Strach...
#61
uff zadowolenie, uśmiech
To akurat możesz zaraz po wyjęciu cewnika sprawdzić.
ur. 1971
PSA:1,31/2018, 1,50/2019, 1,20/2020,
17,122/04.06.2024, 4,859/19.06.2024, 2,639/02.07.2024, 2,497/10.07.2024, 1,975/29.07.2024, 1,422/13.08.2024,
1,357/27.08.2024, 1,403/23.09.2024, 1,354/14.10.2024,
mpMRI (ECZ) - 22.10.2024 Zmiana PIRADS 4 i 3
Szczepienie COVID19 - 30.10.2024
1,470/04.11.2024, 1,742/18.11.2024, 1,648/04.12.2024, 1,557/19.12.2024,
mpMRI (QUADIA) - 16.01.2025 Zmiana PIRADS 4 i 3
1,657/30.01.2025,
Biopsja fuzyjna przezkroczowa 12.02.2025 (rak gruczołowy zrazikowy Gleason 6(3+3) oba płaty)
bpMRI (QUADIA) Whole Body, bez istotnych zmian.
1,734/21.03.2025, 1,689/08.04.2025,
RARP (da Vinci) bez limfadenektomii z zaoszczędzeniem pęczków / 18.04.2025 dr. M. Mokrzyś z asystą dr. T. Rynkiewicza
Odpowiedz
#62
(17.06.2025, 10:16:23)Dunolka napisał(a): Chłopaki, nie mylcie pęcherzyków  nasiennych z pęczkami naczyniowo-nerwowymi!!!
To są zupełnie inne struktury!!! Pęcherzyki to pęcherzyki  - spore pojemniki na plemniki.
Pęcherzyki nasienne w prostatektomii radykalnej zawsze się usuwa, bo tam w pierwszym rzędzie  lubi przerzucać się nowotwór. Czasem - w przypadku nowotworu niskiego ryzyka  - chirurg zostawia część pęcherzyków, bo to ponoć poprawia "jakość życia pacjenta", cokolwiek przez to rozumieć.

Pęczki naczyniowo-nerwowe to są nerwy i naczynia krwionośne jakby przyklejone do prostaty, i trzeba się trochę natrudzić, by je ładnie odkleić (wypreparować). Aby działały.
Chirurg zawsze stara się je oszczędzić, i w tym  przypadku raczej to zrobił.
W wolnej chwili przeanalizuję ten opis dokłądnie.

Dunolka dziękuję. To ja wprowadziłam to zamieszanie pęcherzykowo-pęczkowe :-)
Odpowiedz
#63
Tak zrobiło się małe zamieszanie przez źle postawione pytanie, choć mogliśmy się domyślić co autorka ma na myśli. Zapewne sytuacja już opanowana.
Odpowiedz
#64
(17.06.2025, 12:22:29)Szewik napisał(a): Tak zrobiło się małe zamieszanie przez źle postawione pytanie, choć mogliśmy się domyślić co autorka ma na myśli. Zapewne sytuacja już opanowana.

Szewik, jak widać człowiek się uczy przez całe życie :-)
Odpowiedz
#65
Tak masz rację, uczy się cały czas jak nasz prezydent.
Odpowiedz
#66
Witam serdecznie Forumowiczów.

Wczoraj Krzysztof miał zdjęty cewnik i jesteśmy miło zaskoczeni bo okazało się, że majtki chłonne nie są potrzebne. Dziś już na wszelki wypadek zakładał tylko wkładki ale też niepotrzebnie. Ma normalne parcie na pęcherz i załatwia się prawie jak wcześniej. W nocy też. Nie wiem czy to może się jeszcze zmienić na gorsze. Oby nie. Byliśmy nastawieni na zupełnie inną sytuację.

Po jakim czasie od zdjęcia cewnika można ćwiczyć mięśnie?

pozdrawiam,
ivka
Odpowiedz
#67
Skoro pacjent trzyma mocz, to ćwiczenie mięśni nie jest już priorytetem.
Widocznie ten mięsień, który został, spełnia swoją rolę.

Tak ogólnie, to ćwiczyć pewnie nie zaszkodzi, ale pacjent musi być wygojony w środku!
Trzeba pamiętać o tych wewnętrznych szwach, nie tylko zewnętrznych.
Najlepiej spytać lekarza.
Odpowiedz
#68
(26.06.2025, 22:34:15)Dunolka napisał(a): Skoro pacjent trzyma mocz, to ćwiczenie mięśni nie jest już priorytetem.
Widocznie ten mięsień, który został, spełnia swoją rolę.

Tak ogólnie, to ćwiczyć pewnie nie zaszkodzi, ale pacjent musi być wygojony w środku!
Trzeba pamiętać o tych wewnętrznych szwach, nie tylko zewnętrznych.
Najlepiej spytać lekarza.

Dzięki Dunolka. 
Cieszymy się z tego jak jest.
Za czas jaki chwila prawdy odnośnie erekcji.
Wizyta kontrolna z omówieniem histopatologii dopiero 10 lipca.

Pozdrawiam, 
Ivka
Odpowiedz
#69
Tak szkolnie to ok. 4 tyg. po operacji. Ćwiczyć trzeba, bo głównego zwieracza już nie ma a mięsnie dna miednicy musza być już non-stop w formie. Tak jak inne mięsnie ciała. Erekcja już powinna być, nocą lub nad ranem przy założonym cewniku, jak nie, to poproście o Tadalafil. Codziennie rano jedna tabletka przez minimum rok. I ćwiczyć, bo jak prześpi ten okres, to "po ptokach"
Ja dodatkowo ćwiczę też za pomocą tej pompki:

https://www.erekcjaodnowa.pl/product-pag...700-system

Tylko tak, wg mnie, sens jej kupna jest wtedy, kiedy jest naturalna erekcja, nie musi być super silna, ale musi być przyzwoita. Wtedy wspomagamy pompką i zakładamy pierścień. Efekt taki, że aż kobieta mi się przestraszyła, bo ta pompka też powiększa jakoś penisa. U mnie po operacji znowu erekcja bardzo mocna, ale problem z dłuższym utrzymaniem.
Dotrenuję to, bo z każdym tygodniem widać poprawę.

Pozdrawiam
R
ur. 1971
PSA:1,31/2018, 1,50/2019, 1,20/2020,
17,122/04.06.2024, 4,859/19.06.2024, 2,639/02.07.2024, 2,497/10.07.2024, 1,975/29.07.2024, 1,422/13.08.2024,
1,357/27.08.2024, 1,403/23.09.2024, 1,354/14.10.2024,
mpMRI (ECZ) - 22.10.2024 Zmiana PIRADS 4 i 3
Szczepienie COVID19 - 30.10.2024
1,470/04.11.2024, 1,742/18.11.2024, 1,648/04.12.2024, 1,557/19.12.2024,
mpMRI (QUADIA) - 16.01.2025 Zmiana PIRADS 4 i 3
1,657/30.01.2025,
Biopsja fuzyjna przezkroczowa 12.02.2025 (rak gruczołowy zrazikowy Gleason 6(3+3) oba płaty)
bpMRI (QUADIA) Whole Body, bez istotnych zmian.
1,734/21.03.2025, 1,689/08.04.2025,
RARP (da Vinci) bez limfadenektomii z zaoszczędzeniem pęczków / 18.04.2025 dr. M. Mokrzyś z asystą dr. T. Rynkiewicza
Odpowiedz
#70
Ta pompka przypomina szprycę do dekorowania ciast. Mamy w domu podobną z aluminium mruganie, puszczanie oczka

Z tym powrotem do sprawności to trzeba podchodzić z pokorą i nie robić tego jak codziennej porcji gimnastyki, bo może się to skończyć rozczarowaniem. Jeśli pęczki nerwowo naczyniowe są zachowane, to erekcja powinna się pojawić i z każdym dniem, tygodniem się poprawiać. Mimo wszystko to proces intymny i osobisty.
Szybko to się pchły łapie mruganie, puszczanie oczka
Życzę powodzenia we wszystkich aspektach, a szczególnie w pokonaniu raka!

Pozdrawiam
Armands
Rocznik 1961
PSA WYJŚCIOWE: 09.2013 13,31 ng/ml
BIOPSJA: 10.2013 Prostatic carcinoma GS 2+2=4
PROSTATEKTOMIA RADYKALNA (klasyczna): 03.2014 w CO Bydgoszcz. Operator dr. Jerzy Siekiera.
Badanie po RP: GS 3+3=6 pT2c N0
PSA po RP: po 3 mieś. 0,028 ng/ml, od 6 m. do 6 lat od RP <0,002 ng/ml.
W ostatnim badaniu (10 lat od RP) <0,006 ng/ml
Koniec kontroli u urologa w CO
Moja historia
Wątek poboczny 

Módl się o najlepsze, przygotuj się na najgorsze.
Odpowiedz
#71
Święte słowa Armands, oj święte. Niektórzy po operacji się bardziej przejmują erekcją , czy jej brakiem niż wynikiem histopatologicznym.

Życzę zdrowia, a w przyszłości erekcji.

Pozdrawiam Szewik
Odpowiedz
#72
hehe,
Też Szewik to zauważam, a jest to szczególnie widoczne na amerykańskich forach.
Z jednej strony śluby przed ołtarzem, miłość, wierność a z drugiej dziki zew natury zakodowany w DNA
Kobieta potrzebuje mieć poczucie bezpieczeństwa, być adorowaną (brzydko mówiąc zerż..... od czasu do czasu) oraz obdarowywaną błyskotkami.
Dziś na zwoje drutu miedzianego, już się żadna nie nabierze, to muszą być dolary lub euro.
Jak jest gruby portfel, to się jeszcze ogarnie sytuacje a jak nie, to pozostaje pompka jak w moim przypadku zadowolenie, uśmiech
ur. 1971
PSA:1,31/2018, 1,50/2019, 1,20/2020,
17,122/04.06.2024, 4,859/19.06.2024, 2,639/02.07.2024, 2,497/10.07.2024, 1,975/29.07.2024, 1,422/13.08.2024,
1,357/27.08.2024, 1,403/23.09.2024, 1,354/14.10.2024,
mpMRI (ECZ) - 22.10.2024 Zmiana PIRADS 4 i 3
Szczepienie COVID19 - 30.10.2024
1,470/04.11.2024, 1,742/18.11.2024, 1,648/04.12.2024, 1,557/19.12.2024,
mpMRI (QUADIA) - 16.01.2025 Zmiana PIRADS 4 i 3
1,657/30.01.2025,
Biopsja fuzyjna przezkroczowa 12.02.2025 (rak gruczołowy zrazikowy Gleason 6(3+3) oba płaty)
bpMRI (QUADIA) Whole Body, bez istotnych zmian.
1,734/21.03.2025, 1,689/08.04.2025,
RARP (da Vinci) bez limfadenektomii z zaoszczędzeniem pęczków / 18.04.2025 dr. M. Mokrzyś z asystą dr. T. Rynkiewicza
Odpowiedz
#73
Witam Forumowiczów!

Odebraliśmy dziś wynik histopatologiczny.
Chyba nie wieje optymizmem :-(

Niby Gleason mniejszy niż w biopsji ale neuroinwazja obecna a w biopsji nieobecna. Dziwne. I te R(1)
PSA mamy badać dopiero za 2 miesiące.

Znowu życie w niepewności i strachu...

pozdrawiam,
ivka


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#74
Witaj Ivka,
Sama już sporo kumasz i wiesz, że trzeba poczekać na pooperacyjne PSA
Zrób po dwóch miesiącach jak zalecono. Kurcze, ostatnio zastanawiają mnie te dodatnie marginesy na dosłownie kilku mm tkanki. Czy naprawdę nie można było o to "powalczyć"???
Napiszesz kto był operatorem? Pamiętaj, że czasem droga do zwycięzkiej walki może być dłuższa, ale tu sama wiesz, że absolutnie nic nie jest stracone! (wręcz przeciwnie, najtrudniejszy etap za Wami)

Pozdrawiam
R
ur. 1971
PSA:1,31/2018, 1,50/2019, 1,20/2020,
17,122/04.06.2024, 4,859/19.06.2024, 2,639/02.07.2024, 2,497/10.07.2024, 1,975/29.07.2024, 1,422/13.08.2024,
1,357/27.08.2024, 1,403/23.09.2024, 1,354/14.10.2024,
mpMRI (ECZ) - 22.10.2024 Zmiana PIRADS 4 i 3
Szczepienie COVID19 - 30.10.2024
1,470/04.11.2024, 1,742/18.11.2024, 1,648/04.12.2024, 1,557/19.12.2024,
mpMRI (QUADIA) - 16.01.2025 Zmiana PIRADS 4 i 3
1,657/30.01.2025,
Biopsja fuzyjna przezkroczowa 12.02.2025 (rak gruczołowy zrazikowy Gleason 6(3+3) oba płaty)
bpMRI (QUADIA) Whole Body, bez istotnych zmian.
1,734/21.03.2025, 1,689/08.04.2025,
RARP (da Vinci) bez limfadenektomii z zaoszczędzeniem pęczków / 18.04.2025 dr. M. Mokrzyś z asystą dr. T. Rynkiewicza
Odpowiedz
#75
Wiesz, neuroinwazja w tym układzie nie ma większego znaczenia, wszak do pęczków naczyniowo-nerwowych rak 
się nie dostał.

Co martwi?
Te marginesy dodatnie.
W części przypodstawnej (czyli o góry prostaty, gdy się patrzy z przodu), rak dochodzi do linii cięcia, a w miejscu odcięcia od pęcherza margines dodatni wynosi aż 8 mm.

Czy można było "powalczyć" o ujemne marginesy?
Zawsze można, zawsze się walczy, ale nie zawsze się udaje.
Ze względu na  układ przestrzeni cewkowo-pęcherzowej,  bardzo trudno jest wyskrobać tkankę nowotworową z tych zakamarków, jeśli tylko w nich się znalazła.  A nie można odciąć cewki moczowej tuż przy samym pęcherzu, bo groziłoby to uszkodzeniem mięśnia zwieracza, więc nietrzymaniem moczu.
Tak tłumaczył to operator jednemu z naszych kolegów.

Być może organizm poradzi sobie z tymi niewielkimi resztkami nowotworu, przekonamy się o tym po zbadaniu PSA.
A jeśli  nie  - pozostaje radioterapia. 
PSA można zbadać już po 6 tygodniach od operacji.
Odpowiedz
#76
To jest prawda, na początku jak się z tym wszystkim zapoznawałem, to powiedziano mi, że najgorszy do wypreparowania jest wierzchołek, ale to nie prawda. To właśnie góra przy pęcherzu jest najtrudniejsza. Potwierdził mi to zarówno dr. Mokrzyś jak i dr. Nyk

ps. Z tymi 8mm to chyba nie chodzi o margines, bo to aż nieprawdopodobne, ale o długość tkanki na którym on był wątpliwy.

Pozdrawiam
R
ur. 1971
PSA:1,31/2018, 1,50/2019, 1,20/2020,
17,122/04.06.2024, 4,859/19.06.2024, 2,639/02.07.2024, 2,497/10.07.2024, 1,975/29.07.2024, 1,422/13.08.2024,
1,357/27.08.2024, 1,403/23.09.2024, 1,354/14.10.2024,
mpMRI (ECZ) - 22.10.2024 Zmiana PIRADS 4 i 3
Szczepienie COVID19 - 30.10.2024
1,470/04.11.2024, 1,742/18.11.2024, 1,648/04.12.2024, 1,557/19.12.2024,
mpMRI (QUADIA) - 16.01.2025 Zmiana PIRADS 4 i 3
1,657/30.01.2025,
Biopsja fuzyjna przezkroczowa 12.02.2025 (rak gruczołowy zrazikowy Gleason 6(3+3) oba płaty)
bpMRI (QUADIA) Whole Body, bez istotnych zmian.
1,734/21.03.2025, 1,689/08.04.2025,
RARP (da Vinci) bez limfadenektomii z zaoszczędzeniem pęczków / 18.04.2025 dr. M. Mokrzyś z asystą dr. T. Rynkiewicza
Odpowiedz
#77
Nie wiem czy dobrze zrozumiałam lekarza odnośnie tych 8mm. Powiedział, że może się okazać, że jednak zostało to wypalone.

No zobaczymy po PSA
Odpowiedz
#78
Witam

U nas zawiało strachem ponownie  smutny

Pierwsze PSA 3.24. Nie spodziewaliśmy sie aż tak wysokiego. Mieliśmy świadomość, ze marginesy dodatnie ale mieliśmy nadzieję, ze organizm sobie sam poradzi, jak pisała Dunolka.

Już po konsultacji z radiologiem
Skierowanie na PET plus hormony

A mieliśmy nadzieję, ze jednak sie udało.
Znowu życie jak na bombie czekając na wyniki PET.

Pozdrawiam 
Ivka
Odpowiedz
#79
Ojej, jest, że tak powiem  - grubo! 3,24!
Te 8 mm to widocznie było za dużo, by organizm sobie sam poradził.
Poza tym podejrzewam, że lekarz też coś podejrzewa, albo zwyczajnie chce wykluczyć:
że oprócz tego marginesu rak rośnie i w innym miejscu.
Stąd oprócz skierowania na radioterapię jest skierowanie na PET i na hormonoterapię.
Ostro, ale tak trzeba, na wszelki wypadek. Pacjent jest młody.

Pociesz Krzysztofa, że ta hormonoterapia to takie leczenie wspomagające przy hormonoterapii,
najdalej  po 3 latach będzie odstawiona. 

Lekarz chyba poinformował pacjenta, że hormonoterapię zaczyna się dopiero po badaniu PET.
Kiedy termin badania? Czy to jest PET PSMA?
Odpowiedz
#80
Chusteczkowo kurczaki... smutny

A ja bym się jeszcze wstrzymał z HT i tak jak Dunolka pisze, do PETa jest to niezbędne. Trzeba zobaczyć, bo może to wciąż loża i jeszcze da się dobrą RT sprawę załatwić, szczególnie, gdy to będzie jedno ognisko. Tu już kilka dni w te czy wewte nic nie zmieni. Pamiętam, że przeglądałem ten RM i tam była spora masa, więc to może jakieś pozostałości tylko z niej są.

Pozdro i w kontakcie
R
ur. 1971
PSA:1,31/2018, 1,50/2019, 1,20/2020,
17,122/04.06.2024, 4,859/19.06.2024, 2,639/02.07.2024, 2,497/10.07.2024, 1,975/29.07.2024, 1,422/13.08.2024,
1,357/27.08.2024, 1,403/23.09.2024, 1,354/14.10.2024,
mpMRI (ECZ) - 22.10.2024 Zmiana PIRADS 4 i 3
Szczepienie COVID19 - 30.10.2024
1,470/04.11.2024, 1,742/18.11.2024, 1,648/04.12.2024, 1,557/19.12.2024,
mpMRI (QUADIA) - 16.01.2025 Zmiana PIRADS 4 i 3
1,657/30.01.2025,
Biopsja fuzyjna przezkroczowa 12.02.2025 (rak gruczołowy zrazikowy Gleason 6(3+3) oba płaty)
bpMRI (QUADIA) Whole Body, bez istotnych zmian.
1,734/21.03.2025, 1,689/08.04.2025,
RARP (da Vinci) bez limfadenektomii z zaoszczędzeniem pęczków / 18.04.2025 dr. M. Mokrzyś z asystą dr. T. Rynkiewicza
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości