27.05.2025, 11:45:02
(27.05.2025, 10:53:59)omega napisał(a): Tu znowu Szewik lekko się rozmijamy, ale to tak jest, że wszyscy jesteśmy inni i dobrze, bo świat byłby nudny
Nawiązując do polityki - na tym polega demokracja, że choć się różnimy potrafimy rozmawiać. Nasze różnice polegają jednak na różnym doświadczeniu w procesie diagnostyki, a później leczenia i wracania do formy.
Wracając do meritum sprawy może masz rację Omega. Ja opieram się jednak na tym co usłyszałem od lekarzy, że jest to normalne i u mnie się to sprawdziło. Wcześniej nie chcieli mnie puścić do domu jak dopiero po pierwszym oddaniu moczu. Sorry za stwierdzenie, ale walnąłem jak z armaty z różnymi skrzepami włącznie. Delikatny krwiomocz pojawił się później jeszcze po około siedmiu dniach i to już nie było normalne. Na szczęście jednak był to jednodniowy incydent. Może wynikało to z ilości pobranych bioptatów - nie wiem. W moim przypadku było ich 18.
Sama biopsja fizycznie to prawie jak pobranie krwi, gdyby nie dyskomfort pozycji ciała jaką trzeba było przyjąć do zabiegu.
Teraz jak już ustaliliśmy indywidualne doświadczenia - „możemy iść na piwo”
Znowu trochę nawiązania politycznego.
Pozdrawiam


