rak prostaty 46 lat
#41
Tak Szewik, chyba ja źle to przekazałam, raczej nie podejrzewam żeby Cieślikowski opowiadał bzdury tylko taki laik jak - ja, mógł poprostu coś źle przekazać. Bardziej w tym sensie o którym Ty piszesz opowiadał. Oczywiście jest jest jedna z opcji, bo wiadomo, że może to być poprostu wznowa i oczywiscie mamy tego świadomość ale miło byl się chwycić tej opcji....

A znacie moze takie przypadki tutaj na grupie że ktoś po prostatektomii miał takie małe wzrosty PSA i nie oznaczało to jednak wznowy? kojarzycie?

czyli przyczyną może być pozostawienie pewnej ilości tkanki produkującej PSA przez to, że były oszczędzone te pęczki naczyniowe-nerwowe. Sorki za nieprecyzyjne wyrażenie się.
Odpowiedz
#42
@Szewik, nie, bo gdyby została tkanka prostaty, to pooperacyjne PSA byłoby oznaczalne.
Trzeba jeszcze poczekać i zrobić nie PET, który z zasady służy do poszukiwania przerzutów, tylko RM z kontrastem w dobrym ośrodku. Polecam zdecydowanie QUADIA, bo przerasta innych o głowę. I piszę to już nie na podstawie opinii a własnego doświadczenia, po przeglądnięciu różnych RM Jak coś się znajdzie w loży, to rozpocząć naświetlanie najwcześniej jak to możliwe!

Pozdro
R
ur. 1971
PSA:1,31/2018, 1,50/2019, 1,20/2020,
17,122/04.06.2024, 4,859/19.06.2024, 2,639/02.07.2024, 2,497/10.07.2024, 1,975/29.07.2024, 1,422/13.08.2024,
1,357/27.08.2024, 1,403/23.09.2024, 1,354/14.10.2024,
mpMRI (ECZ) - 22.10.2024 Zmiana PIRADS 4 i 3
Szczepienie COVID19 - 30.10.2024
1,470/04.11.2024, 1,742/18.11.2024, 1,648/04.12.2024, 1,557/19.12.2024,
mpMRI (QUADIA) - 16.01.2025 Zmiana PIRADS 4 i 3
1,657/30.01.2025,
Biopsja fuzyjna przezkroczowa 12.02.2025 (rak gruczołowy zrazikowy Gleason 6(3+3) oba płaty)
bpMRI (QUADIA) Whole Body, bez istotnych zmian.
1,734/21.03.2025, 1,689/08.04.2025,
RARP (da Vinci) bez limfadenektomii z zaoszczędzeniem pęczków / 18.04.2025 dr. M. Mokrzyś z asystą dr. T. Rynkiewicza
Odpowiedz
#43
Z tymi pęczkami n/n to jest tak, że oczywiście same nie wydzielają PSA , ale ich pozostawienie może się wiązać z pewnym, minimalnym PSA. 
Dlaczego?

Pęczki n/n to są jakby wiązki nerwów i drobnych  naczyń krwionośnych.
Wystarczy trochę wiedzy ze szkolnej biologii tudzież wyobraźni, by wiedzieć, że są to struktury mięciutkie, czyli
NIE DA SIĘ ICH OSKROBAĆ Z TKANKI, W KTÓREJ SĄ UMIESZCZONE!
No bo jak oskrobiesz taką niteczkę nerwu? To nie drucik.
Na obrazku widzimy, że przechodzą one przez tkankę torebki prostaty, zrośnięte z nią, a nie swobodnie na niej położone. Ewolucja nie przewidziała prostatektomii, bo by to inaczej urządziła.

Podczas operacji chirurg stara się " wypreparować" pęczki, czyli oderwać je od prostaty, ale maksymalnie delikatnie, aby je ocalić, ale  nie rozerwać, bo przerwanie nerwu to jak przecięcie kabla elektrycznego.

Logiczne, że zawsze jakieś komórki prostaty na tych pęczkach zostają, przyklejone do niej.
Komórki prostaty, nawet zdrowe, wydzielają PSA.
Ale aby dana ilość zdrowej tkanki prostaty albo raka prostaty dawała w badaniu oznaczalne PSA, musi mieć drogę, by to PSA w prowadzić do krwioobiegu, czyli musi mieć system naczyń (raczej naczyniek) krwionośnych. 

Dlatego wznowa raka poza lożą zaczyna się później, by kolonie raka (przerzuty) zdążyły wytworzyć swoją własną sieć naczyń krwionośnych. A one to potrafią, bo to, by okradać żywiciela, tak to działa.

Gdy po operacji zostanie jakiś strzęp zdrowej tkanki, choćby na tych pęczkach, to PSA jest oznaczalne, gdyż ten strzęp ma już swoją sieć naczyń, i wytwarzane PSA wpuszcza od razu do krwioobiegu.
Jasne, najlepiej żeby te strzępy były jak najmniejsze, i zginęły szybko, ale w medycynie, jak w życiu  - różnie bywa.  

Czasem, jeśli po operacji utrzymuje się minimalne PSA, lekarz uspokaja  - poczekajmy, może organizm sobie sam poradzi. Strzęp zdrowy jest tylko strzępem,   długo nie pociągnie.
A jak pociągnie, to mamy problem, bo PSA rośnie , a badania raka  nie widzą, bo go nie ma.
Czyli nie ma łatwo.
Odpowiedz
#44
Dunolka,
Po operacji PSA było NIEOZNACZALNE! To co, nagle zdrowa tkanka teraz zaczęła wydzielać PSA?? Ja tego nie kupuje.
Zgadzam się, że na pewno trzeba poczekać.

Pozdro i do zobaczenia
ur. 1971
PSA:1,31/2018, 1,50/2019, 1,20/2020,
17,122/04.06.2024, 4,859/19.06.2024, 2,639/02.07.2024, 2,497/10.07.2024, 1,975/29.07.2024, 1,422/13.08.2024,
1,357/27.08.2024, 1,403/23.09.2024, 1,354/14.10.2024,
mpMRI (ECZ) - 22.10.2024 Zmiana PIRADS 4 i 3
Szczepienie COVID19 - 30.10.2024
1,470/04.11.2024, 1,742/18.11.2024, 1,648/04.12.2024, 1,557/19.12.2024,
mpMRI (QUADIA) - 16.01.2025 Zmiana PIRADS 4 i 3
1,657/30.01.2025,
Biopsja fuzyjna przezkroczowa 12.02.2025 (rak gruczołowy zrazikowy Gleason 6(3+3) oba płaty)
bpMRI (QUADIA) Whole Body, bez istotnych zmian.
1,734/21.03.2025, 1,689/08.04.2025,
RARP (da Vinci) bez limfadenektomii z zaoszczędzeniem pęczków / 18.04.2025 dr. M. Mokrzyś z asystą dr. T. Rynkiewicza
Odpowiedz
#45
Tak, Omega, to się zdarza.
Gdyby się nie zdarzało, lekarze by o tym nie mówili.

Być może "strzęp" dorwał się do układu krwionośnego i wpuścił tam swoje "ścieki".
Zdrowa tkanka też potrafi urosnąć. 
Rzadkie przypadki, ale się zdarzają.

https://www.sciencedirect.com/science/ar...0worldwide.
Odpowiedz
#46
No coś w tym jest... To bardzo tajemnicze jest...

https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC1770707/

https://dcurology.net/procedures/robotic...ectomy.php

https://prostatecancer.net/living/rising...statectomy
ur. 1971
PSA:1,31/2018, 1,50/2019, 1,20/2020,
17,122/04.06.2024, 4,859/19.06.2024, 2,639/02.07.2024, 2,497/10.07.2024, 1,975/29.07.2024, 1,422/13.08.2024,
1,357/27.08.2024, 1,403/23.09.2024, 1,354/14.10.2024,
mpMRI (ECZ) - 22.10.2024 Zmiana PIRADS 4 i 3
Szczepienie COVID19 - 30.10.2024
1,470/04.11.2024, 1,742/18.11.2024, 1,648/04.12.2024, 1,557/19.12.2024,
mpMRI (QUADIA) - 16.01.2025 Zmiana PIRADS 4 i 3
1,657/30.01.2025,
Biopsja fuzyjna przezkroczowa 12.02.2025 (rak gruczołowy zrazikowy Gleason 6(3+3) oba płaty)
bpMRI (QUADIA) Whole Body, bez istotnych zmian.
1,734/21.03.2025, 1,689/08.04.2025,
RARP (da Vinci) bez limfadenektomii z zaoszczędzeniem pęczków / 18.04.2025 dr. M. Mokrzyś z asystą dr. T. Rynkiewicza
Odpowiedz
#47
No bo też tak po chłopsku, to jak ten "strzęp" może przeżyć, nie będąc "wpiętym" do układu krwionośnego?
ur. 1971
PSA:1,31/2018, 1,50/2019, 1,20/2020,
17,122/04.06.2024, 4,859/19.06.2024, 2,639/02.07.2024, 2,497/10.07.2024, 1,975/29.07.2024, 1,422/13.08.2024,
1,357/27.08.2024, 1,403/23.09.2024, 1,354/14.10.2024,
mpMRI (ECZ) - 22.10.2024 Zmiana PIRADS 4 i 3
Szczepienie COVID19 - 30.10.2024
1,470/04.11.2024, 1,742/18.11.2024, 1,648/04.12.2024, 1,557/19.12.2024,
mpMRI (QUADIA) - 16.01.2025 Zmiana PIRADS 4 i 3
1,657/30.01.2025,
Biopsja fuzyjna przezkroczowa 12.02.2025 (rak gruczołowy zrazikowy Gleason 6(3+3) oba płaty)
bpMRI (QUADIA) Whole Body, bez istotnych zmian.
1,734/21.03.2025, 1,689/08.04.2025,
RARP (da Vinci) bez limfadenektomii z zaoszczędzeniem pęczków / 18.04.2025 dr. M. Mokrzyś z asystą dr. T. Rynkiewicza
Odpowiedz
#48
Odpowiem ci jako żona inżyniera:
Jeśli jakiś system ma już swój system wodno-ściekowy, choćby mini, to do jakiejś rury łatwiej mu się wpiąć.
Dotyczy to tak samo mini pozostałości zdrowej tkanki, jak i mini pozostałości nowotworu.
To szukanie ujścia to jest być może czas tej krótkiej nieoznaczalności po operacji.
Tak to sobie wyobrażam.

Komórki rakowe, które dopiero tworzą przerzut odległy, zwykle potrzebują więcej czasu, by wytworzyć naczynia krwionośne, i się gdzieś podłączyć. 
Dlatego, jeśli PSA rośnie w wolnym tempie w pierwszym roku po operacji, to podejrzewamy wznowę miejscową.
Wznowa odległa zaczyna się później.

Takie są prawa statystyki, chociaż u konkretnego pacjenta bywa różnie.

Czasem minimalnie podwyższone PSA po operacji pochodzi ze "strzępu" pozostawionego nowotworu, i lekarze tez radzą, by poczekać, "bo może organizm sobie poradzi".
Czasem sobie radzi.
Odpowiedz
#49
Brzmi logicznie. Tylko wtedy PSA powinno być prawie stałe a nie rosnące, bo jak już się "strzęp" do rury podłączył, to co ma z siebie wypluć, to będzie wypluwał. Można założyć, że strzęp potrafi rosnąć, ale to chyba w jakichś naprawdę minimalistycznych wartościach.
ur. 1971
PSA:1,31/2018, 1,50/2019, 1,20/2020,
17,122/04.06.2024, 4,859/19.06.2024, 2,639/02.07.2024, 2,497/10.07.2024, 1,975/29.07.2024, 1,422/13.08.2024,
1,357/27.08.2024, 1,403/23.09.2024, 1,354/14.10.2024,
mpMRI (ECZ) - 22.10.2024 Zmiana PIRADS 4 i 3
Szczepienie COVID19 - 30.10.2024
1,470/04.11.2024, 1,742/18.11.2024, 1,648/04.12.2024, 1,557/19.12.2024,
mpMRI (QUADIA) - 16.01.2025 Zmiana PIRADS 4 i 3
1,657/30.01.2025,
Biopsja fuzyjna przezkroczowa 12.02.2025 (rak gruczołowy zrazikowy Gleason 6(3+3) oba płaty)
bpMRI (QUADIA) Whole Body, bez istotnych zmian.
1,734/21.03.2025, 1,689/08.04.2025,
RARP (da Vinci) bez limfadenektomii z zaoszczędzeniem pęczków / 18.04.2025 dr. M. Mokrzyś z asystą dr. T. Rynkiewicza
Odpowiedz
#50
Hmm, a dlaczego wobec tego kryterium wznowy po prostatektomii radykalnej, to są trzy kolejne wzrosty PSA?
Czyli gdy raz jest mniej, a raz więcej, to  jeszcze nie wznowa. Nie może być fluktuacji.
Nowotwór złośliwy tylko rośnie.
Może dlatego, że czasem się zdarza, iż ten łagodny "strzęp", dorwawszy się do krwioobiegu, czyli do składników odżywczych,  próbuje jednak trochę urosnąć? Prostata to nie ogon jaszczurki, cała nie odrośnie.
Ale tak trochę to chyba może, zanim padnie. 
A czasem chyba właśnie jest tak, jak piszesz  - coś zostaje na zawsze, i jakieś małe PSA też.
Mąż koleżanki ma PSA 0,020 od kilkunastu lat, Mrakad miał tak samo. I Edward. Tajemnicze to.

Gdy mąż zachorował, starałam się jak najwięcej przeczytać o samej naturze choroby, o tym, jak to się wszystko odbywa. Stąd wiem jedno  - rak to istota naprawdę złośliwa, nie tylko z nazwy.
I że czasem mu coś odbija i  udaje niewiniątko.
A my nie wiemy, co jest grane.
Odpowiedz
#51
Prawda, też mam znacznie więcej pokory do wiedzy o raku prostaty teraz, niż na początku, gdzie wydawało się, że już wszystkie rozumy pozjadałem.
ur. 1971
PSA:1,31/2018, 1,50/2019, 1,20/2020,
17,122/04.06.2024, 4,859/19.06.2024, 2,639/02.07.2024, 2,497/10.07.2024, 1,975/29.07.2024, 1,422/13.08.2024,
1,357/27.08.2024, 1,403/23.09.2024, 1,354/14.10.2024,
mpMRI (ECZ) - 22.10.2024 Zmiana PIRADS 4 i 3
Szczepienie COVID19 - 30.10.2024
1,470/04.11.2024, 1,742/18.11.2024, 1,648/04.12.2024, 1,557/19.12.2024,
mpMRI (QUADIA) - 16.01.2025 Zmiana PIRADS 4 i 3
1,657/30.01.2025,
Biopsja fuzyjna przezkroczowa 12.02.2025 (rak gruczołowy zrazikowy Gleason 6(3+3) oba płaty)
bpMRI (QUADIA) Whole Body, bez istotnych zmian.
1,734/21.03.2025, 1,689/08.04.2025,
RARP (da Vinci) bez limfadenektomii z zaoszczędzeniem pęczków / 18.04.2025 dr. M. Mokrzyś z asystą dr. T. Rynkiewicza
Odpowiedz
#52
(03.10.2025, 18:25:59)Dunolka napisał(a): Hmm, a dlaczego wobec tego kryterium wznowy po prostatektomii radykalnej, to są trzy kolejne wzrosty PSA?
Czyli gdy raz jest mniej, a raz więcej, to  jeszcze nie wznowa. Nie może być fluktuacji.
Nowotwór złośliwy tylko rośnie.
Może dlatego, że czasem się zdarza, iż ten łagodny "strzęp", dorwawszy się do krwioobiegu, czyli do składników odżywczych,  próbuje jednak trochę urosnąć? Prostata to nie ogon jaszczurki, cała nie odrośnie.
Ale tak trochę to chyba może, zanim padnie. 
A czasem chyba właśnie jest tak, jak piszesz  - coś zostaje na zawsze, i jakieś małe PSA też.
Mąż koleżanki ma PSA 0,020 od kilkunastu lat, Mrakad miał tak samo. I Edward. Tajemnicze to.

Gdy mąż zachorował, starałam się jak najwięcej przeczytać o samej naturze choroby, o tym, jak to się wszystko odbywa. Stąd wiem jedno  - rak to istota naprawdę złośliwa, nie tylko z nazwy.
I że czasem mu coś odbija i  udaje niewiniątko.
A my nie wiemy, co jest grane.

Potwierdzam słowa Joli. Po sześciu latach nieoznaczalności marker PSA nagle się pojawił. Nie pamiętam, ile to było dokładnie, ale około 0,010. Drugi pomiar, po trzech miesiącach, był podwojeniem pierwszego, a kiedy po kolejnym kwartale osiągnął 0,041 byłem pewny, Jola zresztą też, że jest wznowa. Wtedy odwiedziłem Bogdana. Leżał w szpitalu MSWiA i razem zastanawialiśmy się, jakie powinienem podjąć działania. Kilka tygodni później Bogdan odszedł na zawsze, a u mnie okazało się, że 0,041, to było jednak maksimum. Od tego czasu PSA jest ciągle oznaczalne, ale fluktuuje poniżej owego maksimum. Od mojej LRP minęło jednak czternaście lat i wznowy już raczej nie będzie.
Ur.1948; PSA 2008-2011: 3,10-8,74; Bps 9/2011: Gl. 3+3; Scyntygrafia OK. 12/2011-LRP. Poj. 100 cm3. Hist-pat: POMIMO BAD. LICZNYCH WYC. NIE UDAŁO SIĘ WYKRYĆ OGNISKA PIERW.!
PSA: 2012-2018
<0,006;2019-2025 oscylacje w zakresie 0,010-0,041.
2013-2015-wzrost guza wątroby. 5/2015-otwarta operacja i termoablacja guza. Hist-pat: rak wątrobowokomórkowy. Wznowa. 03.09.2016 - przeszczep wątroby w Klinice WUM przy Banacha.

Odpowiedz
#53
Zgoda. Tylko żeby tym nie uśpić czujności. Po to też wymyślono próg wznowy 0,2 ng/ml, parametry podwajania i prędkości PSADT i PSAV
Patrzymy całościowo na pacjenta, jaki był stan zaawansowania, Gleason, histopatologia itd.
Proste, że lepiej przeprowadzić RT jak raka jest mniej. Zalecenia są już <0,1 ng/ml
Tylko właśnie problem w tym, czy to faktycznie jest BCR Dlatego też, trzeba próbować choćby za pomocą badań obrazowych, to ustalić

Pozdrawiam
R
ur. 1971
PSA:1,31/2018, 1,50/2019, 1,20/2020,
17,122/04.06.2024, 4,859/19.06.2024, 2,639/02.07.2024, 2,497/10.07.2024, 1,975/29.07.2024, 1,422/13.08.2024,
1,357/27.08.2024, 1,403/23.09.2024, 1,354/14.10.2024,
mpMRI (ECZ) - 22.10.2024 Zmiana PIRADS 4 i 3
Szczepienie COVID19 - 30.10.2024
1,470/04.11.2024, 1,742/18.11.2024, 1,648/04.12.2024, 1,557/19.12.2024,
mpMRI (QUADIA) - 16.01.2025 Zmiana PIRADS 4 i 3
1,657/30.01.2025,
Biopsja fuzyjna przezkroczowa 12.02.2025 (rak gruczołowy zrazikowy Gleason 6(3+3) oba płaty)
bpMRI (QUADIA) Whole Body, bez istotnych zmian.
1,734/21.03.2025, 1,689/08.04.2025,
RARP (da Vinci) bez limfadenektomii z zaoszczędzeniem pęczków / 18.04.2025 dr. M. Mokrzyś z asystą dr. T. Rynkiewicza
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości