JacekNS11 Prostatektomia, radioterapia, wzrost PSA, co dalej?
#1
Witam, Jacek, 76 lat, nowy.
Marzec 2022, przy poziomie PSA ok.8, biopsja fuzyjna wykazała kilka ognisk nowotworowych gruczołu prostaty. Październik 2022 prostatektomia radykalna.
W raporcie pooperacyjnym stwierdzono m.in. rak gruczołowy stercza typu zrazikowego, Gleason 7(3+4), prognostic grade group 2, składowa Gleason 3 stanowiła ok. 75%, a składowa Gleason 4 ok. 20%, a Gleason 5 ok. 5% utkania nowotworowego. Węzły chłonne bez przerzutów, tkanka mięśniowa, tłuszczowa, wolne od utkania nowotworowego. Ponadto stwierdzono ogniskowe naciekanie tkanek okołosterczowych.
Luty - kwiecień 2023 radioterapia uzupełniająca w 34 frakcjach na lożę po usuniętym gruczole krokowym. Pierwszy PSA (lipiec 2023) - 0,007. Od tego czasu powolny wzrost PSA do poziomu 0,11 (lipiec 2025). Ale ostatnie 9 m-cy PSA mocno przyspieszyło do poziomu 0,55 (maj 2026) - wzrost pięciokrotny.
Teraz (maj 2026) lekarz prowadzący proponuje hormonoterapię analogiem LHRH (w postaci doustnej Orgovyx lub implantach podawanych podskórnie/domięśniowo co 12 tygodni) pod kontrolą PSA.
Muszę podjąć decyzję na kolejny etap choroby. Szukam odpowiedzi m.in. na następujące pytania:
1. Czy istotnie jedynym wyjściem w tych okolicznościach (PSA 0,55) jest hormonoterapia?
2. Jeśli tak, to jakie leki są obecnie stosowane - czy proponowany "analog LHRH" jest skuteczny, a może są już nowsze środki (np. Enzalutamid)?
3. Jeśli preparaty mają alternatywę zastrzyk (implant podskórny) co 12 m-cy lub codzienna tabletka, to który z tych sposobów wydaje się być lepszy (skuteczność versus ujemne skutki uboczne)?
4. Jakie są możliwości diagnostyki na moim etapie choroby (np. scyntorgafia, PET itp).
Odpowiedz
#2
Jacku, umieściłam twój post w dziale, gdzie forumowicze mogą ci odpowiadać, doradzać.
Odpowiedz
#3
Aha, czyli po niepowodzeniu prostatektomii radykalnej, i po niepowodzeniu radioterapii ratującej, lekarz proponuje ci od razu hormonoterapię? Nawet nie każe szukać miejsca wznowy, aby starać się zniszczyć miejsce przerzutu?

To jest "stare" podejście, sprzed kilkunastu lat.
Wtedy nie było wystarczająco czułych badań obrazowych  - teraz mamy PET PSMA.
Wtedy nie było możliwości wyleczenia niewielkich przerzutów odległych  - teraz mamy stereotaksję.

Ale i teraz czasem nie ma wyjścia, i pozostaje tylko hormonoterapia.
Ale dlaczego tak ma być w twoim przypadku? Spytałeś lekarza?

Przecież możesz poprosić o skierowanie na PET PSMA. 
Jeśli ogniska przerzutu nowotworu są niewielkie i jest ich mniej, niż pięć, można  je zniszczyć stereotaksją.

Jeśli są jakieś  (znane tylko lekarzowi) powody, dla których powyższe jest niemożliwe, Orgovyx ma obecnie lepszą opinię, niż zastrzyk.
Enzalutmid jest lekiem bardzo drogim, jednym z warunków jego wydania jest określony wzrost  wielkości/ilości przerzutów. Skoro nie wiadomo, czy i gdzie w ogóle są, to jak mają rosnąć?

Tak czy owak konieczny jest więc PET PSMA i scyntygrafia.
Odpowiedz
#4
(29.05.2026, 20:40:59)Dunolka napisał(a): Aha, czyli po niepowodzeniu prostatektomii radykalnej, i po niepowodzeniu radioterapii ratującej, lekarz proponuje ci od razu hormonoterapię? Nawet nie każe szukać miejsca wznowy, aby starać się zniszczyć miejsce przerzutu?

To jest "stare" podejście, sprzed kilkunastu lat.
Wtedy nie było wystarczająco czułych badań obrazowych  - teraz mamy PET PSMA.
Wtedy nie było możliwości wyleczenia niewielkich przerzutów odległych  - teraz mamy stereotaksję.

Ale i teraz czasem nie ma wyjścia, i pozostaje tylko hormonoterapia.
Ale dlaczego tak ma być w twoim przypadku? Spytałeś lekarza?

Przecież możesz poprosić o skierowanie na PET PSMA. 
Jeśli ogniska przerzutu nowotworu są niewielkie i jest ich mniej, niż pięć, można  je zniszczyć stereotaksją.

Jeśli są jakieś  (znane tylko lekarzowi) powody, dla których powyższe jest niemożliwe, Orgovyx ma obecnie lepszą opinię, niż zastrzyk.
Enzalutmid jest lekiem bardzo drogim, jednym z warunków jego wydania jest określony wzrost  wielkości/ilości przerzutów. Skoro nie wiadomo, czy i gdzie w ogóle są, to jak mają rosnąć?

Tak czy owak konieczny jest więc PET PSMA i scyntygrafia.

Dunolka, bardzo dziękuję za pochylenie się nad moim przypadkiem. W Twoim komentarzu jest wiele nowych wątków i możliwości dalszego działania. Muszę to wszystko spokojnie przetrawić. Może więc po kolei:

1. "Niepowodzenia prostatektomii i radioterapii - do tej pory sądziłem, że to było raczej "powodzenie", operacja bez poważnych skutków ubocznych (bo sprawy męskie podobno były już z gruntu spisane na straty), a PSA przez 2,5 roku było poniżej magicznego poziomu 0,02 (od 07.2023 do 10.2025). Ale istotnie, przez ostatnie 6 m-cy podskoczyło prawie 3 razy (do 0.56). Sądziłem więc, że trzeba było szybko reagować, trochę za namową lekarza prowadzącego, który wydawał się ponaglać do podjęcia decyzji. 

2. Badania obrazowe (PET PSMA). Pytałem wielokrotnie lekarza prowadzącego o ten kierunek. Za każdym razem "dostawałem po łapach" - jego argumenty?: 
(1) przy ciągle tak niskim PSA, badania obrazowe nic nie poważą; 
(2) a jeśli nawet coś będzie, to nie ma jak reagować (brak takich precyzyjnych technologii) - o żadnej stereotaksji nie wspomniał);
(3) są wyraźne wytyczne NFZ, że badania PET PSMA w moim przypadku nie są refundowane... i szukał jakiegoś papieru dodając: "Jak Pan chce, to może Pan sobie zrobić PSA na własny koszt, nikt Panu nie zabroni, ale co Pan z tym wynikiem później zrobi?".

Gdzie jestem teraz? Rozpocząłem hormonoterapię. Lekarz doradził preparat Xanderia LA (implant w zastrzyku-ampułce) 10,8mg., co 12 tyg., przy równoległym monitorowaniu PSA. Twierdził, że opcja "tabletki" (Orgovyx) jest obarczone ryzykiem przypadkowego zaniechania kontynuacji brania leku i poziom PSA b. szybko powraca do poprzednich wysokich wartości. Nie wspominał o zróżnicowanych opiniach. Zdecydowałem się na zastrzyki, bo chciałem szybko działać, aby obniżyć dynamikę wzrostu PSA (w wyobraźni obawiając się o przerzuty...).

Na tym etapie mam więc dwa problemy/pytania:

1. natury szczegółowej, dot. hormonoterapii lekiem Xanderia (w zastrzyku ampułce). Czy taką terapię można przerwać bez dodatkowych skutków ubocznych, jeśli wystąpi potrzeba lub możliwość zastosowania bardziej optymalnej drogi leczenia?

2. bardziej ogólne, natury strategicznej. ZMIANA LEKARZA PROWADZĄCEGO - uważam że to priorytet. O dialogu między nami nie ma mowy. Mam wrażenie, że męczą go nawet najprostsze pytania, a proszę mi uwierzyć, nie zadawałem ich wiele. 
W tym względzie byłby wdzięczny za jakąś sugestię, podpowiedź, kierunek, namiar na dobrego, empatycznego lekarza, któremu bym zaufał, że idziemy w dobrą stronę i podejmujemy optymalne decyzje.
Mieszkam w okolicach Warszawy. Województwo mazowieckie byłoby super, ale nie koniecznie. Jestem mobilny.
Pozdrawiam serdecznie
Odpowiedz
#5
(02.06.2026, 19:37:28)JacekNS11 napisał(a): 1. "Niepowodzenia prostatektomii i radioterapii - do tej pory sądziłem, że to było raczej "powodzenie", operacja bez poważnych skutków ubocznych
 Po prostatektomii PSA  powinno być nieoznaczalne, wtedy jest  "powodzenie".
Tobie zaaplikowano radioterapię ratującą/adjuwantową. Na jakiej podstawie? Jaki był wynik pooperacyjnej histopatologii? Jakie pooperacyjne PSA?
Cytat:    a PSA przez 2,5 roku było poniżej magicznego poziomu 0,02           
Po operacji i radioterapii PSA powinno być nieoznaczalne, tzn. poniżej 0,006. Jakie było?
Cytat:      przy ciągle tak niskim PSA, badania obrazowe nic nie pokażą;                       
 
Mogą pokazać już przy PSA 0,3.
Cytat:  (2) a jeśli nawet coś będzie, to nie ma jak reagować (brak takich precyzyjnych technologii)          
Już od ładnych kilku lat mamy stereotaksję.
Cytat:    są wyraźne wytyczne NFZ, że badania PET PSMA w moim przypadku nie są refundowane..             


Są wyraźne wytyczne, że badanie PET PSMA w twoim przypadku JEST refundowane.


Cytat:   Czy taką terapię można przerwać bez dodatkowych skutków ubocznych, jeśli wystąpi potrzeba lub możliwość zastosowania bardziej optymalnej drogi leczenia?                  
 

Można przerwać bez konsekwencji, ale powrót do sytuacji "na czysto" długo trwa:  kilka, kilkanaście miesięcy, zależnie od wieku pacjenta.

Cytat:     ZMIANA LEKARZA PROWADZĄCEGO - uważam że to priorytet. O dialogu między nami nie ma mowy. Mam wrażenie, że męczą go nawet najprostsze pytania, a proszę mi uwierzyć, nie zadawałem ich wiele.                                       

Pilna zmiana konieczna!!! 
Może ci warszawiacy kogoś doradzą.
Odpowiedz
#6
Warszawski Narodowy Instytut Onkologii i lekarze onkolodzy:
- prof. Jakub Kucharz
- Lek. med. Konrad Tałasiewicz

Pzdr
R
ur. 1971
PSA:1,31/2018, 1,50/2019, 1,20/2020,
17,122/04.06.2024, 4,859/19.06.2024, 2,639/02.07.2024, 2,497/10.07.2024, 1,975/29.07.2024, 1,422/13.08.2024,
1,357/27.08.2024, 1,403/23.09.2024, 1,354/14.10.2024,
mpMRI (ECZ) - 22.10.2024 Zmiana PIRADS 4 i 3
Szczepienie COVID19 - 30.10.2024
1,470/04.11.2024, 1,742/18.11.2024, 1,648/04.12.2024, 1,557/19.12.2024,
mpMRI (QUADIA) - 16.01.2025 Zmiana PIRADS 4 i 3
1,657/30.01.2025,
Biopsja fuzyjna przezkroczowa 12.02.2025 (rak gruczołowy zrazikowy Gleason 6(3+3) oba płaty)
bpMRI (QUADIA) Whole Body, bez istotnych zmian.
1,734/21.03.2025, 1,689/08.04.2025,
RARP (da Vinci) bez limfadenektomii z zaoszczędzeniem pęczków / 18.04.2025 dr. M. Mokrzyś z asystą dr. T. Rynkiewicza
Odpowiedz
#7
(03.06.2026, 22:39:07)Dunolka napisał(a):
(02.06.2026, 19:37:28)JacekNS11 napisał(a): 1. "Niepowodzenia prostatektomii i radioterapii - do tej pory sądziłem, że to było raczej "powodzenie", operacja bez poważnych skutków ubocznych
 Po prostatektomii PSA  powinno być nieoznaczalne, wtedy jest  "powodzenie".
Tobie zaaplikowano radioterapię ratującą/adjuwantową. Na jakiej podstawie? Jaki był wynik pooperacyjnej histopatologii? Jakie pooperacyjne PSA?
Cytat:    a PSA przez 2,5 roku było poniżej magicznego poziomu 0,02           
Po operacji i radioterapii PSA powinno być nieoznaczalne, tzn. poniżej 0,006. Jakie było?
Cytat:      przy ciągle tak niskim PSA, badania obrazowe nic nie pokażą;                       
 
Mogą pokazać już przy PSA 0,3.
Cytat:  (2) a jeśli nawet coś będzie, to nie ma jak reagować (brak takich precyzyjnych technologii)          
Już od ładnych kilku lat mamy stereotaksję.
Cytat:    są wyraźne wytyczne NFZ, że badania PET PSMA w moim przypadku nie są refundowane..             


Są wyraźne wytyczne, że badanie PET PSMA w twoim przypadku JEST refundowane.


Cytat:   Czy taką terapię można przerwać bez dodatkowych skutków ubocznych, jeśli wystąpi potrzeba lub możliwość zastosowania bardziej optymalnej drogi leczenia?                  
 

Można przerwać bez konsekwencji, ale powrót do sytuacji "na czysto" długo trwa:  kilka, kilkanaście miesięcy, zależnie od wieku pacjenta.

Cytat:     ZMIANA LEKARZA PROWADZĄCEGO - uważam że to priorytet. O dialogu między nami nie ma mowy. Mam wrażenie, że męczą go nawet najprostsze pytania, a proszę mi uwierzyć, nie zadawałem ich wiele.                                       

Pilna zmiana konieczna!!! 
Może ci warszawiacy kogoś doradzą.
Witam Dunolka,

1. Jakie PSA bezpośrednio po operacji? 
Nie pamiętam, aby było oznakowane. W dokumentach pooperacyjnych też nic nie znalazłem. Natomiast w raporcie histopatolodzy (po operacji) jest wzmianka o "obecności utkania nowotworu wieloogniskowego w części stercza". Stanowiło to podstawę do zakwalifikowania mnie do radioterapii uzupełniającej. Pierwsze badanie PSA miałem w lipcu 2023 było 0,007 (już po radioterapii luty-kwiecień 2023).

2. Refundacja PET. 
Sprawdziłem: na mocy rozporządzenia MZ (z 10.06.2025, weszło w życie 01.01.2026) badanie PET jest refundowane m.in. mój przypadek: "rak prostaty u chorych, u których po leczeniu operacyjnym (radykalnej prostatektomii) stwierdza się tak zwaną wznowę biochemiczną choroby nowotworowej (wzrost stężenia PSA ≥0,2 ng/ml lub u chorych po radioterapii, u których stwierdza się wzrost stężenia PSA ≥2 + nadir ng/ml), jeżeli wyniki innych badań obrazowych są prawidłowe lub niejednoznaczne – znacznik: znakowane pochodne PSMA". Tyle cytat (źródło: strona affidea.pl). 

Nie wszystko w tym przepisie jest dla mnie jasne. Jest tu np. wzmianka o warunku "po radioterapii", co do którego nie jestem pewny, czy go spełniam (PSA =>2). Wspomina się też o dodatkowych badaniach, których lekarz nie proponuje. 

Wydaje mi się, że to wszystko lekarz powinien ze mną omówić. A tu zero komunikacji. Tym bardziej, Dunolka, dzięki za podpowiedź. Zmiana lekarza konieczna. Już mam pierwsze podpowiedzi od "Omega" (któremu bardzo dziękuję) 

Pozdrawiam serdecznie.

(04.06.2026, 08:22:00)omega napisał(a): Warszawski Narodowy Instytut Onkologii i lekarze onkolodzy:
- prof. Jakub Kucharz
- Lek. med. Konrad Tałasiewicz

Pzdr
R

Omega, serdeczne dzięki za info dot. instytutu i personalia.
Pozdrawiam J.
Odpowiedz
#8
(07.06.2026, 19:07:32)JacekNS11 napisał(a): 1. Jakie PSA bezpośrednio po operacji? 
Nie pamiętam, aby było oznakowane. W dokumentach pooperacyjnych też nic nie znalazłem. Natomiast w raporcie histopatolodzy (po operacji) jest wzmianka o "obecności utkania nowotworu wieloogniskowego w części stercza". Stanowiło to podstawę do zakwalifikowania mnie do radioterapii uzupełniającej. Pierwsze badanie PSA miałem w lipcu 2023 było 0,007 (już po radioterapii luty-kwiecień 2023).
Podstawą do zakwalifikowania pacjenta do radioterapii adjuwantowej (uzupełniającej), jest tzw. nowotwór przetrwały, czyli fakt, że "nie wszystko zostało wycięte".
Przepisz (lub zamieść fotkę) swojej histopatologii, bez nazwisk.
Były marginesy dodatnie?
"Obecność utkania nowotworu wieloogniskowego w części stercza" to była przed operacją, i była powodem operacji.
Po operacji tej "obecności" nie powinno już być, bo po to jest operacja, żeby cały  stercz usunąć.


Pewnie masz na myśli "ogniskowe naciekanie tkanek okołosterczowych", czyli fakt, że rak wyszedł z torebki.
Ale to nie wyklucza wycięcia całego raka.

Bardzo dziwi, że nie zbadano PSA po operacji. Czy na pewno?
Byłby to błąd. 

Czy podstawą decyzji o radioterapii było istnienie utkania Gl 5?
Przepisz nam tę histopatologię.

Cytat:    Sprawdziłem: na mocy rozporządzenia MZ (z 10.06.2025, weszło w życie 01.01.2026) badanie PET jest refundowane m.in. mój przypadek: "rak prostaty u chorych, u których po leczeniu operacyjnym (radykalnej prostatektomii) stwierdza się tak zwaną wznowę biochemiczną choroby nowotworowej (wzrost stężenia PSA ≥0,2 ng/ml lub u chorych po radioterapii, u których stwierdza się wzrost stężenia PSA ≥2 + nadir ng/ml), jeżeli wyniki innych badań obrazowych są prawidłowe lub niejednoznaczne – znacznik: znakowane pochodne PSMA".            
Cytat: Nie wszystko w tym przepisie jest dla mnie jasne. Jest tu np. wzmianka o warunku "po radioterapii", co do którego nie jestem pewny, czy go spełniam (PSA =>2).        

PET PSMA "należy się" pacjentom 
- albo po niepowodzeniu prostatektomii radykalnej, a wskaźnikiem tego jest PSA większe, niż 0,20,
- albo po niepowodzeniu radioterapii radykalnej, gdy PSA jest większe, niż nadir plus 2.

Chodzi o to, że część pacjentów decyduje się pozbyć raka poprzez prostatektomię, wtedy PSA powinno być nieoznaczalne.
a część poprzez radioterapię radykalną. Wtedy PSA nie jest nieoznaczalne, gdyż pozostała zdrowa część prostaty wydziela jakieś PSA. Ale to PSA powinno być małe i nie rosnąć.  

Ty wybrałeś prostatektomię, dlatego PSA powinno być nieoznaczalne. Nie masz bowiem już ani kawałka zdrowej prostaty która mogłaby wydzielać PSA.  Całe twoje PSA pochodzi od nowotworu.
Nie ma znaczenia, że POTEM miałeś radioterapię.
Ten wymóg PSA 2 plus nadir dotyczy pacjentów, którzy wybrali radioterapię ZAMIAST prostatektomii. 

Cytat:    Wspomina się też o dodatkowych badaniach, których lekarz nie proponuje.          


PET PSMA jest badaniem bardzo drogim. Dlatego wymaga się zrobienia najpierw badań tańszych, bo być może one już coś wykryją. Czyli najpierw scyntygrafia i rezonans lub tomograf.  Dopiero gdy te tańsze badania nic nie pokażą, zleca się PET.

Potrzebujesz w tej chwili dobrego lekarza radioterapeuty. Zleci odpowiednie badania i pokieruje leczeniem.

PS. Twoje PSA nie jest wysokie i rośnie powoli. Czyli szukaj pomocy zdecydowanie ale bez paniki.
Odpowiedz
#9
(07.06.2026, 23:08:35)Dunolka napisał(a):
(07.06.2026, 19:07:32)JacekNS11 napisał(a): 1. Jakie PSA bezpośrednio po operacji? 
Nie pamiętam, aby było oznakowane. W dokumentach pooperacyjnych też nic nie znalazłem. Natomiast w raporcie histopatolodzy (po operacji) jest wzmianka o "obecności utkania nowotworu wieloogniskowego w części stercza". Stanowiło to podstawę do zakwalifikowania mnie do radioterapii uzupełniającej. Pierwsze badanie PSA miałem w lipcu 2023 było 0,007 (już po radioterapii luty-kwiecień 2023).
Podstawą do zakwalifikowania pacjenta do radioterapii adjuwantowej (uzupełniającej), jest tzw. nowotwór przetrwały, czyli fakt, że "nie wszystko zostało wycięte".
Przepisz (lub zamieść fotkę) swojej histopatologii, bez nazwisk.
Były marginesy dodatnie?
"Obecność utkania nowotworu wieloogniskowego w części stercza" to była przed operacją, i była powodem operacji.
Po operacji tej "obecności" nie powinno już być, bo po to jest operacja, żeby cały  stercz usunąć.


Pewnie masz na myśli "ogniskowe naciekanie tkanek okołosterczowych", czyli fakt, że rak wyszedł z torebki.
Ale to nie wyklucza wycięcia całego raka.

Bardzo dziwi, że nie zbadano PSA po operacji. Czy na pewno?
Byłby to błąd. 

Czy podstawą decyzji o radioterapii było istnienie utkania Gl 5?
Przepisz nam tę histopatologię.

Cytat:    Sprawdziłem: na mocy rozporządzenia MZ (z 10.06.2025, weszło w życie 01.01.2026) badanie PET jest refundowane m.in. mój przypadek: "rak prostaty u chorych, u których po leczeniu operacyjnym (radykalnej prostatektomii) stwierdza się tak zwaną wznowę biochemiczną choroby nowotworowej (wzrost stężenia PSA ≥0,2 ng/ml lub u chorych po radioterapii, u których stwierdza się wzrost stężenia PSA ≥2 + nadir ng/ml), jeżeli wyniki innych badań obrazowych są prawidłowe lub niejednoznaczne – znacznik: znakowane pochodne PSMA".            
Cytat: Nie wszystko w tym przepisie jest dla mnie jasne. Jest tu np. wzmianka o warunku "po radioterapii", co do którego nie jestem pewny, czy go spełniam (PSA =>2).        

PET PSMA "należy się" pacjentom 
- albo po niepowodzeniu prostatektomii radykalnej, a wskaźnikiem tego jest PSA większe, niż 0,20,
- albo po niepowodzeniu radioterapii radykalnej, gdy PSA jest większe, niż nadir plus 2.

Chodzi o to, że część pacjentów decyduje się pozbyć raka poprzez prostatektomię, wtedy PSA powinno być nieoznaczalne.
a część poprzez radioterapię radykalną. Wtedy PSA nie jest nieoznaczalne, gdyż pozostała zdrowa część prostaty wydziela jakieś PSA. Ale to PSA powinno być małe i nie rosnąć.  

Ty wybrałeś prostatektomię, dlatego PSA powinno być nieoznaczalne. Nie masz bowiem już ani kawałka zdrowej prostaty która mogłaby wydzielać PSA.  Całe twoje PSA pochodzi od nowotworu.
Nie ma znaczenia, że POTEM miałeś radioterapię.
Ten wymóg PSA 2 plus nadir dotyczy pacjentów, którzy wybrali radioterapię ZAMIAST prostatektomii. 

Cytat:    Wspomina się też o dodatkowych badaniach, których lekarz nie proponuje.          


PET PSMA jest badaniem bardzo drogim. Dlatego wymaga się zrobienia najpierw badań tańszych, bo być może one już coś wykryją. Czyli najpierw scyntygrafia i rezonans lub tomograf.  Dopiero gdy te tańsze badania nic nie pokażą, zleca się PET.

Potrzebujesz w tej chwili dobrego lekarza radioterapeuty. Zleci odpowiednie badania i pokieruje leczeniem.

PS. Twoje PSA nie jest wysokie i rośnie powoli. Czyli szukaj pomocy zdecydowanie ale bez paniki.

Witam, dzięki za pogłębioną analizę.

1. PSA po operacji i decyzja o radioterapii.

Ponownie przejrzałem dokumenty. Nie znalazłem odniesienia do PSA po operacji, natomiast mgliście pamiętam tłumaczenie jednego z lekarzy, że oznaczenie PSA w tak krótkim czasie po operacji byłoby niemiarodajne.

W odniesieniu do raportu histopatologicznego po operacji załączam kopię obszernego fragmentu tego dokumentu oraz kopię epikryzy z raportu po radioterapii, gdzie tylko ogólnie wspomina się o decyzji podjęcia takiej terapii uzupełniającej, lecz bez szerszego uzasadnienia. Moja pamięć natomiast podpowiada mi, że podobno decyzja została podjęta przez konsylium lekarskie oddział.

2. Rozumiem, że badanie PET PSMA (z uwagi na wysokie koszty) powinno być poprzedzone tańszą diagnostyką. Obecny lekarz prowadzący jednak zdecydowanie odrzuca wszelkie sugestie z mojej strony w tym zakresie. A badania te (jeśli mają być refundowane przez NFZ) może przepisać wyłącznie lekarz specjalista.

Dlatego podjąłem już działania w tym zakresie i za sprawą zaprzyjaźnionego lekarza urologa w marcu (03.2026) otrzymałem skierowanie na MR gruczołu krokowego. Było to pierwsze badanie po zastosowanym leczeniu. Wynik był pomyślny (szczegóły w załączniku). Nie daje to jednak odpowiedzi na takie pytania jak aktualność takiego wyniku MR (badanie było przy  PSA z lutego 0,22, a w maju PSA było już 0,55). Co z diagnostyką innych części ciała np. jama brzuszna (wątroba, trzustka …), płuca, kości, głowa. Nie chciałbym też uprawiać partyzantki. To powinna być rola lekarza prowadzącego, a nie znajomości.

Pozdrawiam J


Załączone pliki
.docx   raport histo po operacji_2.docx (Rozmiar: 831,95 KB / Pobrań: 6)
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości