wiki_2509, choroba taty
#41
Nie wiem już sama czy testosteron był badany.
Tata miał nowy zastrzyk tydzień temu. Onkolog widząc hemoglobinę na poziomie 7, powiedział mojej mamie, że nie będą go brać na przetaczanie krwi bo to "uporczywe leczenie" mimo, że jak powiedział- tata może mieć zawał. Hospicjum natomiast dało skierowanie na przetaczanie.
Mama spytała onkologa czy to oznacza, że już nie ma szans, a onkolog odpowiedział "robimy co możemy" i wyznaczył kolejną wizytę za miesiąc.
Czyli na dobrą sprawę- nie damy panu skierowania na przetaczanie, mimo że może pan umrzeć, ale jak da pan se radę na własną rękę to widzimy się za miesiąc. Jestem zdruzgotana tym jak to działa.
Tata dostał aktualnie lek "Methadone Hydrochloride Molteni 1mg/ml" no i nic go nie boli, ale wiadomo, to silne opioidy i jest lekko nieswój.
W piątek będzie miał badania krwi a po weekendzie przetaczanie.
PSA przed zastrzykiem: 448 ng/ml
Odpowiedz
#42
Serce boli, gdy się to czyta.
Jak wyjaśnić stanowisko lekarza?
Wiesz, prawda o raku prostaty jest taka, że są trzy odmiany tego nowotworu:
- przypadki niewymagające leczenia,
- takie, gdy leczenie jest potrzebne i sensowne,
- i takie, gdy żadne  leczenie nie pomaga, nie przedłuża życia, a może zaszkodzić.
Cały witz w tym, by te przypadki  odróżnić od siebie.

Lekarz onkolog przypuszczalnie jest zdania, że ma do czynienia z trzecią, najrzadszą odmianą nowotworu,
stąd opór  np. przed chemią. Bo faktycznie czasem bywa tak, że leczenie jest gorsze, niż choroba.
I może skrócić życie.
Ale czy dotyczy to transfuzji?
Wątpię  -   i tak samo myśli lekarz z hospicjum. Działanie poprawiające komfort życia chorego same przez się to życie przedłużają. 
Wiki, dbaj o tatę, o jego apetyt, kondycję, brak bólu.
Jeśli wytrzyma do lata, czyli rok od diagnozy  - ma szanse przejść do grupy drugiej.
Stąd słowa lekarza, by się pojawił za miesiąc, do oceny sytuacji. To sprawa genetyki nowotworu.
Odpowiedz
#43
AKTUALNIE 16:30 19.02
Tata miał dziś badania krwi
hemoglobina jest na poziomie 5.5, a płytki krwi 56 tys.
Jedzie dziś na przetaczanie krwi.
PSA nie było jeszcze badane.
Odpowiedz
#44
Jeden i drugi wynik to zagrożenie życia.
Szybko!
Odpowiedz
#45
Dzień dobry
Tata dostał krew, wyszedł ze szpitala z hemoglobina na poziomie 8, ale
tata miał wczoraj kolejne badania
wszystkie wyniki;
erytrocyty 1,45 mln/ul
hemoglobina 4.1 g/dl
hematokryt 12,4 %
MCV 85,5 fl
MCH 28,3 pg
MCHC 33,1 g/dl
RDW-SD 48,7 fl
RDW-CV 16,0 %
płytki krwi 23 tys/ul
PDW 11,8 fl
MPV 9,80 fl
P-LCR 25,5 %
PCT 0,0 %
leukocyty 4,37 tys/ul
PSA 442,107 ng/ml

co do hemoglobiny- od razu kontaktowaliśmy się z lekarzem z hospicjum- ale kazała poczekać dziś do rana na skierowanie na przetaczanie i moja mama na to przystała. Tata nie był w złym stanie, jedynie dużo śpi i bywa nielogiczny.
Ta lekarka jest w ogóle okropna, potrafi przy moim tacie powiedzieć, że tu już nie ma szans. Dała też syrop z metadonem na ból, który sprawiał, ze mój tata był naćpany. Spał cały dzień, a jak się wybudzał to był zdezorientowany i przestraszony. Odstawiliśmy ten syrop, szczególnie że on sam odmawia przyjmowania go.
PSA spadlo nieznacznie, tylko o kilka jednostek.
Tata dzis pojedzie na przetaczanie.
Odpowiedz
#46
Powiedz szanownej pani doktor, że słuch to zmysł, który działa najdłużej. W razie, gdyby tego nie pamiętała  
ze studiów. 
Trzeba uważać, co się mówi przy chorym, nawet gdyby wydawał się nieprzytomny.
Narzekać i płakać z daleka od jego łóżka!

Czy tata dostaje jakiś lek na płytki?
Odpowiedz
#47
Myślę, ze warto może powiedzieć tacie coś, czego nie powiedzieliście a mogliście, wysłuchać taty, może ma jakieś życzenia np. odnośnie miejsca pochówku. A może chciałby skorzystać ze spotkania z księdzem i spowiedzi?
To są rzeczy często ważniejsze niż leki i zawsze warto to zrobić, a jak się uda lekami czy transfuzja przegonić jeszcze chorobę, to tylko lepiej.

Pzdr
R
ur. 1971
PSA:1,31/2018, 1,50/2019, 1,20/2020,
17,122/04.06.2024, 4,859/19.06.2024, 2,639/02.07.2024, 2,497/10.07.2024, 1,975/29.07.2024, 1,422/13.08.2024,
1,357/27.08.2024, 1,403/23.09.2024, 1,354/14.10.2024,
mpMRI (ECZ) - 22.10.2024 Zmiana PIRADS 4 i 3
Szczepienie COVID19 - 30.10.2024
1,470/04.11.2024, 1,742/18.11.2024, 1,648/04.12.2024, 1,557/19.12.2024,
mpMRI (QUADIA) - 16.01.2025 Zmiana PIRADS 4 i 3
1,657/30.01.2025,
Biopsja fuzyjna przezkroczowa 12.02.2025 (rak gruczołowy zrazikowy Gleason 6(3+3) oba płaty)
bpMRI (QUADIA) Whole Body, bez istotnych zmian.
1,734/21.03.2025, 1,689/08.04.2025,
RARP (da Vinci) bez limfadenektomii z zaoszczędzeniem pęczków / 18.04.2025 dr. M. Mokrzyś z asystą dr. T. Rynkiewicza
Odpowiedz
#48
(11.03.2026, 11:33:56)omega napisał(a): Myślę, ze warto może powiedzieć tacie coś, czego nie powiedzieliście a mogliście, wysłuchać taty, może ma jakieś życzenia np. odnośnie miejsca pochówku. A może chciałby skorzystać ze spotkania z księdzem i spowiedzi?
To są rzeczy często ważniejsze niż leki i zawsze warto to zrobić, a jak się uda lekami czy transfuzja przegonić jeszcze chorobę, to tylko lepiej.

Pzdr
R

Bardzo proszę darować sobie takie wpisy. Nie jest to uprzejme, choć zakładam, że miało być.

(11.03.2026, 11:06:22)Dunolka napisał(a): Powiedz szanownej pani doktor, że słuch to zmysł, który działa najdłużej. W razie, gdyby tego nie pamiętała  
ze studiów. 
Trzeba uważać, co się mówi przy chorym, nawet gdyby wydawał się nieprzytomny.
Narzekać i płakać z daleka od jego łóżka!

Czy tata dostaje jakiś lek na płytki?

Nie dostaje nic na płytki z tego co mi wiadomo.
Odpowiedz
#49
Witaj zadowolenie, uśmiech
ja w podobnym wieku mierzyłam się z rakiem nerki u mojego taty, tyle, że na szczęście był to początek choroby i wszystko się szczęśliwie skończyło.
Wiem, że to może mało popularne, ale może spróbuj coś z dietą. Ja mojego tatę karmiłam zielonymi koktajlami i (choć nie wiem czy to akurat tylko tego zasługa) w ciągu pół roku guz nerki (bo miał drugi raz) nie urósł ani mm.
Może spróbuj mu blendować buraka, jabłko, pomarańczę, zieleninę, dodawać stopniowo strączki, sok z pokrzywy działa cuda!
Co szkodzi spróbować!
I najloeiej zero czerwonego i przetworzonego mięsa, słodyczy i alkoholu.
Mojemu tacie dużo to pomogło i cała rodzina przestawiła się na taką dietę.
Ps. taka dieta zmniejsza stan zapalny, mojemu tacie nawet torbiel w biodrze prawie 7 cm zniknęła po roku stosowania.
Odpowiedz
#50
Tata jest w szpitalu, ma sepsę ale znosi ją naprawdę dobrze.
Je, nie majaczy, potrafi się też pośmiać z głupot.
Mama była u onkologa, ten powiedział że może wrócić jeśli „zdarzy się jakiś cud”, bo widzi w systemie że płytki krwi spadły do 10 tys, hemoglobina 7.1, nie daje już nadziei.
Odpowiedz
#51
Wiki  -  "cud" już się dzieje, skoro tata przy tym poziomie płytek i hemoglobiny jest przytomny, je i potrafi żartować. 
Mocny organizm. 
Nie dajcie się! Niech ten cud trwa jak najdłużej!
Odpowiedz
#52
Tata dostaje antybiotyk w szpitalu, chcą tu go zostawić do czwartku, ale non stop hemoglobina spada i teraz będzie miał już trzecie przetaczanie.
Co można zrobić na tą hemoglobinę?
Odpowiedz
#53
Wiki, w sytuacji, gdy szpik kostny jest zajęty przez nowotwór, nie ma już możliwości, by podjął produkcję krwinek.

Co można jeszcze  zrobić?
Zorganizować krewnych i przyjaciół, by oddawali krew dla taty.
Jak na razie transfuzje mają sens.
Odpowiedz
#54
Dziękuję wszystkim za pomoc.
Mój tata zmarł dziś o 5, próbowałam go reanimować, ale nieskutecznie.
Życzę wszystkim dużo zdrowia.
Odpowiedz
#55
Szczere wyrazy współczucia, byłaś taka dzielna do końca.Przytulamy
Odpowiedz
#56
(05.04.2026, 08:19:02)wiki_2509 napisał(a): Dziękuję wszystkim za pomoc.
Mój tata zmarł dziś o 5, próbowałam go reanimować, ale nieskutecznie.
Życzę wszystkim dużo zdrowia.

Viki, 
Obserwowałem Twoją/Twojego taty historię od pierwszego wpisu. Bardzo smutna. Dokładnie taką przeżyłem ze swoim tatą. Ta sama niewiedza, objawy, wyniki i uciekający czas ale i niezastąpione wsparcie forumowiczów. Niestety diagnoza pojawiła się zbyt późno, a później to już lawina… Bardzo mi przykro. Tym bardziej smutna historia, że Twój tata był w moim wieku. Życie się nie zatrzyma i będzie biec dalej, również bez naszych ojców, którzy nas już po głowie pogłaskać nie zdołają. Tata na zawsze pozostanie w Twojej pamięci. To co możesz Ty dla niego jeszcze zrobić, to badaj się „na czas”, odwiedzaj regularnie lekarza a w przypadku jakichkolwiek potknięć walcz tak jak walczyłaś o Niego. Życzę Ci wszystkiego dobrego w długim życiu.
Radek

PS
U mnie po 2 latach po śmierci taty wykryto raka. Traktuję to jako znak, bo ja zadziałałem na czas.
Rocznik 1971
PSA 08.2023 - 3.880; G7 (3+4)
RARP 04.2024 ECZ Otwock
PSA 02.2026 <0.006
Odpowiedz
#57
Brakuje słów, które mogłyby choć w najmniejszym stopniu ukoić ból. To ogromnie trudne doświadczenie, ale pamiętaj że ze swojej strony zrobiłaś wszystko co mogłaś. W tym geście była cała Twoja miłość, troska i nadzieja, czyli wszystko, co najważniejsze. Jestem pewien, że Twój tata to czuł.

Trudno pogodzić się z bezwzględnością choroby i tym, jak niesprawiedliwie potrafi zabierać tych, których kochamy najbardziej, jednak musisz dać sobie teraz prawo do wszystkich emocji: smutku, bezsilności, pustki, nawet złości. To wszystko jest naturalne i bardzo potrzebne, bo raczej czas nie zabiera bólu, ale pozwala nauczyć się z nim żyć.

Twój tata na zawsze pozostanie częścią Ciebie, w Twoich wspomnieniach, gestach, słowach, w tym, kim jesteś. Miłość nie znika wraz z odejściem, ona tylko zmienia swoją formę.

Mimo wszystko, że nie poznaliśmy się osobiście, przytulam Cię i myślami jestem z Tobą i Twoją rodziną, a za Twojego tatę pomodlę się za spokój jego duszy.

Z wyrazami głębokiego współczucia
Szewik
Odpowiedz
#58
Wiki, bardzo mi przykro. Nie znałem Twojego taty, ale gdy zacząłem zaglądać tutaj , to Twój post był pierwszym, który przeczytałem. Wywarłaś ogromne wrażenie swoim zaangażowaniem w chorobę taty. Z pewnością masz całe mnóstwo wspaniałych wspomnień ze wspólnych chwil z tatą. Pielęgnuj je. 
Szczere wyrazy współczucia.
Włóczykij
Odpowiedz
#59
Wiki, bardzo ci współczuję! Jesteś taka młoda, tak bardzo potrzebujesz ojca!

A tata? Odszedł w piękny świąteczny dzień, we własnym domu; z tego, co pisałaś wnioskuję, że bez cierpienia.
Przez cały czas choroby zapewniłaś mu nie tylko opiekę, nie tylko świadomość, że jest ważny i kochany, ale i  
n a d z i e j ę, że jeszcze będzie leczony, że może to coś da. Dlatego walczył, dlatego stanął na nogi. 
Bo nadzieja jest bardzo ważna.
Zrobiłaś wszystko, co w twojej mocy!

Niech odpoczywa w pokoju!
Odpowiedz
#60
Wieczny odpoczynek racz Mu dać Panie.

Wiki, najserdeczniejsze wyrazy współczucia i przytulam Cię z całego serca.

AParsley
Rocznik 1961
PSA przed RP 15,41 ng/ml, LRP 19/11/2014, RT 05-06/2015.
PSA od 08/2017 do teraz <0,006 ng/ml.

Moja historia
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości