Liczba postów: 13
Liczba wątków: 1
Dołączył: 20.09.2024
Dzień dobry,
mój tata zachorował na raka prostaty. Ma 67 lat. Póltora roku temu (luty 2024) przy okazji diagnozy drugiego raka nerki (wczesne stadium pt1a - nefrektomia częściowa) wyszło psa 4,4. Urolog zlecił RM i w kwietniu 2024 r. przyszedł wynik pirads 4 ax 6,5 mm pomiędzy pzpm a pzpl. Urolog kazał zrobić psa i przyjść z wynikiem. Tata w maju 2024 r. zrobił psa i wyszło 2,9 - bez żadnego leczenia. Urolog stwierdził, że to pewnie jakieś zapalenie i powiedział żeby przyjść za rok. Tacie nie dawało to spokoju i zbadał sobie psa jeszcze w styczniu 2025 r. i wyszło 3,01. Potem zbadał w lipcu 2025 r. i znowu 4,59. Urolog dał skierowanie na biopsję fuzyjną przezkroczową i po dwóch dniach roboczych zadzwonili ze szpitala, że przyszedł wynik - gleason 3+4, brak inwazji naczyń, nerwów i przechodzenia pozasterczowego. Urolog kazał zrobić scyntygrafię kości i jak będzie dobrze to rarp. Scyntygrafia wyszła ok i 29 października 2025 r. tata przeszedł RARP. Po miesiącu jak zadzwonił zapytać czy jest wynik to okazało się, że jest zapisany na 16 grudnia na konsultację do radioterapeuty a 18 grudnia do urologa na kontrolę. Nie widzieliśmy jeszcze wyniku, bo czekamy na tą konsultację. Jesteśmy bardzo zdenerwowani i zestresowani. Czy mogło coś wyjść bardzo nie tak przy takuch wyjściowych danych?
Liczba postów: 301
Liczba wątków: 1
Dołączył: 22.08.2024
Witaj Bulson na naszym forum
To kolejny przypadek, w którym lekarze zlekceważyli sobie wyniki badań. W rezonansie jest kluczowe zdanie o restrykcji dyfuzji wody i wzmocnieniu kontrastowym z oceną PIRADS 4. To już wskazywało na wysokie prawdopodobieństwo obecności klinicznie istotnego raka prostaty. Taki opis był wskazaniem do biopsji już w 2024r.
Kolejna sprawa biopsja powinna być wykonana na jak najświeższym rezonansie (nie starszym jak 6 miesięcy). Rozumiem, że była wykonana na podstawie rezonansu z kwietnia 2024? Opis biopsji jest bardzo ogólny. Nie wiemy ile pobranych bioptatów jest „zaraczonych”, ale wszystko wskazuje na zmiany ogniskowe (nie rozlane).
Teraz trochę łagodniej.
Na tym etapie wszystkie dane wspierają scenariusz choroby ograniczonej do prostaty. Samo skierowanie do radioterapeuty NIE oznacza, że „coś jest źle”.
Są tylko 3 możliwe powody:
1. Wynik hist-pat po operacji jest gotowy i są tam jakieś drobne niepewności: np. minimalny margines dodatni. To nie jest nic strasznego, w takich przypadkach radioterapia pooperacyjna jest standardem i ma świetne efekty.
2. Procedura standardowa w niektórych ośrodkach. Pacjent po RARP ma zawsze konsultację z radioterapeutą na wszelki wypadek.
3. Urolog chce mieć plan B gotowy wcześniej, żeby oszczędzić czas.
Wszystkie dotychczasowe wyniki wskazują na raka prostaty w fazie wczesnej, bez cech agresywności, bez nacieków i przerzutów. Operacja została wykonana na czas, to najważniejszy element. Szansa na całkowite wyleczenie Twojego taty jest bardzo wysoka.
Jeśli tylko dostaniecie wynik histopatologii po RARP wklej go zasłaniając dane wrażliwe.
Pozdrawiam Szewik
Liczba postów: 13
Liczba wątków: 1
Dołączył: 20.09.2024
03.12.2025, 12:04:19
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03.12.2025, 12:12:26 przez bulson.)
Bardzo dziękuję za odpowiedź!
Oczywiście, jak tylko będę miała to tutaj wkleję.
Pozdrawiam
Liczba postów: 4.797
Liczba wątków: 40
Dołączył: 16.01.2016
(03.12.2025, 07:59:14)bulson napisał(a): Czy mogło coś wyjść bardzo nie tak przy takich wyjściowych danych?
Wiesz, z takim typem, jak nowotwór złośliwy, zawsze coś może pójść "nie tak".
Na przykład - margines dodatni.
Ale - jak słusznie napisał Szewik - niekoniecznie jest coś nie tak.
Być może z tym radioterapeutą to są takie nowe standardy, kto wie.
Co zrobić, by nie paść z nerwów?
1. Możecie czekać cierpliwie na wizytę, pijąc nerwosol, albo co innego.
2. Możecie zadzwonić na oddział, gdzie tata był operowany, i spytać, czy może on odebrać wynik histopatologii pooperacyjnej.
3. Możecie wreszcie zrobić prywatnie badanie PSA. Ten właśnie wynik najprawdziwszą prawdę powie.
Już jest prawie 6 tygodni po operacji.
Liczba postów: 13
Liczba wątków: 1
Dołączył: 20.09.2024
Dziękuję bardzo za odpowiedzi.
Tata powiedział, że na razie wyników nie będzie odbierał. Jest załamany. W 2016 roku miał pierwszego raka nerki (na szczęście najniższe stadium, miał częściową nefrektomię), w styczniu 2024 roku drugi rak nerki (też najwcześniejsze stadium i też częściowa nefrektomia). Jak to powiedział tata - do trzech razy sztuka. Mimo to miał nadzieję, że i tym razem się uda. I on i mama są załamani, mówią, że tata nie przeżyje, że nie da rady. Wyników odebrać nie chcą, mówią, że pojadą po wynik w przyszłym tygodniu.
Powiedzcie szczerze, ja wiem, że jest to tylko gdybanie, ale póki co wygląda, że tata faktycznie przegra tą walkę?
Tata od drugiej diagnozy raka nerki całkowicie zmienił dietę. Nie je mięsa, śmietany, masła, w sumie z tłustych rzeczy je ryby morskie i jogurt grecki, nie je też słodyczy. Inne wyniki bandań ma bardzo dobre, mimo, że nie ma dwóch całych nerek (bo każda trochę wycięta przez guza) to kreatyninę ma na poziomie 0,92, glukozę po śniadaniu 78, ciśnienie w porządku.
W styczniu 2025 roku miał kontrolne tk, wycofało mu się stłuszczenie wątroby i różne torbiele w jamie brzusznej. Miał też usg jamy brzusznej w lipcu i też czysto. Wrzucam opis usg.. Czy na tej podstawie mogę mieć nadzieję, że przynajmniej przerzutów tata nie ma?
Ja też jestem załamana  To już trzeci nowotwór złośliwy mojego taty.
Liczba postów: 301
Liczba wątków: 1
Dołączył: 22.08.2024
05.12.2025, 12:52:42
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05.12.2025, 12:53:14 przez Szewik.)
Witaj ponownie
Oj!!!! Dlaczego tak pesymistycznie?
Bardzo ważna u Was teraz jest psychika. Pamiętaj, że nie choruje tylko Twój tata, ale cała rodzina. Wiemy co przechodzicie, bo każdy z nas ma podobne doświadczenia i na początku diagnozy miał podobne odczucia „to już jest koniec”. Teraz musicie opanować nerwy, bo na podstawie tego co już dzisiaj wiemy, to Twój tata zostanie z Wami jeszcze długie lata. Niech się nigdzie nie wybiera, bo to jeszcze nie jego czas. Powiem więcej jeżeli się okaże że choroba była zaawansowana miejscowo i ograniczona do prostaty, co sugeruje biopsja, to Twój tata ma duże szanse na całkowite wyleczenie. Jest już po operacji i pozbył się „intruza”.
Zawsze może się również okazać, że biopsja była niedoszacowana, lub rzadziej przeszacowana i w histopatologii może wyjść np. wyższy Gleason (w histopatologii pooperacyjnej badana jest cała prostata, a nie tylko bioptaty), jednak nie zmienia to wiedzy którą posiadamy na dzień dzisiejszy: brak inwazji pni nerwowych i naczyń oraz przechodzenia przez torebkę, co jest bardzo dobrym prognostykiem.
Wracając do tematu radioterapeuty. Najbardziej prawdopodobnymi scenariuszami zapisania taty na taką wizytę jest mikroskopijny margines dodatni, czego błędnie nie możecie definiować w temacie wznowy lub przerzutów, tylko niedoszczętności prostatektomii. Po prostu mógł gdzieś mikroskopijny fragment tkanki zostać, z którym radioterapia sobie poradzi. Drugim prawdopodobnym powodem może być zwykłe działanie profilaktyczne, czy rutynowe w konkretnym ośrodku.
Na koniec pójdę za poradą Dunolki i niech Twój tata oznaczy sobie po niedzieli poziom PSA. 6 tygodni od operacji minie w środę, więc już czas.
Jeszcze opis USG.
Badanie w zdecydowanej większości prawidłowe. Brak cech wznowy po operacjach nerek. Brak kamieni, brak zastoju moczu. Mały polip pęcherzyka żółciowego, zwykle wymaga jedynie okresowej kontroli USG. Prostaty już nie poruszę bo jej nie ma. Spokojnie, żadnych przerzutów.
P.S. Wiem, że łatwo doradzać komuś wyciszenia emocji, ale wszystko jest na bardzo dobrej drodze i święta powinniście spędzić w o wiele lepszej atmosferze.
Pozdrawiam Szewik
Liczba postów: 13
Liczba wątków: 1
Dołączył: 20.09.2024
To znowu ja. Tata jedzie jutro odebrać histpat. Potrzebuję wsparcia. Bardzo się boję. Wyczytałam, że tata może mieć już bardzo zaawansowanego raka, a biopsja fuzyjna nie oddała tego co być powinno, bo była robiona na starym RM. Naprawdę jestem przerażona. Byle do jutra. Obawiam się, że od jutra zacznie się katastrofa
Liczba postów: 13
Liczba wątków: 1
Dołączył: 20.09.2024
Wklejam histpat
Liczba postów: 4.797
Liczba wątków: 40
Dołączył: 16.01.2016
A nie mówiliśmy?!
Jest super. Jeszcze tylko badanie PSA!
Liczba postów: 301
Liczba wątków: 1
Dołączył: 22.08.2024
Witaj ponownie
Dziś możemy powiedzieć i potwierdzić co typowaliśmy wcześniej, a mianowicie choroba ograniczona do prostaty. Gleason z biopsji się potwierdził. Jest to zwykła adenocarcinoma, czyli najpospolitszy rodzaj nowotworu, który daje się bardzo dobrze leczyć. Główne ognisko raka znajduje się w dolnej części lewego płata i ma wielkość 15 mm. Dodatkowo zauważono kilka mniejszych ognisk, z których największe miało 7 mm. Są dwa bardzo małe marginesy chirurgiczne 0,1 mm i 0,5 mm - bardzo blisko, ale nie ma informacji o nacieku. Symbol R0 oznacza właśnie brak nacieku raka w marginesach chirurgicznych. Prościej: nowotwór został całkowicie usunięty podczas operacji, zarówno makroskopowo (chirurg nie widzi resztek guza), jak i mikroskopowo (badanie patologa nie wykazało komórek nowotworowych na marginesach resekcji), co jest najlepszym możliwym wynikiem. Złapaliście tego „gada” w porę.
Brak nacieku tkanek okołosterczowych i pęcherzyków nasiennych.
Brak zajęcia naczyń krwionośnych i limfatycznych.
Występuje jedynie naciekanie nerwów, ale jest to bardzo częste i odnosi się przeważnie do nerwów w samej prostacie, której Twój tata już nie ma. Ja też mam neuroinwazję przy Gleasonie 3+3.
Teraz krótkie podsumowanie symboliki:
pT2c – rak zajmuje oba płaty prostaty, ale nie przekracza torebki (choroba ograniczona do prostaty).
NX – w preparacie nie oceniano węzłów chłonnych.
PN1 – obecna inwazja okołonerwowa.
R0 – marginesy wolne, rak usunięty całkowicie.
Teraz możecie odetchnąć z ulgą i dość tej nerwowej atmosfery. Badanie PSA co 3 miesiące i koniecznie wklej wynik oznaczenia PSA, o który prosiliśmy.
Pozdrawiam Szewik
Liczba postów: 13
Liczba wątków: 1
Dołączył: 20.09.2024
Tata idzie w sobotę zrobić PSA, na pewno wkleję wynik.
Liczba postów: 13
Liczba wątków: 1
Dołączył: 20.09.2024
Liczba postów: 301
Liczba wątków: 1
Dołączył: 22.08.2024
No i pięknie. Tak trzymać. Wynik „palce lizać”. Nawet z dużą dokładnością, a tyle strachu było, niepotrzebnie.
Pozdrowionka i zdrówka
Liczba postów: 13
Liczba wątków: 1
Dołączył: 20.09.2024
Dziękuję, dziś rano tata ma konsultację u radioterapeuty. Mam nadzieję, że nie popsuje tacie humoru, bo jak zobaczył wczoraj wynik PSA to bardzo się ucieszył.
Liczba postów: 13
Liczba wątków: 1
Dołączył: 20.09.2024
radioterapeuta powiedział, że wynik jest graniczny i kazał zmierzyć jeszcze raz za 2 tygodnie. Nie rozumiem, przecież jest <0,025, dla mnie to poziom nieoznaczalny...
Liczba postów: 3.043
Liczba wątków: 62
Dołączył: 16.01.2016
W poście nr. 12 podałeś wartość <0,0025 i to jest dobry wynik, a w poście 15 <0,025 ng/ml, co ma znaczenie.
Może sprawdź jak to faktycznie wygląda i ewentualnie skorygujemy.
Pozdrawiam
Armands
Rocznik 1961
PSA WYJŚCIOWE: 09.2013 13,31 ng/ml
BIOPSJA: 10.2013 Prostatic carcinoma GS 2+2=4
PROSTATEKTOMIA RADYKALNA (klasyczna): 03.2014 w CO Bydgoszcz. Operator dr. Jerzy Siekiera.
Badanie po RP: GS 3+3=6 pT2c N0
PSA po RP: po 3 mieś. 0,028 ng/ml, od 6 m. do 6 lat od RP <0,002 ng/ml.
W ostatnim badaniu (12 lat od RP) <0,006 ng/ml
Koniec kontroli u urologa w CO
Moja historia
Wątek poboczny
Módl się o najlepsze, przygotuj się na najgorsze.
Liczba postów: 301
Liczba wątków: 1
Dołączył: 22.08.2024
Dokładnie jak pisze Armands. Sprawdź jaki jest stan faktyczny z tym wynikiem. Ja wcześniej pisząc gratulacje, zwróciłem uwagę na dużą dokładność wyniku. Raz, że cztery miejsca po przecinku, a po drugie dziś otrzymujemy raczej wyniki nie schodzące poniżej 0,006, ale może to być kwestia laboratorium.
Liczba postów: 13
Liczba wątków: 1
Dołączył: 20.09.2024
W laboratorium to jest możliwy najmniejszy wynik : <0,025. To laboratorium Medyk. Nie byłam na tej wizycie l, ale potem dopytywałam taty. Radioterapeuta zdziwiła się, że tata przyszedł, bo nie ma żadnych obecnie przesłanek do radioterapii. Powiedziała, żeby jeszcze powtórzyć badanie po 8 tygodniach po operacji.
Liczba postów: 301
Liczba wątków: 1
Dołączył: 22.08.2024
Wiadomo, że jeżeli jest znak mniejszości przed wynikiem, to niżej już nie zejdą. Myślę, że następne badanie lepiej zrobić w innymi labie, np.: DIAGNOSTYKA+. Dokładność mierzona w tysięcznych częściach, a nie w setnych. Ewentualne wzrosty, przy tej dokładności można szybciej zauważyć.
Liczba postów: 3.043
Liczba wątków: 62
Dołączył: 16.01.2016
Najważniejsze będzie utrzymanie tego poziomu. Niech nie rośnie! I tego Wam życzę pod choinkę
Pozdrawiam
Armands
Rocznik 1961
PSA WYJŚCIOWE: 09.2013 13,31 ng/ml
BIOPSJA: 10.2013 Prostatic carcinoma GS 2+2=4
PROSTATEKTOMIA RADYKALNA (klasyczna): 03.2014 w CO Bydgoszcz. Operator dr. Jerzy Siekiera.
Badanie po RP: GS 3+3=6 pT2c N0
PSA po RP: po 3 mieś. 0,028 ng/ml, od 6 m. do 6 lat od RP <0,002 ng/ml.
W ostatnim badaniu (12 lat od RP) <0,006 ng/ml
Koniec kontroli u urologa w CO
Moja historia
Wątek poboczny
Módl się o najlepsze, przygotuj się na najgorsze.
|