co dalej?
#1
Witam,

jestem Marek, obecnie lat 69, a to moja historia:

21.10.2024 PSA 7,175
28.22.2024 PSA 6,850


04.12.2024
RM gruczołu krokowego bez i po podaniu kontrastu
gruczoł krokowy o wymiarach 48 x 35 mm x cc-45 mm
objętość starcza 39 ml
Po lewej stronie guz strefy obwodowej starcza od szczytu po podstawę o wymiarach poprzecznych 19 x 14 mm x cc-30mm.
W szczycie starcza naciek obejmuje sektory PZa i PZpl, w trzonie sektory PZpl i częściowo PZpm, w podstawie PZpl.
Na poziomie trzonu i podstawy guz nacieka pęczek naczyniowo-nerwowy na głębokość 6 mm oraz tłuszcz kąta pęcherzykowo-sterczowego na głębokość do 9 mm i opiera się o dźwigacz odbytu. Pirads 2.1=5

Obraz pęcherzyków nasiennych oraz prawego pęczka naczyniowo nerwowego w normie. Obraz pozostałych narządów miednicy bez odchyleń od normy. Węzły chłonne miednicy i pachwinowe nie są powiększone. Struktury kostne o prawidłowym sygnale.

10.12.2024 Przezkroczowa biopsja fuzyjna – MEDICOVER
Wyniki badania histopatologicznego:

LPZPL: rak gruczołowy stercza Gleason 7 (4 + 3) grupa gradingowa 3. Naciek raka zajmuje od 40% do 90% poszczególnych bioptatów. Obecna neuroinwazja, brak angioinwazji, brak naciekania poza sterczowego.
R+LPZPM: Gleason 7 (3+4) grupa gradingowa 2. Naciek raka zajmuje 5% do 60% biotatów. Obecna neuroinwazja, brak angioinwazji, brak naciekania.
RPZPL: Gleason 7 (3+4) grupa gradingowa 2, od 35 do 50%, obecna neuroinwazja, brak angioinwazji, brak naciekania.
RPZA; RAS; RTZA; RTZP: oligobioptaty o zachowanej architektonice, bez rozrostu nowotworowego.
LAS; LPZA; LTZA, LTZP: Gleason 7 (3+4), grupa gradingowa 2. Brak neuroinwazji, brak angioinwazji, brak naciekania pozasterczowego.
 
30.12.2024 SCYNTYGRAFIA UKŁADU KOSTNEGO
Nie uwidoczniono ewidentnych zmian podejrzanych o charakterze meta.
 
08.01.2025 prostatektomia radykalna z obustronną rozszerzoną limfadenektomią miedniczną w asyście robota da Vinci – dr SALWA

WYNIK BADANIA HISTOPATOLOGICZNEGO:
Opis makroskopowy:


1.      Marg. radialny strona lewa
fragment tkanki tłuszczowej o łącznym najwyższym wymiarze 7 cm. Bez podejrzanych zmian.


2.      Marg. Radialny strona prawa
fragment tkanki tłuszczowej o najwyższym wymiarze 4 cm.


3.      Prostata
prostata o wymiarze 6 x 5 x 4 cm. Kikut nasieniowodu prawego o długości 2 cm. Pęcherzyki nasienne prawe o wymiarach 3 x 1 x 1 cm. Kikut nasieniowodu lewego o długości 2 cm. Pęcherzyki nasienne lewe o wymiarach 3 x 1 x 1 cm.

4.      Węzły chłonne strona lewa średnica do 1 cm.
5.      Węzły chłonne strona prawa: 2 węzły o średnicy do 1 cm.
6.      Marg. wierzchołka prostaty - fragment tkanki kremowej o śr. 0,4 cm.
7.      Marg. Powierzchnia pęcherzowa - fragment tkanki kremowej o długości 3 cm.

Wynik mikroskopowy:
1.      Fragment tkanki tłuszczowej bez nacieku raka.
2.      Fragment tkanki tłuszczowej bez nacieku raka.

3.      Rak gruczołowy (zrazikowy) stercza.
Wskaźnik Gleasona 7 (4/70% +3/30%) Grading group: 3
Naciek raka obejmuje płat prawy i lewy.
Neuroinwazja (+) angioinwazja (-)
Ognisko PIN (high-grade) – obecne.


Naciek raka przekracza torebkę stercza (po stronie lewej wieloogniskowo) - utkania raka widoczne jest w marginesie radialnym - pojedyncze ognisko na długości 4 mm.
Utkania raka obecne jest w marginesie chirurgicznym od strony wierzchołka stercza. Margines chirurgiczny od strony szyi pęcherza bez nacieku raka - minimalny > 4 mm. Pęcherzyki nasienne bez nacieku raka.

4.      3 węzły chłonne bez przerzutów raka.
5.      2 węzły chłonne bez przerzutów raka.
6.      Tkanki miękkie z naciekiem raka.
7.      Tkanki miękkie bez utkania raka.
pT3a NO (wg 8 edycji klasyfikacji TNM).
 
24.02.2025   PSA 0,176
24.03.2025   PSA 0,162
30.05.2025   PSA 0,200
14.07.2026   PSA 0,200
01.10.2025   PSA 0,389
30.10.2025   PSA 0,357
 
17.11.2025 TK bez i ze wzmocnieniem kontrastowym

W śródpiersiu powiększone węzły chłonne przednaczyniowy, podaortalne i przytchawiczne po stronie lewej do 12 mm w osi krótkiej i podostrogowy po stronie lewej powiększony do 14 mm w osi krótkiej. We wnękach płucnych powiększonych węzłów chłonnych nie uwidoczniono.
W segmencie 6P dwa guzki 6 mm i 5 mm - obraz TK niejednoznaczny, mogą odpowiadać zmianom pozapalnym lub mts. W segmencie 4P podopłucnowo guzek około 8 mm - najprawdopodobniej pozapalny.
Płynu w jamach o płucnych ani w worku osierdziowym nie stwierdza się.
W loży pooperacyjnej ognisk patologicznego gromadzenia śr.k. uchwytnych w TK cech wznowy miejscowej nie stwierdza się.
Powiększonych węzłów chłonnych w jamie brzusznej w przestrzeni zaotrzewnowej ani w miednicy nie uwidoczniono. W pachwinie po stronie lewej pojedynczy powiększony węzeł chłonny do 14 mm w osi krótkiej, pozostałe do 10 - 12 mm w osi krótkiej.
Pęcherz moczowy gładko i cienkościenny. Nerki położone typowo o prawidłowym wzmocnieniu kontrastowym. UKM-y i moczowody nie poszerzone wariant rozwojowy – zdwojenie UKM NP., ureter fissus dex.

Wątroba, drogi żółciowe, pęcherzyk żółciowy, trzustka, śledziona, nadnercza, aorta brzuszna, struktury kostne - wszystko prawidłowe bez zmian ogniskowych.

 

04.12.2025 RM jamy brzusznej lub miednicy małej bez i ze wzmocnieniem kontrastowym.

Na wysokości zespolenia pęcherzowo- cewkowego po stronie prawej na godzinie 6/7 widoczne ognisko wczesnego wzmocnienia kontrastowego śr. 5,5 mm o obniżonym sygnale na mapach ADC-PI-RR4. (ADC Se13lm 22/27).

W loży po pęcherzykach nasiennych widoczna tkanka włóknista po stronie prawej wielkości 7 x 5 mm, po stronie lewej wielkości 8 x 7 mm z cechami wzmocnienia kontrastowego, bez cech restrykcji dyfuzji w DWI-PI-RR3.

Węzły chłonne:
- podejrzany zasłonowy po lewej wielkości 6 mm w osi krótkiej.
- pozostałe niepowiększone
Ślad płynu w miednicy mniejszej międzypętlowo po stronie prawej. W okolicy biodrowo-zasłonowej po stronie lewej drobna struktura płynowa wielkości 9 x 5 mm - możliwość limfocele.
W kości guzicznej widoczna zmiana umiarkowanie hipointensywna w obrazach _T1 – zal wlk.5mm bez cech wzmożenia kontrastowego - raczej łagodna.

Wnioski: PI-RR4. Podejrzany węzeł chłonny zasłonowy po lewej.

14.01.2026 PSA 0,460

16.02.2026 – 24.03.2026 Teleradioterapia 3D z modulacją intensywności dawki (3D-IMRT) – fotony. WIELISZEW

Na obszar loży po gruczole krokowym fot x 6MeV techniką IMRT pacjent otrzymał radykalne na promieniowanie do dawki całkowitej 6250 cGy/t w 25 dawkach frakcyjnych po 250cGy/t.
 
27.05 2026 PSA 0,351
01.07.2026 PSA 0,350
 
Radioterapeuta z Wieliszewa zalecił hormonoterapię - Apo-Flutam przez miesiąc i ELIGARD 22,5 mg co 3 mce.
Zważywszy na to, że niestety dr Salwa pozostawił marginesy dodatnie, radioterapia wg mnie była albo zbyt słaba albo nieprecyzjnie skierowana, zdecydowałem się na ten wpis, by prosić o podpowiedź, czy hormonoterpia jest najbardziej wskazaną teraz drogą leczenia.
Odpowiedz
#2
Marku, witamy na forum. Celujesz od razu do "zaawansowanej" grupy, czyli pacjentów po niepowodzeniu terapii
radykalnej i ratującej. Ale - uwaga  - sprawa  wciąż może być do wyleczenia!
Lekarz przepisał hormony. 
Przed kilkunastu laty to był standard, z tego prostego powodu, że nie było możliwości ani wczesnej lokalizacji mini przerzutów, ani możliwości radykalnego leczenia ich.
Medycyna się jednak szybko rozwija. Pojawił się PET PSMA, dokładne i specyficzne dla raka prostaty badanie obrazowe, oraz tzw.radiochirurgia. To są te możliwości, które znamy, i które są dla nas dostępne.

Ale do brzegu:
Pytasz, co dalej. 
1. Zaczęłabym od tego, że po radioterapii PSA spada powoli długo, nawet ponad rok. Na razie nie ma wzrostu PSA. Może następny wynik będzie niższy? Czyli z tym rozpoczęciem hormonoterapii warto się jednak troszkę wstrzymać.
2. Możesz zacząć hormonoterapię, da ci kilka lat spokoju kosztem pogorszenia samopoczucia, bo skutki uboczne czasem bywają przykre. Problem w tym, że działanie hormonoterapii prędzej czy później się kończy, PSA zacznie wzrastać, i wrócisz do obecnego punktu wyjścia.
3. Teraz więc możesz powiedzieć lekarzowi, że chcesz znaleźć miejsce/miejsca, gdzie zostały resztki nowotworu i zniszczyć je. Czyli trzeba poczekać, aż PSA jeszcze trochę wzrośnie, zrobić PET PSMA i - jeśli to będzie możliwe  - zadziałać na punkty wznowy stereotaksją. Z formalnego punktu widzenia punktów wznowy nie powinno być więcej, 
niż pięć. 
Skoro jest szansa  radykalnie wyleczyć chorobę, dlaczego z niej nie skorzystać?
Odpowiedz
#3
(08.07.2026, 21:25:12)Dunolka napisał(a): Marku, witamy na forum. Celujesz od razu do "zaawansowanej" grupy, czyli pacjentów po niepowodzeniu terapii
radykalnej i ratującej. Ale - uwaga  - sprawa  wciąż może być do wyleczenia!
Lekarz przepisał hormony. 
Przed kilkunastu laty to był standard, z tego prostego powodu, że nie było możliwości ani wczesnej lokalizacji mini przerzutów, ani możliwości radykalnego leczenia ich.
Medycyna się jednak szybko rozwija. Pojawił się PET PSMA, dokładne i specyficzne dla raka prostaty badanie obrazowe, oraz tzw.radiochirurgia. To są te możliwości, które znamy, i które są dla nas dostępne.

Ale do brzegu:
Pytasz, co dalej. 
1. Zaczęłabym od tego, że po radioterapii PSA spada powoli długo, nawet ponad rok. Na razie nie ma wzrostu PSA. Może następny wynik będzie niższy? Czyli z tym rozpoczęciem hormonoterapii warto się jednak troszkę wstrzymać.
2. Możesz zacząć hormonoterapię, da ci kilka lat spokoju kosztem pogorszenia samopoczucia, bo skutki uboczne czasem bywają przykre. Problem w tym, że działanie hormonoterapii prędzej czy później się kończy, PSA zacznie wzrastać, i wrócisz do obecnego punktu wyjścia.
3. Teraz więc możesz powiedzieć lekarzowi, że chcesz znaleźć miejsce/miejsca, gdzie zostały resztki nowotworu i zniszczyć je. Czyli trzeba poczekać, aż PSA jeszcze trochę wzrośnie, zrobić PET PSMA i - jeśli to będzie możliwe  - zadziałać na punkty wznowy stereotaksją. Z formalnego punktu widzenia punktów wznowy nie powinno być więcej, 
niż pięć. 
Skoro jest szansa  radykalnie wyleczyć chorobę, dlaczego z niej nie skorzystać?

Dunolka, dziękuję za Twoją opinię, na której mi bardzo zależało.
Przepraszam, że tak późno, ale jestem na wakacjach.
Mam pytanie: czy hormonoterapię można w dowolnym momencie "bezkarnie" przerwać, po to, by rozpocząć jakąś bardziej nowoczesną, czy też zaawansowaną terapię?
Jeszcze w lipcu będę u kolejnego lekarza, któremu przedstawię Twoje sugestie.
Chyba, że może Ty mogłabyś polecić lekarza w Warszawie otwartego na nowe, niestandardowe rozwiązania?
Pozdrawiam?
Odpowiedz
#4
Marku, krótko,bo ja też na wakacjach:

1. Tak, terapię hormonalną można w każdej chwili przerwać, by rozpocząć inne leczenie.
Niektóre skutki uboczne cofną się, np. tycie, ale inne  - nie, np. ginekomastia.

2. Cały witz w tym, że opisane przeze mnie podejście, polegające na próbie wyleczenia przetrwałego  nowotworu lub wznowy jest już standardem, podczas gdy wkraczanie wówczas od razu z leczeniem tylko hormonalnym to staroć.

Jaki lekarz w Warszawie? Wydawałoby się, że każdy. Może ci Warszawiacy kogoś konkretnego doradzą.
Pewniakiem jest doktor Skoneczna, ale do niej się trudno dostać.
Odpowiedz
#5
(11.07.2026, 22:24:29)Dunolka napisał(a): Marku, krótko,bo ja też na wakacjach:

1. Tak, terapię hormonalną można w każdej chwili przerwać, by rozpocząć inne leczenie.
Niektóre skutki uboczne cofną się, np. tycie, ale inne  - nie, np. ginekomastia.

2. Cały witz w tym, że opisane przeze mnie podejście, polegające na próbie wyleczenia przetrwałego  nowotworu lub wznowy jest już standardem, podczas gdy wkraczanie wówczas od razu z leczeniem tylko hormonalnym to staroć.

Jaki lekarz w Warszawie? Wydawałoby się, że każdy. Może ci Warszawiacy kogoś konkretnego doradzą.
Pewniakiem jest doktor Skoneczna, ale do niej się trudno dostać.

Dziękuję, wiem o dr Skonecznej, ale obecnie czas oczekiwania do prywatną wizytę to 3 lata.
Jestem umówiony na wizyty do dr Romana Sosnowskiego i dr Jakuba Kucharza. Zobaczę co powiedzą i na pewno podzielę się informacjami.

Jeśli ktoś mógłby podzielić się namiarami na sprawdzonych lekarzy w Warszawie i okolicach to będę bardzo wdzięczny.
Odpowiedz
#6
Żeby być naukowo uczciwym, muszę dodać, że  są sytuacje, gdy od razu trzeba wkroczyć z hormonoterapią;
dotyczy to tzw. nowotworu wysokiego ryzyka. Ale to  nie twój przypadek, chyba że czegoś nie wiemy.

Doktora Sosnowskiego znamy, solidna firma, możesz go pozdrowić od uczestników forum, Pamięta nas, był na naszym pierwszym zjeździe.
Będziesz miał opinię i urologa, i onkologa.
Odpowiedz
#7
Cześć, Tylko dr Sosnowski z tego co wiem to urolog a nie ujmując nic świetnemu lekarzowi jakim jest Pan profesor to myślę, że warto jednak szukać już wśród onkologów, którzy znacznie szerzej spojrzą na problem. Drugi wymieniony specjalista to lekarz z najwyższej półki.... a kolejnego wyślę Ci na pw...
Pozdrawiam

Ur.1960
PSA wyjściowe 09.2010 - 11,097 ng/ml
Prostatektomia Radykalna /klasyczna/, Obustronna Limfadenektomia Miednicza  - kwiecień 2011r.
Wynik po RP   - GL. (2 + 4) pT2cN1
Korekta 2013  - GL. (4 + 3) pT3aN1, resekcja R1
PSA - 06.2011 /8 tyg. po RP/ - 0,02
Od 08.2013 - Bicalutamide 50 mg 
Od 04.2020 - Bicalutamide 100 mg
Od 04.2021 - Bicalutamide 150 mg
09.2021 - VMAT+CBCT
Od 12.2021 - Bicalutamide 100mg
PSA - 06.2022 - < 0,006
Od 03.2022 - Bicalutamide 50mg
Od 08.2022 - Bicalutamide - stop!
PSA - 02.2026 - 0,229
Odpowiedz
#8
(14.07.2026, 20:00:09)Dunolka napisał(a): Żeby być naukowo uczciwym, muszę dodać, że  są sytuacje, gdy od razu trzeba wkroczyć z hormonoterapią;
dotyczy to tzw. nowotworu wysokiego ryzyka. Ale to  nie twój przypadek, chyba że czegoś nie wiemy.

Doktora Sosnowskiego znamy, solidna firma, możesz go pozdrowić od uczestników forum, Pamięta nas, był na naszym pierwszym zjeździe.
Będziesz miał opinię i urologa, i onkologa.

Wszystkie opisy i wypisy zamieściłem na forum. Więcej informacji nie posiadam, więc pewnie to nie mój przypadek, oby...
Pozdrawiam.

(Wczoraj, 07:34:38)latarnik napisał(a): Cześć, Tylko dr Sosnowski z tego co wiem to urolog a nie ujmując nic świetnemu lekarzowi jakim jest Pan profesor to myślę, że warto jednak szukać już wśród onkologów, którzy znacznie szerzej spojrzą na problem. Drugi wymieniony specjalista to lekarz z najwyższej półki.... a kolejnego wyślę Ci na pw...
Pozdrawiam


Dziękuję, będę wdzięczny za podesłanie namiarów na kolejnego lekarza, o którym wspominasz.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości