rozwój raka u taty 72 lata
#1
Witam, u mojego taty jest podejrzenie raka prostaty, wynik z rezonansu PI RADS 5, zmiana 19mm, nie wychodzi poza.
Im więcej czytam na ten temat tym więcej rzeczy nie rozumiem. Tata od kilku lat ma powiększoną prostatę, co roku chodzi na wizyty kontrolne, bierze leki (na tą chwilę nie znam nazwy), PSA zawsze w normie. W tym roku szok - PSA w górę, dostał antybiotyk na stan zapalny, po antybiotyku po ponad miesiącu ponowne PSA - 13, dwukrotnie wyższe niż przed leczeniem. Rezonans i taki wynik jak wyżej. Jak czytam to ten rak rozwija się bardzo powoli, nawet kilka lat. Moje wątpliwości to: czy tak szybko, w ciągu ponad roku mógł tak wyrosnąć czy może był ale lekarz go nie wyczuł? O ile jestem w stanie zrozumieć że mógł nie wiedzieć bo nie był pod kontrolą urologa itd... Wiem że z tym dziadem nie ma reguły, u każdego jest inaczej i jest on bardzo nieprzewidywalny...
Odpowiedz
#2
Witaj Kameleon na naszym forum

Rozumiem, skąd ten niepokój. Przez lata wszystko wygląda stabilnie, PSA jest niskie albo „w normie”, a potem nagle pojawia się wyraźny wzrost i wynik rezonansu PI-RADS 5. To potrafi wyglądać jak coś, co pojawiło się „z dnia na dzień”, ale zwykle tak nie jest. Rak prostaty bardzo często rozwija się powoli, ale nie oznacza to, że zawsze jest wykrywany od razu. Badanie per rectum nie pozwala wykryć wszystkich zmian, ponieważ część guzów znajduje się głębiej w prostacie albo w miejscu, którego nie da się wyczuć. Dodatkowo PSA przez długi czas może pozostawać w normie, nawet jeśli nowotwór już się rozwija. W tym miejscu mogę posłużyć się swoim przykładem. Badanie DRE i USG prostaty nie wskazywało na obecność raka, jednak jak się później okazało miałem go.

Wzrost PSA rzeczywiście może wyglądać u Twojego taty niepokojąco. Lekarz podejrzewał stan zapalny prostaty, ponieważ zapalenie również może podnosić PSA. Jeśli jednak po leczeniu PSA jeszcze wzrosło, było to wskazaniem do dalszej diagnostyki, czyli rezonansu. Sam wynik PSA nie mówi jednak, jak zaawansowany jest ewentualny nowotwór. Są osoby z bardzo wysokim PSA i chorobą ograniczoną do prostaty oraz takie, które mają niewielkie podwyższenie PSA, a nowotwór okazuje się bardziej agresywny.

Wynik PI-RADS 5 oznacza, że zmiana wygląda bardzo podejrzanie i istnieje duże prawdopodobieństwo raka istotnego klinicznie. Nie jest to jednak jeszcze ostateczna diagnoza. Potwierdzenie daje dopiero biopsja i badanie histopatologiczne. To właśnie biopsja pokaże, czy rzeczywiście jest to rak, a w przypadku jego obecności jaki ma stopień agresywności.

Bardzo ważne jak już sam wspomniałeś jest natomiast to, że według rezonansu zmiana nie wychodzi poza prostatę. To jest dobra informacja, ponieważ nowotwory ograniczone do prostaty bardzo często można skutecznie leczyć. Na tym etapie najważniejsze będą dalsze badania i spokojne przejście przez kolejne kroki diagnostyki.

P.S. Napisz, jeśli znasz historię PSA i czy Twój tata choruje na jakieś choroby współistniejące.

Pozdrawiam Szewik
Odpowiedz
#3
Uważam, że powinniście iść do lekarza pierwszego kontaktu lub urologa i wystąpili o kartę DiLO i udali się do jednego z renomowanych ośrodków onkologicznych.

Jeśli tata brał wcześniej finasteryd, to ten lek "maskuje" wysokość PSA, rzeczywisty poziom może być nawet 2x wyższy.

Ponadto na wynik PSA może wpłynąć lokalne podrażnienie prostaty - jazda na rowerze, seks itd.

Pozdrawiam AParsley
Rocznik 1961
PSA przed RP 15,41 ng/ml, LRP 19/11/2014, RT 05-06/2015.
PSA od 08/2017 do teraz <0,006 ng/ml.

Moja historia
Odpowiedz
#4
(29.05.2026, 09:26:41)AParsleyUważam, że powinniście iść do lekarza pierwszego kontaktu lub urologa i wystąpili o kartę DiLO i udali się do jednego z renomowanych ośrodków onkologicznych. napisał(a): Jeśli tata brał wcześniej finasteryd, to ten lek "maskuje" wysokość PSA, rzeczywisty poziom może być nawet 2x wyższy.

Ponadto na wynik PSA może wpłynąć lokalne podrażnienie prostaty - jazda na rowerze, seks itd.

Pozdrawiam AParsley

Które ośrodki są renomowane? W grę wchodzi Białystok, Olsztyn, Warszawa. Rozumiem, że jeśli biopsja wyjdzie kiepsko to musimy znaleźć urologa onkologa? Może jest ktoś taki warty polecenia?
Odpowiedz
#5
(28.05.2026, 15:14:14)kameleon106@op.pl napisał(a): Jak czytam to ten rak rozwija się bardzo powoli, nawet kilka lat. Moje wątpliwości to: czy tak szybko, w ciągu ponad roku mógł tak wyrosnąć czy może był ale lekarz go nie wyczuł? 

Tak, żeby rak prostaty stał się widoczny, musi rosnąc około 10 lat  - czyli naprawdę powoli.
Ale każdy rak zaczyna się od jednej nieprawidłowej komórki  - nikt jej nie wyczuje, ani nie zauważy w najbardziej czułych badaniach obrazowych. (Przynajmniej obecnie!)
Potem następuje proces podwajania, są dwie komórki, cztery, osiem, szesnaście itd.
Tego też nikt nie wyczuje!
Musi tych komórek być wiele, wiele  milionów, żeby osiągnęły tzw. wartość  (wielkość) krytyczną i ukazały się naszym oczom i dały się wyczuć palcowi urologa.
Wtedy nam wydaje się, że nowotwór pojawił się nagle.
Ale on rósł sobie długo, zwykle bardzo długo.

Oczywiście, tempo wzrostu nowotworu bywa różne u różnych pacjentów, dlatego czas podwajania PSA jest jednym z najważniejszych czynników prognostycznych, bo świadczy o agresywności nowotworu.
Bo z grubsza "ilość" PSA odpowiada "ilości" nowotworu w organizmie.

Tak to mniej więcej schematycznie wygląda z matematycznego punktu widzenia.

Zgodnie z radą Parsleya, postarajcie się o kartę DILO, zróbcie biopsję, a w razie gdyby rak się potwierdził  (nie musi),
pomożemy poszukać dobrego urologa-chirurga albo radioterapeuty.
Na onkologa  przyjdzie czas. Oby nigdy nie przyszedł!
Odpowiedz
#6
O karcie dilo możemy zapomnieć. Urolog humorzasty na wizycie, dał skierowanie na oddział urologii na biopsję, rodzinny powiedział że jej nie wypisze i tyle. Szukamy teraz poradni gdzie robią biopsję fuzyjną. Chcieliśmy wizytę do konkretnych lekarzy ale przyjmują oni na oddziale onkologicznym a my nie mamy tam skierowania. Musimy szukać na oddziałach urologicznych. Póki co nie idzie się dodzwonić. Tam gdzie się dodzwonimy mimo tłumaczeń że jesteśmy po rezonansie z podejrzeniem i skierowaniem nie chcą przyjmować i zalecają od początku procedurę od pierwszej wizyty urologicznej a potem ewentualne dalsze skierowania. Szok... tracimy czas...Nie wydaje mi się żeby była jakaś rejonizacja, jak jest skierowanie do na NFZ chyba gdziekolwiek można ją zrobić?
Odpowiedz
#7
Brzmi to niestety jak klasyczne zderzenie się z praktyką systemu, a nie z przepisami.

Jeśli macie skierowanie, to co do zasady nie obowiązuje rejonizacja szpitali. Możecie wybrać dowolny szpital w Polsce mający kontrakt NFZ na dane świadczenie. Szpital nie powinien wymagać, żebyście najpierw przeszli przez jego poradnię i zdobywali kolejne skierowanie. Jedynym ograniczeniem dla Was w konkretnym wybranym przez Was ośrodku może być tylko długość oczekiwania.

Lekarz POZ powinien wystawić Twojemu tacie kartę DILO przy ocenie PI-RADS 5 i postępowym wzroście PSA. Może nie ma on obowiązku z punktu proceduralnego, ale z punktu medycznego nie dostarczycie mu już więcej dowodów na bardzo duże prawdopodobieństwo obecności RGK. Proste pytanie jakie należy mu zadać: „jaka jest podstawa takiej decyzji?”.

Teraz trochę z innej beczki. Nie wiem o ile i czy w praktyce ta karta faktycznie przyspiesza diagnostykę, ponieważ wszędzie gdzie się zapisywałem przedstawiając swoją kartę, słyszałem cytuję: „tu wszyscy pacjenci mają kartę DILO, więc nic ona Panu nie przyspieszy”, ale jeżeli nie będzie Twój tata jej miał, to nie będzie traktowany „jak Ci wszyscy pacjenci”, więc lepiej się nie wyłamywać ze standardów. Chory system.

Dla mnie najlepszym przyspieszeniem było nie dać się spławić. Jak Was wyproszą drzwiami, „wchodzicie oknem”. Może to dziwnie brzmi, nawet przy podejrzeniu nowotworu, ale taka jest rzeczywistość. Ja mam takie doświadczenia z tą rzeczywistością i nie sądzę że tylko ja.

Przy PI-RADS 5 ja bym już nie traktował tego jako sytuacji, w której można miesiącami krążyć między poradniami.

Pozdrawiam Szewik
Odpowiedz
#8
Pod ten adres:
https://www.znanylekarz.pl/mateusz-mokrz.../zlotoklos

Wolne terminy są jeszcze na najbliższy poniedziałek.
Jak jest kasa i będzie operacyjny (zabierzcie na wizytę płytę z badania RM) to sprawa do załatwienia w ciągu max. 2 tyg.
Jak na NFZ, to patrz jak wyżej.

Pzdr
R
ur. 1971
PSA:1,31/2018, 1,50/2019, 1,20/2020,
17,122/04.06.2024, 4,859/19.06.2024, 2,639/02.07.2024, 2,497/10.07.2024, 1,975/29.07.2024, 1,422/13.08.2024,
1,357/27.08.2024, 1,403/23.09.2024, 1,354/14.10.2024,
mpMRI (ECZ) - 22.10.2024 Zmiana PIRADS 4 i 3
Szczepienie COVID19 - 30.10.2024
1,470/04.11.2024, 1,742/18.11.2024, 1,648/04.12.2024, 1,557/19.12.2024,
mpMRI (QUADIA) - 16.01.2025 Zmiana PIRADS 4 i 3
1,657/30.01.2025,
Biopsja fuzyjna przezkroczowa 12.02.2025 (rak gruczołowy zrazikowy Gleason 6(3+3) oba płaty)
bpMRI (QUADIA) Whole Body, bez istotnych zmian.
1,734/21.03.2025, 1,689/08.04.2025,
RARP (da Vinci) bez limfadenektomii z zaoszczędzeniem pęczków / 18.04.2025 dr. M. Mokrzyś z asystą dr. T. Rynkiewicza
Odpowiedz
#9
Dziękuję Omega. Udało mi się znaleźć szpital w którym robią biopsję fuzyjną, mamy termin za 2 tygodnie. Upierdliwość przyniosła efekt pół dnia wiszenia na telefonie. Mamy chory system, ale pani którą rejestrowała była bardzo miła i cierpliwa, wszystko wytłumaczyła itd... zostało nam czekać...
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości