AParsley-czas od operacji szybko płynie
Zdecydowanie takich dobrych wiadomości nam ostatnio brakuje.
Tak trzymaj Andrzej!

Pozdrawiamy
E i J
Rocznik 1961
PSA WYJŚCIOWE: 09.2013 13,31 ng/ml
BIOPSJA: 10.2013 Prostatic carcinoma GS 2+2=4
PROSTATEKTOMIA RADYKALNA (klasyczna): 03.2014 w CO Bydgoszcz. Operator dr. Jerzy Siekiera.
Badanie po RP: GS 3+3=6 pT2c N0
PSA po RP: po 3 mieś. 0,028 ng/ml, od 6 m. do 6 lat od RP <0,002 ng/ml.
W ostatnim badaniu (7 latach od RP) 0,007 ng/ml
Moja historia
Wątek poboczny 

Módl się o najlepsze, przygotuj się na najgorsze.
Odpowiedz
Dziękuję za dobre słowa
Pozdrawiam AParsley
Rocznik 1961
PSA przed RP 15,41 ng/ml, LRP 19/11/2014, RT 05-06/2015.
PSA od 08/2017 do teraz <0,006 ng/ml.

Moja historia
Odpowiedz
Moi Drodzy,
Dzisiaj minęło 6 lat od operacji, ostatnie badania z C.O. Ursynów sprzed miesiąca, nowszych nie mam.
Mamy inne problemy zdrowotne, ale póki co jakoś sobie z tym radzimy.

Pozdrawiam AParsley
Rocznik 1961
PSA przed RP 15,41 ng/ml, LRP 19/11/2014, RT 05-06/2015.
PSA od 08/2017 do teraz <0,006 ng/ml.

Moja historia
Odpowiedz
(19.11.2020, 16:57:59)AParsley napisał(a): Moi Drodzy,
Dzisiaj minęło 6 lat od operacji ....

Pozdrawiam AParsley

Fakt by zadać pytanie -Świętować czy nie
I każda odpowiedź trafna aż się chce
uściskać co czynię Big Grin 

J
Odpowiedz
Jak ten czas leci...

Andrzeju, oby wszystko u Was było OK. Trzymajcie się!
Pozdrawiamy
E i J
Odpowiedz
Moi Drodzy,
Bardzo długo się nie odzywałem, za co przepraszam ( ostatni rok w pracy bardzo dał mi się we znaki, o czy trochę poniżej ). 
Cytując luźno wcześniejszy wpis Dunolki "dłużej klasztora niż przeora", niestety w moim przypadku przeor wygrał  Huh - innymi słowy nie byliśmy się w stanie dogadać z moim nowym szefem, albo ja nie byłem w stanie zaakceptować kierunku, w którym skręca firma - w każdym razie odchodzę z firmy z końcem kwietnia, jestem w 3 miesięcznym okresie wypowiedzenia. Listopad do stycznia to był okres dodatkowo wzmożonego stresu związanego z niepewnością, warunkami odejścia, przekazaniem obowiązków ( w 3 tygodnie próba przekazania tego, czym się zajmowałem przez ponad 3 lata  smutny  ).

Jakby tego wszystkiego było mało, od końca stycznia mieliśmy w naszym mieszkaniu remont generalny ( wymiana drzwi, wymiana okien, remont łazienki, cyklinowanie parkietów, malowanie i kilkanaście innych prac ). Od dwóch tygodni mieszkamy z powrotem i staramy się wszystko ogarnąć i na nowo poukładać.
Tak więc powoli wracamy do żywych, wcześniej czytałem chwilami forum, ale nie byłem w stanie reagować, dziś przeczytałem wszystkie wpisy z ostatnich dwóch miesięcy.
3 tygodnie temu zrobiłem badania kontrolne, tu przynajmniej spokój: PSA <0,006 ng/ml, Testosteron: 399,00 ng/dl, kwas moczowy w normie.


Pozdrawiam AParsley
Rocznik 1961
PSA przed RP 15,41 ng/ml, LRP 19/11/2014, RT 05-06/2015.
PSA od 08/2017 do teraz <0,006 ng/ml.

Moja historia
Odpowiedz
(27.03.2021, 11:05:19)AParsley napisał(a): 3 tygodnie temu zrobiłem badania kontrolne, tu przynajmniej spokój: PSA <0,006 ng/ml, Testosteron: 399,00 ng/dl, kwas moczowy w normie.
Pozdrawiam AParsley
I tak trzymaj w kwestii leczenia... a i reszta się ułoży.
Powodzenia!

Pozdrawiamy
Rocznik 1961
PSA WYJŚCIOWE: 09.2013 13,31 ng/ml
BIOPSJA: 10.2013 Prostatic carcinoma GS 2+2=4
PROSTATEKTOMIA RADYKALNA (klasyczna): 03.2014 w CO Bydgoszcz. Operator dr. Jerzy Siekiera.
Badanie po RP: GS 3+3=6 pT2c N0
PSA po RP: po 3 mieś. 0,028 ng/ml, od 6 m. do 6 lat od RP <0,002 ng/ml.
W ostatnim badaniu (7 latach od RP) 0,007 ng/ml
Moja historia
Wątek poboczny 

Módl się o najlepsze, przygotuj się na najgorsze.
Odpowiedz
Ano właśnie  - najważniejsze zdrowie!
I że już po remoncie. Kataklizm minął.

A jeśli już człowiek idzie do klasztora, to najlepiej na przeora. Na niższe stanowisko nie ma sensu.
Po polsku mówiąc  - w twoim zawodzie najlepiej  być  sobie sterem, żeglarzem, okrętem.
Nigdy nie jest za późno zacząć wszystko od nowa.

Każdy z takim pięknym PSA ma moje wirtualne uściski. zadowolenie, uśmiech
Odpowiedz
(27.03.2021, 11:05:19)AParsley napisał(a): innymi słowy nie byliśmy się w stanie dogadać z moim nowym szefem, albo ja nie byłem w stanie zaakceptować kierunku, w którym skręca firma - w każdym razie odchodzę z firmy z końcem kwietnia,
3 tygodnie temu zrobiłem badania kontrolne, tu przynajmniej spokój: PSA <0,006 ng/ml,

Struktura firmy wymaga systematycznych zmian i niestety ofiar.
Odważna i słuszna decyzja , a i Tobie zmiana wyjdzie na dobre  .
A zdrowie ?

(27.03.2021, 17:47:30)Dunolka napisał(a): Ano właśnie  - najważniejsze zdrowie!
I że już po remoncie. Kataklizm minął.
Każdy z takim pięknym PSA ma moje wirtualne uściski. zadowolenie, uśmiech
Cieszy nas że trzymasz równy niski poziom Big Grin PSA .

A tak po przyjacielsku masz nasze wsparcie.
Wiem jak wiele stresów za ale  słońce przed

[Obrazek: ab7531f70e6737e74bd24478cd30a2cc.png]

pozdrawiamy AB
Odpowiedz
Zawsze można na Was liczyć, dziękuję.  Heart
Nie mam problemu ze zmianą, toksyczność sytuacji była nie do wytrzymania. Tylko kto zatrudni starszego pana w wieku lat 60 ? Czy będę szukał funkcji przeora - trudna sprawa, nasz dobry przyjaciel musiał odejść 4 lata temu, ze zbliżonego stanowiska ( choć inny profil zadań ), nie znalazł nic w obszarze bycia przeorem od tego czasu, myślę, że chyba nawet przestał bardzo aktywnie szukać. Ja nie mam problemu z tym, żeby przejść do funkcji bardziej szeregowej ( tak mi się przynajmniej wydaje ), jeśli będę mógł lepiej pogodzić życie prywatne i zawodowe.
A w kwestii remontu - została nam jeszcze kuchnia, gdzie nie chcemy robić kompleksowej zmiany, tylko częściową, a do takich prac fachowcy się nie schylają smutny .

Pozdrawiam AParsley
Rocznik 1961
PSA przed RP 15,41 ng/ml, LRP 19/11/2014, RT 05-06/2015.
PSA od 08/2017 do teraz <0,006 ng/ml.

Moja historia
Odpowiedz
(01.04.2021, 08:47:37)AParsley napisał(a): A w kwestii remontu - została nam jeszcze kuchnia, gdzie nie chcemy robić kompleksowej zmiany, tylko częściową, a do takich prac fachowcy się nie schylają smutny .

O, o  - i tu jest nisza rynkowa i szansa na bycie "przeorem" firmy remontowej.
Żart żartem, ale od razu przypomniał mi się stan wojenny, gdy małżonek mój musiał się pożegnać z uczelnią, a trójka małych dzieci wołała jeść.
Innej pracy też dziwnie nie było...
Co robił młody doktor nauk technicznych?
Tapetował mieszkania, malował, szlifował, cyklinował...
Tak w życiu bywa.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości