mąż 38 lat- rak prostaty
#41
Bafik, nad radioterapią nie ma się co zastanawiać, jeśli PSA rośnie, to wiadomo, że jest potrzebna.
Bo są marginesy dodatnie. Tam są te pozostałości nowotworu, i trzeba to "wypalić".
Im szybciej, tym lepiej.
Jest dobre trzymanie moczu, zatem bez obawy można zacząć naświetlania.
(Radioterapia niejako utrwala "stan nietrzymania" moczu).

Zastanawiacie się pewnie, dlaczego są te marginesy dodatnie, dlaczego chirurg nie wyciął wszystkiego z odpowiednim marginesem tkanek zdrowych. Bo tu chodzi o podstawę prostaty, która jest - wbrew nazwie  - u góry.
Tam prostata dotyka pęcherza, dookoła cewki moczowej tworzy się zakamarek, z którego nie można wyskrobać nowotworu, jeśli tam jest. To są tkanki dosłownie miękkie.
Zwróćmy uwagę, że nie ma marginesu dodatniego w miejscu,  gdzie nowotwór wyszedł poza prostatę, czyli brawa dla chirurga. Zaś w  okolicy przy szyjce pęcherza nie można ciąć zbyt szeroko, bo grozi to całkowitym nietrzymaniem moczu. Radioterapia zwykle jest skuteczna.

Na razie nie ma podstaw do zamartwiania się, że są gdziekolwiek przerzuty.
Że mogą być? Mogą, zawsze mogą. 
Zobaczymy po radioterapii, jak spadnie PSA.

Tak zwana wczesna chemia na początku leczenia w przypadku raka wysokiego ryzyka to teraz nowy standard.
Chodzi o 6 cykli Docetakselu. Jak onkolog doradzi, to trzeba będzie wziąć, trudno. Młody, zdrowy organizm poradzi sobie, a komórki nowotworowe zostaną zniszczone.

Czy ten profesor, który rozważa chemię  jest zdania, że warto podać ją zamiast radioterapii, czy oprócz?

Tak czy owak radziłabym szybko zapisać się w kolejkę do radioterapii w Bydgoszczy.
W razie czego zawsze można zrezygnować.
Odpowiedz
#42
Jesteśmy po wizycie u onkologa (poleconego przez profesora). Onkolog jest zdania, żeby się nie patyczkować i nie czekać tylko podać już chemię, a później radioterapię. PSA nie jest wysokie dlatego skuteczność powinna być duża. Według onkologa mąż jest pacjentem wysokiego ryzyka.

W Łodzi raczej nikt nie działa w takiej kolejności. Chemia byłaby we Włocławku. Chcemy umówić się do jeszcze jednego onkologa żeby porównać opinie.
Odpowiedz
#43
Wydaje się mieć to sens.

Pzdr
R
ur. 1971
PSA:1,31/2018, 1,50/2019, 1,20/2020,
17,122/04.06.2024, 4,859/19.06.2024, 2,639/02.07.2024, 2,497/10.07.2024, 1,975/29.07.2024, 1,422/13.08.2024,
1,357/27.08.2024, 1,403/23.09.2024, 1,354/14.10.2024,
mpMRI (ECZ) - 22.10.2024 Zmiana PIRADS 4 i 3
Szczepienie COVID19 - 30.10.2024
1,470/04.11.2024, 1,742/18.11.2024, 1,648/04.12.2024, 1,557/19.12.2024,
mpMRI (QUADIA) - 16.01.2025 Zmiana PIRADS 4 i 3
1,657/30.01.2025,
Biopsja fuzyjna przezkroczowa 12.02.2025 (rak gruczołowy zrazikowy Gleason 6(3+3) oba płaty)
bpMRI (QUADIA) Whole Body, bez istotnych zmian.
1,734/21.03.2025, 1,689/08.04.2025,
RARP (da Vinci) bez limfadenektomii z zaoszczędzeniem pęczków / 18.04.2025 dr. M. Mokrzyś z asystą dr. T. Rynkiewicza
Odpowiedz
#44
Bafik, ten onkolog ma rację, to jest nowy standard w nowotworze wysokiego ryzyka.
A o hormonoterapii nie wspomniał?
Tym lepiej. Robić, co zlecił. Jak najszybciej.
Odpowiedz
#45
(10.03.2026, 16:27:09)Dunolka napisał(a): Bafik, ten onkolog ma rację, to jest nowy standard w nowotworze wysokiego ryzyka.
A o hormonoterapii nie wspomniał?
Tym lepiej. Robić, co zlecił. Jak najszybciej.

Harmonoterapia na pewno nie teraz, jak już to w dalekiej przyszłości.
Odpowiedz
#46
Cześć, 

u nas jak zawsze jak na karuzeli. Byliśmy u 3 onkologów. Tylko jeden rekomenduje chemię, pozostali stanowczo doradzają radioterapię i 2 lata hormonoterapii.
Idziemy jeszcze do 4 onkologa, ale w takiej sytuacji skłaniamy się raczej do wersji radio +hormonoterapia.

Ostatni wynik PSA 0,053 (16 tyg. po operacji) poprzednie PSA 0,044 (12 tyg. po operacji).

Mam do Was pytanie w zakresie leczenia hormonalnego, jakie doświadczenia macie z następujacymi lekami: Eligard, Librexa, Orgoryx?
Odpowiedz
#47
Wiesz, Bafik, czasem potrzebna jest opinia kilku lekarzy, a czasem  - jednego dobrego.
Kiedyś system radio plus hormony był standardem, teraz wprowadza się wczesną chemię oprócz radioterapii, i to nowe podejście jeszcze się nie zdążyło  przebić.
Są lekarze naukowcy - klinicyści, którzy szukają nowych metod, i są lekarze wykonawcy, którzy leczą według wzorów wyznaczonych przez tych pierwszych.
Uzyskana porada zależy od tego, do których się pójdzie.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości