Dzień dobry. Niestety jestem tu nowa za sprawą taty i niedawno odebranego wyniku rezonansu magnetycznego. Tego co mi internet „podpowiedział”to nie wygląda to za dobrze, bardzo wysokie prawdopodobieństwo raka. Proszę o jakieś wskazówki co teraz, co dalej. Jak postępować? Na razie tato jest umówiony do urologa za 5 dni, podejrzewam że czeka nas biopsja ale to pewnie tylko proforma do diagnozy Czy możecie kogoś polecić w okolicach Opola, Opolszczyzny, dolnego Śląska? Z góry dziękuję za wszystkie cenne wskazówki.
Tu masz dwa adresy do dr. Marzeny Gawkowskiej, spróbuj się z nią skonsultować. Biopsja jak zaznaczasz, raczej będzie tylko proforma, ale dopóki nie ma jej wyniku, robimy swoje bez paniki.
Jak już sama wspomniałaś jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że Twój tata ma raka prostaty. Zmiany, wykazują tzw. restrykcję dyfuzji wody, czyli cechę często występującą w komórkach nowotworowych. Dodatkowo radiolog podejrzewa, że zmiana może nie ograniczać się wyłącznie do prostaty i może obejmować naciekanie pęcherzyków nasiennych oraz pęczków naczyniowo-nerwowych po prawej stronie. Nie mylić: naciekanie, to nie są przerzuty.
Pozytywną informacją w tym opisie jest to, że w obrębie miednicy nie uwidoczniono powiększonych węzłów chłonnych. Powiększone węzły mogłyby sugerować rozsiew choroby. Również nie opisano zmian podejrzanych o przerzuty do kości objętych badaniem. To również jest dobra wiadomość, choć podkreślam kości objętych badaniem.
Na obecnym etapie nie można powiedzieć, że jest to choroba rozsiana. Z opisu wynika raczej podejrzenie choroby miejscowo zaawansowanej, jeśli nowotwór zostanie potwierdzony w biopsji (możliwie szybko), co jest prawie pewne.
Na wizycie u urologa załatwcie sobie kartę DILO, lub możecie to zrobić u lekarza pierwszego kontaktu. Nie dajcie się spławić. Zauważam ostatnio tendencję, w której pacjentom odmawia się wystawienia tej karty. Przy wysokim PSA, jakie ma Twój tata i ocenie PI-RADS 5, powinni mu tą kartę wystawić.
Opolszczyzna, to raczej nie jest rejon dobrze opiniowany pod względem specjalistów urologów, choć mam kuzyna, który z Wrocławia do Opola jeździ na wizyty do dr. Andrzeja Andrejczuka. Znając mojego kuzyna, to „kitu sobie nie da wcisnąć”.
Jeżeli biopsja potwierdzi raka miejscowo zaawansowanego lub wysokiego ryzyka, to niezależnie od tego, który urolog prowadzi diagnostykę, warto aby decyzja o leczeniu była podjęta w dużym ośrodku urologii onkologicznej (Gliwice, Warszawa, Bydgoszcz). Patrząc na sam opis MRI, nie szukałbym teraz gorączkowo "najlepszego lekarza w Polsce". Najważniejsza bowiem jest szybka konsultacja urologiczna i skierowanie na biopsję.
Wiem, że po przeczytaniu internetu łatwo dojść do bardzo czarnych scenariuszy, ale przy raku prostaty nawet sytuacje wyglądające początkowo niepokojąco często są leczone skutecznie przez wiele lat, a nierzadko z intencją całkowitego wyleczenia.
05.06.2026, 00:29:38 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05.06.2026, 00:30:12 przez Dunolka.)
Żadne "pro forma", moi drodzy!
Nie mylmy pojęć!
Biopsja prostaty "pro forma", czyli "aby formalnościom stało się zadość", ma miejsce wtedy, gdy rak jest pewny, PSA bardzo wysokie, trzy-, czterocyfrowe, widoczne liczne przerzuty odległe. Wiadomo, jak to będzie leczone, agresywnie, od razu "w trzy ognie", czyli wynik biopsji nie wpływa na sposób leczenia.
Ale zasada jest taka, że istnienie raka musi być potwierdzone twardym dowodem w postaci zmienionej nowotworowo tkanki, dlatego biopsja musi być, choćby symboliczna, choćby dwa strzały, żeby święty Biurokracy był zadowolony.
Taka biopsja nazywa się pro forma.
U taty Qwerty jest duże prawdopodobieństwo istnienia raka, ale pewności przecież nie ma.
Biopsja nie tylko sprawdzi , czy rak jest, ale sprawdzi też, jaki to rak, ile go jest, jaka jest jego złośliwość w skali Gleasona, czy pęcherzyki są zajęte, czy są nacieki poza prostatę.
Wynik rezonansu na te pytania nie odpowie.
A od odpowiedzi na te pytania zależy wybór ścieżki leczenia.
(04.06.2026, 23:47:48)Szewik napisał(a): Witaj Qwerty na naszym forum
Jak już sama wspomniałaś jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że Twój tata ma raka prostaty. Zmiany, wykazują tzw. restrykcję dyfuzji wody, czyli cechę często występującą w komórkach nowotworowych. Dodatkowo radiolog podejrzewa, że zmiana może nie ograniczać się wyłącznie do prostaty i może obejmować naciekanie pęcherzyków nasiennych oraz pęczków naczyniowo-nerwowych po prawej stronie. Nie mylić: naciekanie, to nie są przerzuty.
Pozytywną informacją w tym opisie jest to, że w obrębie miednicy nie uwidoczniono powiększonych węzłów chłonnych. Powiększone węzły mogłyby sugerować rozsiew choroby. Również nie opisano zmian podejrzanych o przerzuty do kości objętych badaniem. To również jest dobra wiadomość, choć podkreślam kości objętych badaniem.
Na obecnym etapie nie można powiedzieć, że jest to choroba rozsiana. Z opisu wynika raczej podejrzenie choroby miejscowo zaawansowanej, jeśli nowotwór zostanie potwierdzony w biopsji (możliwie szybko), co jest prawie pewne.
Na wizycie u urologa załatwcie sobie kartę DILO, lub możecie to zrobić u lekarza pierwszego kontaktu. Nie dajcie się spławić. Zauważam ostatnio tendencję, w której pacjentom odmawia się wystawienia tej karty. Przy wysokim PSA, jakie ma Twój tata i ocenie PI-RADS 5, powinni mu tą kartę wystawić.
Opolszczyzna, to raczej nie jest rejon dobrze opiniowany pod względem specjalistów urologów, choć mam kuzyna, który z Wrocławia do Opola jeździ na wizyty do dr. Andrzeja Andrejczuka. Znając mojego kuzyna, to „kitu sobie nie da wcisnąć”.
Jeżeli biopsja potwierdzi raka miejscowo zaawansowanego lub wysokiego ryzyka, to niezależnie od tego, który urolog prowadzi diagnostykę, warto aby decyzja o leczeniu była podjęta w dużym ośrodku urologii onkologicznej (Gliwice, Warszawa, Bydgoszcz). Patrząc na sam opis MRI, nie szukałbym teraz gorączkowo "najlepszego lekarza w Polsce". Najważniejsza bowiem jest szybka konsultacja urologiczna i skierowanie na biopsję.
Wiem, że po przeczytaniu internetu łatwo dojść do bardzo czarnych scenariuszy, ale przy raku prostaty nawet sytuacje wyglądające początkowo niepokojąco często są leczone skutecznie przez wiele lat, a nierzadko z intencją całkowitego wyleczenia.
Pozdrawiam Szewik
Dziękuję Wam pięknie za odpowiedź. Mam nadzieję, że biopsja będzie od razu załatwiona na najbliższej wizycie. Czy w tych wymienionych ośrodkach można leczyć się na NFZ? Do Gliwic mamy stosunkowo niedaleko, więc tyle dobrze że nie będzie trzeba przemierzać pół Polski na leczenie.
Zdecydowanie leczenie na NFZ, dlatego sugerujemy założenie karty DiLO i rejestrację w ośrodku onkologicznym (np. Gliwice). Pytanie jaką drogą leczenia będziecie chcieli pójść, mając już wyniki biopsji i przyjmując, że ten nowotwór zostanie w biopsji potwierdzony.
Gliwice są wiodącym ośrodkiem w radioterapii, natomiast chyba mniej w kwestii radykalnej prostatektomii. Do Was należeć będzie wybór ścieżki leczenia, konsylium w C.O. będzie wszakże drogę leczenia proponować. A i tak macie prawo wybrać ośrodek i sposób leczenia taty.
Pozdrawiam AParsley
Rocznik 1961
PSA przed RP 15,41 ng/ml, LRP 19/11/2014, RT 05-06/2015.
PSA od 08/2017 do teraz <0,006 ng/ml.
(05.06.2026, 08:13:12)AParsley napisał(a): Zdecydowanie leczenie na NFZ, dlatego sugerujemy założenie karty DiLO i rejestrację w ośrodku onkologicznym (np. Gliwice). Pytanie jaką drogą leczenia będziecie chcieli pójść, mając już wyniki biopsji i przyjmując, że ten nowotwór zostanie w biopsji potwierdzony.
Gliwice są wiodącym ośrodkiem w radioterapii, natomiast chyba mniej w kwestii radykalnej prostatektomii. Do Was należeć będzie wybór ścieżki leczenia, konsylium w C.O. będzie wszakże drogę leczenia proponować. A i tak macie prawo wybrać ośrodek i sposób leczenia taty.
Pozdrawiam AParsley
Jasne, rozumiem. Będę się tutaj Was radzić w momencie otrzymania wyników biopsji. Dziękuję, jestem pozytywnej myśli, chociaż też przerażona bo pierwszy raz jesteśmy jako rodzina w takiej sytuacji