Liczba postów: 4
Liczba wątków: 1
Dołączył: 25.11.2025
Cześć,
Mój ojciec ma zdiagnozowanego raka prostaty (4+4). PSA ma 6,47. Wg lekarzy został wykryty bardzo wcześnie (tata często się badał). Jesteśmy w trakcie diagnozownia - TK i scyntygrafia na + (brak przerzutów). Dzisiaj miał MR. Aktualnie diagnozujemy się poprzez DCO we Wrocławiu, ale chciałbym znaleźć mu alternatywę jeśli okazałoby się, że z terminami operacji jest problem, tzn są odległe. W grę wchodzi nawet usunięcie prostaty prywatnie, ale szukam szukam i nic nie mogę znaleźć.
Chciałbym Was prosić o pomoc czy we Wrocławiu lub okolicy można wykonać szybko operację usunięcia prostaty, najlepiej robotem ale laparoskopowo to też jakaś opcja. Chciałbym tez zapytać czy pójście na wizytę prywatną do lekarza, który operuje w szpitalu pomaga w 'przyspieszeniu' terminu? Jeśli tak to moglibyście polecić lekarza, który jest specjalistą w tej dziedzinie? Kończą mi się pomysły jak podejść do temat, a nie chciałbym polegać tylko i wyłącznie na łasce lekarzy z DCO :
Z góry wielkie dzięki!
Liczba postów: 288
Liczba wątków: 1
Dołączył: 24.09.2022
Hej, najlepiej idz prywatnie do lekarz , który operuje i najlepiej jak jest kierownikiem oddziału.
Liczba postów: 172
Liczba wątków: 1
Dołączył: 29.08.2024
Witaj mrlethal,
Fajnie że Twój ojciec ma ciebie - to już coś.
Aby mogli Ci pomóc wspaniali forumowicze / a nade wszystko forumowiczki / chyba powinieneś podać trochę więcej danych np, z czego wynika Gleason 4+4, czy była biopsja, od kiedy tata choruje, inne choroby współistniejące. A do wstępnej analizy wyników foto istotnych dokumentów bez danych osobowych.
Nam za chwilę minie rok jak zdecydowaliśmy się na Wrocław. Zanim to nastąpiło godzinami śledziliśmy forum i porównywalne historie innych panów. Niektóre z historii do dziś zapadły głęboko w pamięć i pomimo upływu czasu nadal zaglądamy co się u nich dzieje.
Myślimy ze przy Twojej aktywności i nieocenionemu wsparciu wielu mądrych forumowiczów wraz z ojcem znajdziecie własną drogę.
Jeśli interesuje Was nasza droga we Wrocławiu pisz na priv , aby nie być posądzonym o nieuprawnioną przez nas reklamę.
Pozdrawiamy
Liczba postów: 4
Liczba wątków: 1
Dołączył: 25.11.2025
Dziękuję Wam! Tata miał biopsję 7 października, wynik otrzymał 28 października. 29 października mieliśmy pierwszą wizytę w DCO na Hirszfelda i wtedy zlecone TK, Scyntygrafię i MR. 25 listopada miał ostatnie badanie (MR) i czekamy teraz na wynik. Jak będę widział się z tatą to zamieszczę to zrobię skany i wrzucę wynik biopsji.
Liczba postów: 4.730
Liczba wątków: 40
Dołączył: 16.01.2016
Na pewno sporo poczytałeś już o raku prostaty, i masz podstawową wiedzę o tym nowotworze.
Wiesz, że skala Gleasona służy do określenia stopnia złośliwości nowotworu, przy czym my, laicy, przez złośliwość rozumiemy zdolność guza do przerzutów.
Gleason 8 (4+4) to mocno paskudny nowotwór, gorsze są tylko Gl 9 i Gl 10.
Czyli trzeba tatę leczyć.
Poziom PSA informuje, "ile" tego raka w organizmie jest, tak fizycznie.
6,47 to nie jest dużo, oby to świadczyło o braku przerzutów.
Pytasz o ścieżkę postępowania, która doprowadziłaby do szybkiej operacji, bo słusznie chcecie się pozbyć nowotworu jak najszybciej.
Akurat w przypadku raka prostaty mamy w naszym kraju dobrze działający system o nazwie DILO,
nie ma więc potrzeby szukania prywatnych obejść. Chyba, że ktoś lubi.
Przypuszczalnie na początku działaliście prywatnie, gdyż z twojego opisu wynika, że rezonans zrobiony będzie
na końcu drogi diagnostycznej, zamiast na początku.
Rezonans po biopsji niesie ryzyko błędnych wniosków z odczytu, gdyż w okolicy mogą być jeszcze krwiaki, które mogą na przykład sugerować przekroczenie torebki prostaty. Ale o tym lekarz kierujący na pewno wie.
DILO wymaga, by terapia (operacja lub radoterapia) rozpoczęła się w określonym czasie, gdyż inaczej będą za to mniejsze pieniądze. Znajomi pacjenci mieli operację około 3 miesiące po biopsji, jako że - na razie przynajmniej - uważa się, że przed operacją pacjent "musi się wygoić".
Inaczej mówiąc - gdy tylko będzie wynik MRI, odbędzie się w DCO konsylium lekarskie, gdzie zostaną tacie przedstawione opcje leczenia, i ewentualny termin operacji.
Ale, jak pisałam, niektórzy "lubią" pójść na prywatną wizytę do ordynatora, by "przyśpieszyć".
Można i tak, nie zaszkodzi, ale i bez tego w ramach DILO operacja byłaby tak samo szybko.
My często radzimy prywatną wizytę u określonego lekarza, w określonym ośrodku, gdy nam zależy na dobrym ośrodku.
Jest w naszym kraju kilka ośrodków leczenia raka prostaty, które mają bardzo dobrą opinię.
Wrocław tak ogólnie na razie do nich nie należy, ale sytuacja przecież może się zmienić.
Teoretycznie każdy może zarejestrować się z zamiarem operacji w każdym ośrodku, tak po prostu, w rejestracji.
Zwykle jednak odbywa się to tak, że pacjent z prowincji albo z niepopularnego ośrodka zapisuje się na wizytę prywatną
do znanego lekarza np. w Warszawie, Kielcach, Bydgoszczy, Gorzowie, Szczecinie, - tam, gdzie robot daVinci jest już od pewnego czasu, wiec kadra ma doświadczenie. I jest operowany na NFZ w państwowym szpitalu, gdzie dany lekarz pracuje, albo za kasę, jeśli to szpital prywatny.
Czy to jest jakaś prywata? Byłaby, gdyby się kogoś z "państwowej" kolejki wypychało. Ale nie ma na to dowodów.
Ja często piszę, że prywatne wizyty i badania na etapie diagnozy, aż do operacji, to pewna fanaberia, bo wszystko można załatwić na Fundusz tak samo szybko.
Pieniądze zaczynają być potrzebne potem. Czasem bardzo potrzebne. Karta DILO gwarantuje tylko szybką diagnozę i początek leczenia. Potem, w razie problemów - zaczynają się schody.
Liczba postów: 4
Liczba wątków: 1
Dołączył: 25.11.2025
Dziękuję Dunolka!
Dzisiaj tata dostał wynik MRI. Wynik nie jest jednoznaczny - przynajmniej dla mnie. Węzeł jest "podejrzany". Wiecie może czy to oznacza, że trzeba pogłębić diagnostykę? Czy jest coś jeszcze w tym wyniku niepokojącego. Nastawialiśmy się na operację, ale w tym wypadku nie wiem czy nie skończy się radioterapią.
Liczba postów: 4.730
Liczba wątków: 40
Dołączył: 16.01.2016
Którykolwiek lekarz będzie podejmował decyzje o operacji lub radioterapii na podstawie tego rezonansu, musi WIEDZIEĆ, że badanie było robione po biopsji, czyli mogły być krwiaki.
"Podejrzany" węzeł tak czy owak byłby usunięty w czasie operacji, bo węzły zasłonowe z zasady się usuwa, będzie wtedy przebadany. Fakt, że jest powiększony, nie musi oznaczać, że jest zajęty przez nowotwór, to może być odczyn pozapalny.
Gleason 8 to złośliwy typ, najprawdopodobniej już wyszedł z torebki, najlepiej byłoby go wyciąć, to jasne. Poradźcie się tych "obowiązkowych" trzech niezależnych specjalistów, jak to widzą.
Scyntygrafia nie pokazała nic niepokojącego, zatem te zmiany w kościach pewnie mają inną, nieonkologiczną przyczynę.
Liczba postów: 4
Liczba wątków: 1
Dołączył: 25.11.2025
Byliśmy dzisiaj na konsultacji u pierwszego lekarza. Stwierdził, że najlepsza będzie radioterapia + ADT. Stwierdził, że przy operacyjnym usunięciu prostaty jest spore ryzyko uszkodzenia zwieraczy, a co za tym idzie powikłań w trzymaniu moczu. Ponad to, ze względu na to, że rak jest poza torebką gruczołu i tak trzeba będzie zastosować dodatkową RT + ADT. To na razie pierwsza opinia. Zobaczymy co powiedzą kolejni lekarze. Do tej pory nie braliśmy pod uwagę RT, stąd na razie moja mała wiedza w temacie, ale lekarz uspokajał, że jej skuteczność jest równie wysoka jak RP a do tego jest w niższe ryzyko progresji. Czy to prawda?
Liczba postów: 4.730
Liczba wątków: 40
Dołączył: 16.01.2016
(05.12.2025, 18:21:00)mrlethal napisał(a): Stwierdził, że przy operacyjnym usunięciu prostaty jest spore ryzyko uszkodzenia zwieraczy, a co za tym idzie powikłań w trzymaniu moczu.
Jest ryzyko. Jeden zwieracz się usuwa, ten drugi może ulec uszkodzeniu.
Ale po radioterapii istnieje ryzyko stopniowego włóknienia tkanek, zatem po iluś latach z tym trzymaniem moczu też może być nieciekawie.
Cytat: Ponad to, ze względu na to, że rak jest poza torebką gruczołu i tak trzeba będzie zastosować dodatkową RT + ADT.
Czyli od razu zakłada nieskuteczność operacji.
Niekoniecznie słusznie.
Faktem jest jednak, że przy takim podejrzeniu przekroczenia torebki cięcie byłoby rozległe, z określonymi konsekwencjami, np. całkowita impotencja.
Cytat: skuteczność radioterapii jest równie wysoka jak RP a do tego jest w niższe ryzyko progresji. Czy to prawda?
Co do skuteczności się zgodzę, ale nie widzę związku rodzaju skutecznej terapii z ryzykiem progresji.
Prawda jest taka, że nie ma terapii bez skutków ubocznych.
RP i RT skutki mają podobne, ale w przypadku radioterapii są one odwleczone w czasie.
|