po RP: GS 3+3=6 pT2c N0
PSA po RP: po 3 mieś. 0,028 ng/ml, od 6 m. do 6 lat od RP <0,002 ng/ml.
W ostatnim badaniu (8 lat od RP) <0,006 ng/ml
Moja historia
Wątek poboczny 

Módl się o najlepsze, przygotuj się na najgorsze.
Odpowiedz
#11
Dziekuje bardzo , odezwę się po operacji taty ?
Odpowiedz
#12
Wynik operacji zależy od wielu czynników, ale doświadczenie życiowe nam mówi, że najwięcej zależy od tzw. szczęścia.
I tego tacie życzymy, trzymamy kciuki!
Odpowiedz
#13
Tato jest juz tydzień po peracji prostaty na szczęście obyło się bez powikłań , dziwi mnie tylko to dlaczego nie miał robionych badan jamy brzusznej USG czy tez scyntygrafie kości  zbadali mu tylko krew
Odpowiedz
#14
(09.05.2022, 22:56:46)Magdalena3456 napisał(a): Tato jest juz tydzień po operacji prostaty na szczęście obyło się bez powikłań , dziwi mnie tylko to dlaczego nie miał robionych badan jamy brzusznej USG czy tez scyntygrafie kości  zbadali mu tylko krew

Trudno na to odpowiedzieć, wiedząc, gdzie tata był operowany i wcześniej diagnozowany. Dlatego też zawsze polecamy duże centra onkologiczne, które z racji ilości pacjentów mają większe doświadczenie i wypracowane zasady postępowania. Nie jest to oczywiście zarzut, że szukanie pomocy gdzieś indziej, to pomyłka, ale statystyki nie kłamią. 
Życzymy tacie szybkiego powrotu do sprawności i jak najlepszej sytuacji pooperacyjnej.

Pozdrawiam
Armands
Rocznik 1961
PSA WYJŚCIOWE: 09.2013 13,31 ng/ml
BIOPSJA: 10.2013 Prostatic carcinoma GS 2+2=4
PROSTATEKTOMIA RADYKALNA (klasyczna): 03.2014 w CO Bydgoszcz. Operator dr. Jerzy Siekiera.
Badanie po RP: GS 3+3=6 pT2c N0
PSA po RP: po 3 mieś. 0,028 ng/ml, od 6 m. do 6 lat od RP <0,002 ng/ml.
W ostatnim badaniu (8 lat od RP) <0,006 ng/ml
Moja historia
Wątek poboczny 

Módl się o najlepsze, przygotuj się na najgorsze.
Odpowiedz
#15
Magda, teraz wiele zależy  od tego, czy operacja była doszczętna.
Gdy "wszystko" zostało wycięte, przerzuty po operacji  - o których wspomniałaś na początku  - pojawią się, gdy były już przed operacją.

Lekarz operował na podstawie rezonansu, czyli nie widział przerzutów w obrębie jamy brzusznej.
Lekarz pewnie starej daty, nie dał skierowania na scyntygrafię, gdyż jeszcze 10 lat temu uważano, że przy PSA
na poziomie ok. 10, prawdopodobieństwo przerzutów do kości jest minimalne.

Tylko, ten Gleason 9...

Zobaczymy, jaka będzie histopatologia pooperacyjna, czy nie ma nietypowych komórek, czy nie ma marginesu dodatniego, przekroczenia torebki, zajętych pęcherzyków.
No i najważniejsze  - jakie będzie pooperacyjne PSA.

Zatem czekamy i trzymamy kciuki.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości