Po prostatektomii radykalnej, przed radioterapią
#1
Dzień dobry,
Mój mąż ma raka, a ja nie wiem jak pomóc jemu i sobie w przejściu przez ten trudny czas. Mąż nie chce za bardzo o tym rozmawiać, ale jest zdeterminowany by walczyć, choć ma chwile załamania.  Ja za bardzo nie mam z kim o tym rozmawiać i chyba trochę nie potrafię. Dlatego postanowiłam napisać tutaj.
Mój mąż, Adam, ma 54 lata. Wynik PSA  od 2023 r.,  był lekko podwyższony,  najpierw powyżej 3, później powyżej 4 , ale lekarz tłumaczył to różnymi rzeczami. W sierpniu 2024 r. PSA kolejny raz ponad normę -  4,79, bez żadnych dolegliwości, ale  lekarz rodzinny w końcu skierował Adama do urologa. Urolog skierował na rezonans miednicy. Badanie zostało wykonane w styczniu 2025 r. przy PSA 4,22 i PSAD 0,13. Okazało się, że gruczoł krokowy powiększony z niewielkim trzecim płatem, są zmiany w prawym i lewym płacie oraz cechy nacieku pozasterczowego na pęcherzyki nasienne z możliwym naciekiem na ścianę odbytnicy. Urolog zlecił biopsję, która była w lutym 2025. Diagnoza - nowotwór złośliwy gruczołu krokowego, płat prawy i płat lewy, Gleason score 4+3=7. Urolog dał skierowanie na radioterapię.
U nas szok i niedowierzanie. Załamka całkowita. Telefony po rodzinie, znajomych. Poszukiwania w internecie.  I w końcu umówienie się prywatnie do lekarzy  w Białymstoku.
Pierwszy lekarz do którego mąż trafił powiedział, że to kwalifikuje się do operacji, ale dla pewności Adam poszedł jeszcze prywatnie do lekarza z BCO w Białymstoku. Ten potwierdził , co powiedział poprzedni lekarz i mąż zdecydował się na leczenie w Białymstoku i operację. Przed operacją  w marcu badanie TK i scyntygrafia, na szczęście przerzutów nie znaleziono. PSA w marcu 6,28.
17.06.2025 r. wykonano prostatektomię radykalną z limfadenektomią zasłonową w asyście robota chirurgicznego DaVinci. Nie mam porównania, ale wydaje mi się, że mąż doszedł do zdrowia dosyć szybko. Psychicznie też poczuł się dobrze, po zapewnieniach lekarzy, że wycięli to, co mieli wyciąć.
Niestety, wynik biopsji w czasie operacji zaskoczył nas i to bardzo niefajnie. Stwierdzono raka w węzłach chłonnych. Dodatkowo PSA z 28.07.2025 r. 0,96. Na konsylium lekarze zalecili radioterapię radykalną, po zrobieniu badania PET z choliną, żeby wiedzieć co konkretnie naświetlać. Badanie te mąż ma mieć 20 sierpnia.
Nie wiem czego możemy się spodziewać. Czy możemy coś zrobić by było lepiej? Na razie staram się o tym nie myśleć, ale pytań pojawia się sto i nie wiem czy warto wnikać, czy lepiej zdać się na lekarzy i los i być dobrej myśli.
Odpowiedz
#2
Witaj Arleta,
Sposób postępowania jest prawidłowy, można by się zastanowić dodatkowo nad HT, ale... ja bym zaryzykował bez HT
PSA jest niskie jak na rozpoczęcie RT, wręcz graniczne, szansa na dobicie raka bardzo duża. To jest niedoszczętność operacji, bo albo operator nie dał rady (za mała PLND), albo rak nie pozwolił. RT zacznie się pewnie od połowy września, więc będzie to idealny termin, którego zresztą nie ma sensu przeciągać dłużej, bo jednak czwórki są dominujące.
Pozdrawiam i powodzenia!
R
ur. 1971
PSA:1,31/2018, 1,50/2019, 1,20/2020,
17,122/04.06.2024, 4,859/19.06.2024, 2,639/02.07.2024, 2,497/10.07.2024, 1,975/29.07.2024, 1,422/13.08.2024,
1,357/27.08.2024, 1,403/23.09.2024, 1,354/14.10.2024,
mpMRI (ECZ) - 22.10.2024 Zmiana PIRADS 4 i 3
Szczepienie COVID19 - 30.10.2024
1,470/04.11.2024, 1,742/18.11.2024, 1,648/04.12.2024, 1,557/19.12.2024,
mpMRI (QUADIA) - 16.01.2025 Zmiana PIRADS 4 i 3
1,657/30.01.2025,
Biopsja fuzyjna przezkroczowa 12.02.2025 (rak gruczołowy zrazikowy Gleason 6(3+3) oba płaty)
bpMRI (QUADIA) Whole Body, bez istotnych zmian.
1,734/21.03.2025, 1,689/08.04.2025,
RARP (da Vinci) bez limfadenektomii z zaoszczędzeniem pęczków / 18.04.2025 dr. M. Mokrzyś z asystą dr. T. Rynkiewicza
Odpowiedz
#3
Ojej, ale to jest stan po prostatektomii, czyli PSA na poziomie 0,96 jest wysokie, paskudnie wysokie.
Znaleziono przerzuty w węzłach chłonnych zasłonowych, bo tylko te zostały wycięte. Niewykluczone, 
że i w innych węzłach miednicy mogą być komórki nowotworowe, stąd konieczne badanie PET.
Dziwne, że to PET z choliną, bo przy podejrzeniu przerzutów węzłowych zwykle lekarze zlecają PET PSMA.
Ale widocznie tak trzeba.

Podaj cały wynik pooperacyjnej histopatologii  - stan  pęcherzyków nasiennych, czy było przekroczenie torebki, 
albo marginesy dodatnie, angioinwazja, etc. Łatwiej nam będzie wywnioskować, czego możecie się spodziewać, i czy nie warto by było - jak pisze kolega Omega  - wspomóc radioterapię hormonoterapią.

Arleta, dzisiejszy poziom onkologii urologicznej daje nadzieję na skuteczną walkę nawet z rozsianym nowotworem.
Ale istotne jest, w ilu miejscach ten rak się rozsiał, czy w dwóch węzłach, czy jeszcze gdzieś indziej.
Odpowiedz
#4
Witaj Arleta na naszym forum

Twój mąż przeszedł poważną operację, a mimo to okazało się, że rak był bardziej zaawansowany niż początkowo oceniano. Węzły chłonne dodatnie i PSA po operacji (0,96 ng/ml) sugerują, że nie udało się całkowicie wyeliminować komórek nowotworowych. To tzw. biochemiczna progresja choroby, która jest wskazaniem do radioterapii uzupełniającej lub ratunkowej.

Po PET lekarze podejmą decyzję, gdzie skierować wiązki promieniowania, to tzw. radioterapia celowana. W zależności od rozległości choroby, możliwa będzie radioterapia na obszar loży po prostacie i okolicznych węzłów, lub radioterapia w połączeniu z hormonalnym leczeniem (ADT), które na jakiś czas „wyłącza” działanie testosteronu, spowalniając wzrost raka prostaty. Skutki uboczne bywają, ale najczęściej są przejściowe i można je dobrze kontrolować.

Czy zaufać lekarzom? Tak ale świadomie.

Pytanie, które sobie zadajesz: czy wnikać w szczegóły, czy zdać się na lekarzy jest bardzo ważne. Moim zdaniem warto wiedzieć tyle, ile pomaga Wam to czuć się spokojniej i podejmować decyzje.

Czasem najważniejsza pomoc to nie słowa, ale obecność. Twój mąż nie chce o tym dużo mówić, to częste u mężczyzn ale to nie znaczy, że nie potrzebuje Twojej obecności. Może teraz najbardziej potrzebuje "normalności", wspólnego spaceru, filmu, milczącej obecności obok. Czasem najlepsze wsparcie to takie, które nie mówi "wszystko będzie dobrze", tylko "jestem z Tobą”. W moim przypadku to właśnie najbardziej pomagało plus rozmowa na tym forum.

P.S. Wyjściowe PSA Twojego męża było podwyższone ale nie niepokojąco wysokie. Zastanawiający jest późniejszy znaczny wzrost przez dwa miesiące z poziomu 4,22 do 6,28. Może to być spowodowane zbyt krótkim odstępem czasu pomiędzy biopsją a oznaczeniem PSA. Czas ten powinien wynosić minimum 6 tygodni.

Przyłączam się do prośby Dunolki o wklejenie pooperacyjnego wyniku histopatologicznego.

Pozdrawiam Szewik
Odpowiedz
#5
Dziękuję, za tak szybkie odpowiedzi. Fajnie, że można z kimś się podzielić swoimi wątpliwościami. Wklejam pooperacyjny wynik badania histopatologicznego.  Dla mnie to wszystko czarna magia.
Pozdrawiam


Załączone pliki Miniatury
           
Odpowiedz
#6
Tu pojawił się w histopatologii rak przewodowy, trochę gorszy podtyp raka, ale ja nie mam żadnej wiedzy na temat tegoż, dlatego poczekajmy co napisze Dunolka.

ps. Tego raka przewodowego nie było dużo, więc prawdopodobnie został on całkowicie usunięty. To PSA nie jest z niego.

Pozdrawiam
R
ur. 1971
PSA:1,31/2018, 1,50/2019, 1,20/2020,
17,122/04.06.2024, 4,859/19.06.2024, 2,639/02.07.2024, 2,497/10.07.2024, 1,975/29.07.2024, 1,422/13.08.2024,
1,357/27.08.2024, 1,403/23.09.2024, 1,354/14.10.2024,
mpMRI (ECZ) - 22.10.2024 Zmiana PIRADS 4 i 3
Szczepienie COVID19 - 30.10.2024
1,470/04.11.2024, 1,742/18.11.2024, 1,648/04.12.2024, 1,557/19.12.2024,
mpMRI (QUADIA) - 16.01.2025 Zmiana PIRADS 4 i 3
1,657/30.01.2025,
Biopsja fuzyjna przezkroczowa 12.02.2025 (rak gruczołowy zrazikowy Gleason 6(3+3) oba płaty)
bpMRI (QUADIA) Whole Body, bez istotnych zmian.
1,734/21.03.2025, 1,689/08.04.2025,
RARP (da Vinci) bez limfadenektomii z zaoszczędzeniem pęczków / 18.04.2025 dr. M. Mokrzyś z asystą dr. T. Rynkiewicza
Odpowiedz
#7
Słuszna uwaga kolegi Omegi. Mamy tu do czynienia z dwoma podtypami raka, czyli najczęściej występujący zrazikowy oraz rzadko spotykany przewodowy. Nie słyszałem jeszcze o nim, więc informacje na jego temat mogę tylko zacytować: „ Rak przewodowy gruczołu krokowego to rzadki podtyp raka prostaty, charakteryzujący się rozwojem komórek nowotworowych w przewodach wyprowadzających nasienie z prostaty. W porównaniu do częstszego gruczolakoraka zrazikowego, rak przewodowy często występuje w bardziej zaawansowanym stadium i może być bardziej agresywny”.

Obu podtypów raka nie ma dużo (tylko 5 i 15%). Guz jest ograniczony do prostaty, nie zauważono patologicznej EPE (nie stwierdzono zajęcia tkanek okołosterczowych). Jeżeli wcześniej dobrze napisałaś skalę Gleasona, to znaczy że biopsja była przeszacowana. Wynik z biopsji 4+3, z histopatologii pooperacyjnej 3+4, czyli w większości są komórki o najmniejszym stopniu złośliwości. Marginesy chirurgiczne ujemne. Nie stwierdzono obecności komórek nowotworowych w naczyniach krwionośnych i limfatycznych. Zmian nowotworowych w innych fragmentach prostaty również nie stwierdzono.

Niestety są obecne przerzuty w 3 węzłach. Największe ognisko przerzutowe ma 11 mm. Stwierdzono naciekanie nerwów oraz pęcherzyków nasiennych.

Jak już wcześniej pisaliśmy nowotwór wymaga dalszego leczenia onkologicznego.

Bardzo często po operacji i rozpoznaniu pN1 rozważa się radioterapię obszaru miednicy (loża po prostacie + węzły chłonne). Ma to na celu zniszczenie pozostałych komórek nowotworowych. Zwykle łączona jest z hormonoterapią, co daje lepsze efekty. Leczenie skojarzone (operacja + hormony + radioterapia) pozwala wielu pacjentom żyć wiele lat. Kluczowe jest szybkie rozpoczęcie terapii uzupełniającej i monitorowanie PSA.

Pozdrawiam Szewik
Odpowiedz
#8
Złośliwość raka wynika z jego nazwy, więc z natury  - nigdy nie wiemy, jak się zachowa, wiemy tylko, że agresywnie.
Tu było stosunkowo niewielkie przedoperacyjne PSA, średnia złośliwość w skali Gleasona, a tymczasem mamy zajęty  lewy pęcherzyk nasienny, i aż trzy węzły chłonne.
Nota bene Arleta sugerowała, że to były tylko węzły zasłonowe ("limfadenektomia zasłonowa"), tymczasem usunięto również część biodrowych i wspólnych.
W których z nich jest nowotwór? Czy ktoś jest w stanie wywnioskować?

1. Dlaczego doszło do przerzutów? Koledzy sugerują, że może znaczenie miał fakt, że w prostacie były komórki raka przewodowego, który ma zwyczaj być bardziej agresywny, niż "poczciwa adenocarcinoma"?
Ale gdyby to on przerzucił się do węzłów, to by przecież wyszło to w histopatologii.
Zatem załóżmy optymistycznie, że ten przewodowy był tylko w prostacie, i został cały wycięty, zanim się przerzucił.

2. Z opisu wynika, że przypuszczalnie operatorowi podczas operacji węzły zasłonowe w czymś podpadły, zbadano je śródoperacyjnie, i zdecydowano o usunięciu większej liczby węzłów miedniczych.
Taka postawa chirurga jest godna uznania.

3. Na pewno zajęte węzły chłonne i zajęty pęcherzyk nasienny to są niekorzystne czynniki rokownicze.
Ale nie było przekroczenia torebki i nie ma marginesów dodatnich, czyli wycięto wszystko "w zakresie tkanek zdrowych". Też plus dla chirurga.

4. Pooperacyjne PSA jest wysokie, ale zwróćmy uwagę, że zbadano marker trochę za wcześnie, nie upłynęło nawet 6 tygodni od operacji! 
Arleta  - powtórzcie badanie. Powinno być mniej. 

5. Nie będę się wymądrzać, ale nalegałabym na PET PSMA, zamiast z choliną.
Chyba, że  radioterapeuta i tak chce naświetlić całą miednicę!

Arleta, jesteście w dobrym ośrodku, w dobrych rękach, bądźcie więc dobrej myśli.
Jesteśmy z wami w tej walce, dawaj znać co i jak.
Odpowiedz
#9
Zawsze wiedziałam, że mój mąż jest wyjątkowy. To niestety taki śmiech przez łzy.
Dzięki za Waszą pomoc, słowa prawdy, ale jednocześnie otuchy. To niesamowite, że są tacy ludzie jak Wy, którzy chcą bezinteresownie pomagać. Jestem introwertyczką i nie jestem dobra w kontaktach z innymi ludźmi, więc to, co robicie znaczy dla mnie bardzo dużo. Rozjaśniło mi się trochę w głowie i zdałam sobie sprawę, że choroba jest poważniejsza niż myślałam, ale nie poddajemy się i będziemy walczyć. Mamy wspaniałe dzieci, które nas wspierają i zrobimy wszystko co można, żeby pokonać gada, jak mówi mąż. Dziś mąż ma badanie PET i zobaczymy co dalej. Namówię na powtórzenie badania PSA. Na pewno dam znać i pewnie poproszę o wsparcie oraz pomoc w zrozumienu pewnych spraw.
Pozdrawiam
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości