Liczba postów: 22
Liczba wątków: 1
Dołączył: 09.09.2025
Nie wiem już sama czy testosteron był badany.
Tata miał nowy zastrzyk tydzień temu. Onkolog widząc hemoglobinę na poziomie 7, powiedział mojej mamie, że nie będą go brać na przetaczanie krwi bo to "uporczywe leczenie" mimo, że jak powiedział- tata może mieć zawał. Hospicjum natomiast dało skierowanie na przetaczanie.
Mama spytała onkologa czy to oznacza, że już nie ma szans, a onkolog odpowiedział "robimy co możemy" i wyznaczył kolejną wizytę za miesiąc.
Czyli na dobrą sprawę- nie damy panu skierowania na przetaczanie, mimo że może pan umrzeć, ale jak da pan se radę na własną rękę to widzimy się za miesiąc. Jestem zdruzgotana tym jak to działa.
Tata dostał aktualnie lek "Methadone Hydrochloride Molteni 1mg/ml" no i nic go nie boli, ale wiadomo, to silne opioidy i jest lekko nieswój.
W piątek będzie miał badania krwi a po weekendzie przetaczanie.
PSA przed zastrzykiem: 448 ng/ml
Liczba postów: 4.775
Liczba wątków: 40
Dołączył: 16.01.2016
Serce boli, gdy się to czyta.
Jak wyjaśnić stanowisko lekarza?
Wiesz, prawda o raku prostaty jest taka, że są trzy odmiany tego nowotworu:
- przypadki niewymagające leczenia,
- takie, gdy leczenie jest potrzebne i sensowne,
- i takie, gdy żadne leczenie nie pomaga, nie przedłuża życia, a może zaszkodzić.
Cały witz w tym, by te przypadki odróżnić od siebie.
Lekarz onkolog przypuszczalnie jest zdania, że ma do czynienia z trzecią, najrzadszą odmianą nowotworu,
stąd opór np. przed chemią. Bo faktycznie czasem bywa tak, że leczenie jest gorsze, niż choroba.
I może skrócić życie.
Ale czy dotyczy to transfuzji?
Wątpię - i tak samo myśli lekarz z hospicjum. Działanie poprawiające komfort życia chorego same przez się to życie przedłużają.
Wiki, dbaj o tatę, o jego apetyt, kondycję, brak bólu.
Jeśli wytrzyma do lata, czyli rok od diagnozy - ma szanse przejść do grupy drugiej.
Stąd słowa lekarza, by się pojawił za miesiąc, do oceny sytuacji. To sprawa genetyki nowotworu.
Liczba postów: 22
Liczba wątków: 1
Dołączył: 09.09.2025
AKTUALNIE 16:30 19.02
Tata miał dziś badania krwi
hemoglobina jest na poziomie 5.5, a płytki krwi 56 tys.
Jedzie dziś na przetaczanie krwi.
PSA nie było jeszcze badane.
Liczba postów: 4.775
Liczba wątków: 40
Dołączył: 16.01.2016
Jeden i drugi wynik to zagrożenie życia.
Szybko!
Liczba postów: 22
Liczba wątków: 1
Dołączył: 09.09.2025
Dzień dobry
Tata dostał krew, wyszedł ze szpitala z hemoglobina na poziomie 8, ale
tata miał wczoraj kolejne badania
wszystkie wyniki;
erytrocyty 1,45 mln/ul
hemoglobina 4.1 g/dl
hematokryt 12,4 %
MCV 85,5 fl
MCH 28,3 pg
MCHC 33,1 g/dl
RDW-SD 48,7 fl
RDW-CV 16,0 %
płytki krwi 23 tys/ul
PDW 11,8 fl
MPV 9,80 fl
P-LCR 25,5 %
PCT 0,0 %
leukocyty 4,37 tys/ul
PSA 442,107 ng/ml
co do hemoglobiny- od razu kontaktowaliśmy się z lekarzem z hospicjum- ale kazała poczekać dziś do rana na skierowanie na przetaczanie i moja mama na to przystała. Tata nie był w złym stanie, jedynie dużo śpi i bywa nielogiczny.
Ta lekarka jest w ogóle okropna, potrafi przy moim tacie powiedzieć, że tu już nie ma szans. Dała też syrop z metadonem na ból, który sprawiał, ze mój tata był naćpany. Spał cały dzień, a jak się wybudzał to był zdezorientowany i przestraszony. Odstawiliśmy ten syrop, szczególnie że on sam odmawia przyjmowania go.
PSA spadlo nieznacznie, tylko o kilka jednostek.
Tata dzis pojedzie na przetaczanie.
Liczba postów: 4.775
Liczba wątków: 40
Dołączył: 16.01.2016
Powiedz szanownej pani doktor, że słuch to zmysł, który działa najdłużej. W razie, gdyby tego nie pamiętała
ze studiów.
Trzeba uważać, co się mówi przy chorym, nawet gdyby wydawał się nieprzytomny.
Narzekać i płakać z daleka od jego łóżka!
Czy tata dostaje jakiś lek na płytki?
Liczba postów: 471
Liczba wątków: 5
Dołączył: 21.06.2024
Myślę, ze warto może powiedzieć tacie coś, czego nie powiedzieliście a mogliście, wysłuchać taty, może ma jakieś życzenia np. odnośnie miejsca pochówku. A może chciałby skorzystać ze spotkania z księdzem i spowiedzi?
To są rzeczy często ważniejsze niż leki i zawsze warto to zrobić, a jak się uda lekami czy transfuzja przegonić jeszcze chorobę, to tylko lepiej.
Pzdr
R
ur. 1971
PSA:1,31/2018, 1,50/2019, 1,20/2020,
17,122/04.06.2024, 4,859/19.06.2024, 2,639/02.07.2024, 2,497/10.07.2024, 1,975/29.07.2024, 1,422/13.08.2024,
1,357/27.08.2024, 1,403/23.09.2024, 1,354/14.10.2024,
mpMRI (ECZ) - 22.10.2024 Zmiana PIRADS 4 i 3
Szczepienie COVID19 - 30.10.2024
1,470/04.11.2024, 1,742/18.11.2024, 1,648/04.12.2024, 1,557/19.12.2024,
mpMRI (QUADIA) - 16.01.2025 Zmiana PIRADS 4 i 3
1,657/30.01.2025,
Biopsja fuzyjna przezkroczowa 12.02.2025 (rak gruczołowy zrazikowy Gleason 6(3+3) oba płaty)
bpMRI (QUADIA) Whole Body, bez istotnych zmian.
1,734/21.03.2025, 1,689/08.04.2025,
RARP (da Vinci) bez limfadenektomii z zaoszczędzeniem pęczków / 18.04.2025 dr. M. Mokrzyś z asystą dr. T. Rynkiewicza
Liczba postów: 22
Liczba wątków: 1
Dołączył: 09.09.2025
Wczoraj, 12:49:10
(Ten post był ostatnio modyfikowany: Wczoraj, 12:49:50 przez wiki_2509.)
(Wczoraj, 11:33:56)omega napisał(a): Myślę, ze warto może powiedzieć tacie coś, czego nie powiedzieliście a mogliście, wysłuchać taty, może ma jakieś życzenia np. odnośnie miejsca pochówku. A może chciałby skorzystać ze spotkania z księdzem i spowiedzi?
To są rzeczy często ważniejsze niż leki i zawsze warto to zrobić, a jak się uda lekami czy transfuzja przegonić jeszcze chorobę, to tylko lepiej.
Pzdr
R
Bardzo proszę darować sobie takie wpisy. Nie jest to uprzejme, choć zakładam, że miało być.
(Wczoraj, 11:06:22)Dunolka napisał(a): Powiedz szanownej pani doktor, że słuch to zmysł, który działa najdłużej. W razie, gdyby tego nie pamiętała
ze studiów.
Trzeba uważać, co się mówi przy chorym, nawet gdyby wydawał się nieprzytomny.
Narzekać i płakać z daleka od jego łóżka!
Czy tata dostaje jakiś lek na płytki?
Nie dostaje nic na płytki z tego co mi wiadomo.
Liczba postów: 13
Liczba wątków: 1
Dołączył: 20.09.2024
Wczoraj, 13:12:28
(Ten post był ostatnio modyfikowany: Wczoraj, 13:14:22 przez bulson.)
Witaj 
ja w podobnym wieku mierzyłam się z rakiem nerki u mojego taty, tyle, że na szczęście był to początek choroby i wszystko się szczęśliwie skończyło.
Wiem, że to może mało popularne, ale może spróbuj coś z dietą. Ja mojego tatę karmiłam zielonymi koktajlami i (choć nie wiem czy to akurat tylko tego zasługa) w ciągu pół roku guz nerki (bo miał drugi raz) nie urósł ani mm.
Może spróbuj mu blendować buraka, jabłko, pomarańczę, zieleninę, dodawać stopniowo strączki, sok z pokrzywy działa cuda!
Co szkodzi spróbować!
I najloeiej zero czerwonego i przetworzonego mięsa, słodyczy i alkoholu.
Mojemu tacie dużo to pomogło i cała rodzina przestawiła się na taką dietę.
Ps. taka dieta zmniejsza stan zapalny, mojemu tacie nawet torbiel w biodrze prawie 7 cm zniknęła po roku stosowania.
|