Dzień dobry, u męża jest rak gruczołowy zrazikowy Gleason 3+3=6, zaczęło się od badań PSA w 2022 r miał 2,90 w lutym 2024 3,64 listopad 2024 5,64. Był u 2 urologów po ostatnim wyniku i każdy stwierdził po usg i badaniu per rectum że nic się dzieje. W kwietniu 2025 wynik 5,80 poszedł do urologa i zarządzał skierowania na rezonans. Zrobiliśmy prywatnie. Na wynik czekaliśmy 10 tygodni. Po odebraniu wyniku RM sami zapisaliśmy męża na biopsję fuzyjną prywatnie którą miał w ciągu 3 dni. Jeszcze przed biopsją w lipcu Psa wyszło 9,38. W między czasie czekając na wynik biopsji byliśmy na wizycie u innego urologa który nam wszystko wyjaśnił. Na dzień dzisiejszy mąż ma wyznaczony termin na prostatektomię radykalną da vinci w szpitalu w Zielonej Górze na 22 września. Proszę zobaczcie wyniki które dołączam.
|
Rak prostaty mąż 60 lat
|
|
14.09.2025, 08:21:41
Witaj Jaga na naszym forum
Czytając historię Twojego męża, widzę bardzo duże podobieństwo do mojej historii. Znajome mi jest również bardzo duże lekceważenie przez lekarzy sygnałów, że coś się może dziać złego w organizmie. Gdyby nie Wasza i moja dociekliwość w poszukiwaniu powodu stale rosnącego PSA, to zapewne późniejsza diagnoza byłaby dla nas bardzo niekorzystna. Jeżeli Cię to zaciekawi, możesz zajrzeć do mojego wątku. Jeśli masz problem z wklejeniem załączników (zazwyczaj ze względu na ich wielkość), to prześlij mi je na priv, a ja je dodam do Twojego wątku. Zasłoń w wynikach dane wrażliwe. Pozdrawiam Szewik
Wklejam załączniki w imieniu Jagi.
Witaj Jaga ponownie Rak prostaty typowy zrazikowy o niskim stopniu złośliwości (Gleason 3+3). Zmiana zauważona w obu płatach i obecna w 3 z 12 pobranych wycinków. Zajęcie niewielkich fragmentów tkanek i niski Gleason wskazują, że choroba jest we wczesnym stadium. Nie stwierdzono nacieku raka poza prostatę (zmiana najprawdopodobniej ograniczona do torebki). Zapewne proponowano Wam aktywną obserwację, wybraliście metodę radykalną. Większość z nas przy podobnym stadium choroby wybiera prostatektomię, a nie obserwację. Najważniejsze pozbyć się głównej masy guza. Informuj nas o dalszych etapach (wyniku histopatologicznym pooperacyjnym i kolejnych badaniach PSA). Pozdrawiam Szewik
15.09.2025, 13:38:02
Dziękuję Szewik. Lekarz nie wyjaśnił nam że mąż ma tak naprawdę 3 możliwości obserwacja, naświetlania albo operacja. Jednak dodał, że w tym wieku (jeszcze młodym dla urologa jak powiedział) proponuje jednak operację. Mąż już wcześniej podjął decyzję że wybierze usunięcie gada. Jasne jak tylko będzie coś nowego to napiszę. To forum to cudowne miejsce. Zastanawialiśmy się czy coś w ogóle pisać na temat choroby męża ale uznaliśmy że może komuś się przyda ta historia.
16.09.2025, 22:00:24
Dla urologa 60-latek to pacjent młody.
Ośrodek w Zielonej Górze ma dobrą opinię. Gdy wszystko pójdzie według planu, mąż pozbędzie się "gada" na zawsze i niewielkim kosztem. Trzymamy kciuki!
23.09.2025, 20:00:11
Dobry wieczór, mąż jest już po operacji. W poniedziałek koło południa miał operację a we wtorek po południu zaczął go boleć brzuch i ma podwyższoną temperaturę 37,6. Lekarz rano badał brzuch i mówił że wszystko jest ok. Wieczorem była lekarka mąż pytał o mocz że jest jeszcze trochę czerwony ale powiedziała że jest ok. Jutro ma mieć jakieś badaniae ale nie wie jakie. Pójdę rano do szpitala może uda mi się porozmawiać z lekarzem.
23.09.2025, 20:07:18
(23.09.2025, 20:00:11)jaga20 napisał(a): Dobry wieczór, mąż jest już po operacji. W poniedziałek koło południa miał operację a we wtorek po południu zaczął go boleć brzuch i ma podwyższoną temperaturę 37,6. Lekarz rano badał brzuch i mówił że wszystko jest ok. Wieczorem była lekarka mąż pytał o mocz że jest jeszcze trochę czerwony ale powiedziała że jest ok. Jutro ma mieć jakieś badaniae ale nie wie jakie. Pójdę rano do szpitala może uda mi się porozmawiać z lekarzem. Trzymamy kciuki i czekamy na nowe informacje. Życz mężowi dużo zdrowia. Jeszcze po wyjęciu cewnika mocz potrafił się zaczerwienić i wydobywały się liczne skrzepy, trzeba obserwować. Pozdrawiam
Rocznik 1971
PSA 08.2023 - 3.880; G7 (3+4) RARP 04.2024 ECZ Otwock PSA 09.2025 <0.006
26.09.2025, 07:37:03
Witam, podali wczoraj mężowi jakieś leki na krzepliwość. Trochę zmniejszyła się ilość krwi w moczu. Dzisiaj lekarz stwierdził że nie wypisze go bo jest dużo skrzepów i gdyby coś się zatkało to lepiej żeby był w szpitalu. Nie rozumiem tego skąd ta ilość krwi. Badania na krzepliwość były robione i wszystko w normie było.
Witaj Jaga ponownie
To jest dość częsty objaw po prostatektomii radykalnej, zwłaszcza w pierwszych dniach po zabiegu. Operacja, nawet wykonana precyzyjnie robotem da Vinci, wiąże się z przecięciem i zszyciem naczyń krwionośnych w okolicach prostaty i pęcherza oraz podrażnieniem cewki moczowej i pęcherza (powoduje to sączenie się krwi). Nawet ruchy cewnika mogą zwiększać krwawienie. Z czasem to krwawienie zazwyczaj samoistnie ustępuje, ale skrzepy mogą się utrzymywać w pęcherzu. Zdarza się, że mimo dobrej krzepliwości, u niektórych pacjentów występuje krwawienie bardziej obfite. Zależy to zazwyczaj od indywidualnych warunków anatomicznych. Lekarz nie wypisując męża do domu postąpił bardzo rozsądnie. Skrzepy mogą zatkać cewnik albo ujście pęcherza, co prowadzi do zatrzymania moczu i silnego bólu. W szpitalu można od razu przepłukać pęcherz i/lub cewnik i podjąć szybką interwencję, zanim dojdzie do powikłań. W większości przypadków wszystko wraca do normy, potrzeba tylko trochę czasu i cierpliwości. Pewnie jeszcze z 3 dni obserwacji w szpitalu i do domku. Pozdrawiam Szewik
01.10.2025, 18:17:45
Witam ponownie, mąż od soboty jest w domu. W piątek idzie na ściągnięcie cewnika. Ogólnie czuje się już dobrze. Nie może się doczekać aż wyciągną cewnik bo gdy leci mocz to bardzo go piecze, szczypie i jeszcze wypływają pojedyncze skrzepy ale mniejsze niż wcześniej. Ma przepisany Trimesan tabletki i zastrzyki Clexane.
01.10.2025, 18:36:25
(01.10.2025, 18:17:45)jaga20 napisał(a): Witam ponownie, mąż od soboty jest w domu. W piątek idzie na ściągnięcie cewnika. Ogólnie czuje się już dobrze. Nie może się doczekać aż wyciągną cewnik bo gdy leci mocz to bardzo go piecze, szczypie i jeszcze wypływają pojedyncze skrzepy ale mniejsze niż wcześniej. Ma przepisany Trimesan tabletki i zastrzyki Clexane. Dużo zdrowia dla męża. Niech odpoczywa. 2-3 tygodnie po operacji powinien sukcesywnie wprowadzać ćwiczenia o których zapewne mówili fizjoterapeuci przed wypisem. Jeżeli nie mówili to warto doczytać w necie. Zdecydowanie pomaga na trzymanie i komfort związany ze szczelnością systemu ![]() Pozdrawiam Radiusz
Rocznik 1971
PSA 08.2023 - 3.880; G7 (3+4) RARP 04.2024 ECZ Otwock PSA 09.2025 <0.006
03.10.2025, 19:50:38
Idzie za tydzień do urofizjoterapeuty. Dzisiaj po ściągnięciu cewnika jest trochę podłamany że mocz sam leci. Widzę że ciężko mu jest zły na siebie i na cały świat.
03.10.2025, 20:52:06
(03.10.2025, 19:50:38)jaga20 napisał(a): Dzisiaj po ściągnięciu cewnika jest trochę podłamany że mocz sam leci. Widzę że ciężko mu jest zły na siebie i na cały świat.Wszystko powoli powinno się stabilizować. Ze mnie dosłownie się lało bez jakiejkolwiek kontroli przez pierwsze dwie doby po zdjęciu cewnika. Z każdym kolejnym dniem było już tylko lepiej. Po kilku tygodniach pełna kontrola. Pozdrawiam Szewik
04.10.2025, 09:11:39
Potwierdzamy słowa Szewika. U nas też tak było. Cierpliwości, a z każdym dniem powinno być lepiej. A ćwiczenia zaciskania mięśni były u nas zalecone przez lekarzy zaraz po ściągnięciu cewnika. Początkowo zaciskanie lekko przy wstawaniu / wtedy lało się najbardziej/ z czasem ćwiczenia coraz intensywniejsze. Czas powinien przynosić widoczną poprawę. Wkładki urologiczne męskie na tym etapie konieczne. Z życzeniami cierpliwości
Malina
07.10.2025, 14:00:27
Tak jak pisali poprzednicy. Cierpliwość.
U mnie po wyjęciu cewnika pojawiły się infekcje układu moczowego. Podobno to dość powszechna przypadłość ale trzeba być czujnym i zgłaszać wszelkie dolegliwości zawczasu. Kiedy infekcja się nasila to rośnie temperatura a wtedy to już pilnie do lekarza i antybiotyk. Dopiero rok po operacji sytuacja się ustabilizowała. Pzdr
Rocznik 1971
PSA 08.2023 - 3.880; G7 (3+4) RARP 04.2024 ECZ Otwock PSA 09.2025 <0.006
21.10.2025, 14:30:55
Minęły 4 tygodnie od operacji. Dzisiaj mąż odebrał wynik:
Opis mikroskopowy: Węzeł chłonny bez zmian przerzutowych 1-/1 Gruczolakorak gruczołu krokowego. Gleason 7 (3+4) (na biopsji było 3+3). Greade group 2 Naciek nowotworowy obecny jest w lewym i mikroogniskowo w prawym płacie gruczołu. Obecne naciekanie torebki prostaty bez jej przekraczania. Inwazja naczyniowa nieobecna. Inwazja okołonerwowa obecna. Pęcherzyki nasienne bez nacieku nowotworowego. Kikuty nasieniowodów bez nacieku nowotworowego. Utkanie nowotworowe obecne w granicy chirurgicznej po lewej stronie. ICD-O-3 M:8140/3 Acinar adenocarcinoma of prostata ICD-O-3 T:C61.9 Gruczoł krokowy pT2c N0 I.VI0 PNI1 R1 (wg UICC 8) ICD-10: C61 Nowotwór złośliwy gruczołu krokowego Dodatkowo było badanie Barwienie immunohistochemiczne na pobranym materiale. PSA jeszcze nie robił. Myślałam że będzie lepiej. Co Wy myślicie na podstawie tego wyniku?
21.10.2025, 15:50:13
Czego dowiadujemy się z tego histopatu!
Brak przerzutów do węzła chłonnego – to bardzo dobra wiadomość (N0). Nowotwór ograniczony do prostaty – chociaż naciek obejmuje oba płaty i torebkę, nie przekracza jej (T2c). Brak naciekania pęcherzyków nasiennych i nasieniowodów – czyli rak nie rozprzestrzenił się dalej. Brak inwazji naczyniowej – rak nie wszedł do naczyń krwionośnych. Stopień złośliwości (Gleason 7 = 3+4) – to nadal nowotwór o umiarkowanym stopniu złośliwości, choć wyższy niż w biopsji. Co budzi mały niepokój! Granica chirurgiczna dodatnia po lewej stronie (R1). Oznacza to, że komórki nowotworowe dochodzą do brzegu usuniętego materiału, co sugeruje, że może pozostać mikroskopijna ilość nowotworu w organizmie. Obecność inwazji okołonerwowej (PNI1) – zwiększa ryzyko nawrotu, ale jest dość częsta przy raku prostaty i nie przesądza o złym rokowaniu. PSA pooperacyjne, to kluczowy krok. Jeśli PSA będzie niewykrywalne, to dobry znak. Jeśli natomiast będzie podwyższone, może świadczyć o obecności resztkowej choroby. Dodatnia granica resekcji i podwyższony Gleason w porównaniu do biopsji, wymagają przynajmniej bardzo dokładnej obserwacji i ewentualnie dalszego leczenia. Pozdrawiam Szewik
21.10.2025, 17:08:50
Dzięki Szewik też tak to sobie wytłumaczyłam czytając wynik. Jeszcze nie był na wizycie u lekarza ale zadzwoniła koordynatorka onkologiczna z informacją że odbyło się konsylium lekarskie i jest decyzja że teraz tylko obserwacja. A nas niepokoją wlasnie te komórki rakowe na granicy cięcia.
W zasadzie to, co napisał Szewik, kontrola PSA to clou.
Za 2 tygodnie zrób pierwszy pomiar a później co miesiąc i w zależności od wyniku, trzeba podejmować decyzje. Różnie może być, statystyka to jedno a życie drugie. Multum przypadków, gdzie wydawałoby się źle, kończy się dobrze i na odwrót. Szkoda, bo na forum powinnaś być już w 2022r Pozdro R
ur. 1971
PSA:1,31/2018, 1,50/2019, 1,20/2020, 17,122/04.06.2024, 4,859/19.06.2024, 2,639/02.07.2024, 2,497/10.07.2024, 1,975/29.07.2024, 1,422/13.08.2024, 1,357/27.08.2024, 1,403/23.09.2024, 1,354/14.10.2024, mpMRI (ECZ) - 22.10.2024 Zmiana PIRADS 4 i 3 Szczepienie COVID19 - 30.10.2024 1,470/04.11.2024, 1,742/18.11.2024, 1,648/04.12.2024, 1,557/19.12.2024, mpMRI (QUADIA) - 16.01.2025 Zmiana PIRADS 4 i 3 1,657/30.01.2025, Biopsja fuzyjna przezkroczowa 12.02.2025 (rak gruczołowy zrazikowy Gleason 6(3+3) oba płaty) bpMRI (QUADIA) Whole Body, bez istotnych zmian. 1,734/21.03.2025, 1,689/08.04.2025, RARP (da Vinci) bez limfadenektomii z zaoszczędzeniem pęczków / 18.04.2025 dr. M. Mokrzyś z asystą dr. T. Rynkiewicza
21.10.2025, 19:13:47
|
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości


