![]() |
|
AParsley-czas od operacji szybko płynie - Wersja do druku +- RAK PROSTATY POMOC - Forum (https://rakprostatypomoc.pl) +-- Dział: Rak Prostaty – i co dalej? (https://rakprostatypomoc.pl/forumdisplay.php?fid=3) +--- Dział: Przed i po diagnozie - Przebieg i efekty leczenia (https://rakprostatypomoc.pl/forumdisplay.php?fid=5) +--- Wątek: AParsley-czas od operacji szybko płynie (/showthread.php?tid=272) |
RE: AParsley-czas od operacji szybko płynie - Jędrek - 10.10.2019 Cieszy stabilizacja. Gratulujemy. A szkło jak szkło było. Kciuk to chwytacz, pewnie masz trudności dnia codziennego. Dasz radę Pozdrawiamy J i B RE: AParsley-czas od operacji szybko płynie - AParsley - 17.10.2019 Mnie też cieszy, choć nauczony doświadczeniem zakładam, że z tym przeciwnikiem się nie wygrywa, można próbować osiągnąć status quo. Mam w tej chwili stabilizację opatrunkiem gipsowym przez 4 tygodnie, inaczej zniweczyłbym całą pracę chirurga ortopedy. Da się żyć bez kciuka, ale np. zapięcie guzika przy mankiecie jest nie lada wyzwaniem Pozdrawiam AParsley RE: AParsley-czas od operacji szybko płynie - Dunolka - 18.10.2019 Jeśli zwyciężysz w pierwszej, najdalej drugiej rundzie - to nawet z tym przeciwnikiem raczej wygrasz. Trzeba być dobrej myśli. A kciuka pilnuj, żeby się ścięgno porządnie zrosło. A potem ostrożnie. Mnie się onegdaj nie udało ze ścięgnem na palcu serdecznym, ale mi to w zasadzie nie przeszkadza. W rodzinie mieliśmy dwa przypadki zerwania ścięgna Achillesa. Gips i rehabilitacja pomogły. RE: AParsley-czas od operacji szybko płynie - AParsley - 18.10.2019 Ale ja jestem dobrej myśli - mnie wystarczy "remis ze wskazaniem", bo wiemy, że to przeciwnik podstępny i nieobliczalny. Odnośnie kciuka - idę dziś na kontrolę do operatora, zobaczymy co powie. Pozdrawiam AParsley RE: AParsley-czas od operacji szybko płynie - AParsley - 21.11.2019 We wtorek minęło 5 lat od operacji, jak może pamiętacie potem była jeszcze RT. Póki co wynik PSA prawidłowy, innych bardzo dokuczliwych objawów brak, trzymanie moczu w normie, potencja, nie najgorzej. Jestem zadowolony, choć nigdy nie wiadomo jak sprawy się potoczą. Jak zawsze powtarzam, mnie interesuje remis ze wskazaniem na mnie, jeśli uda się zachować status quo, to wszystko będzie ok. Pozdrawiam AParsley RE: AParsley-czas od operacji szybko płynie - Dunolka - 22.11.2019 No to jutro opijemy ten jubileusz! (Dobrą kawą). RE: AParsley-czas od operacji szybko płynie - Jędrek - 22.11.2019 Andrzeju Pięć lat minęło i osiągnąłeś stataus quo niech chłopaki grają dla Ciebie. Jest za co i dla kogo. Jędrek ![]() https://www.last.fm/pl/music/Status+Quo/_/Caroline ![]() Jędrek Bywałem na ich koncertach
RE: AParsley-czas od operacji szybko płynie - latarnik - 22.11.2019 Kawał historii.... Nie wszyscy z nich doczekali tej świetnej informacji o jubileuszu i wynikach Jubilata!
RE: AParsley-czas od operacji szybko płynie - marek - 22.11.2019 Andrzej super fajnie,gratulacje piątka zawsze dobrze się kojarzy a w Twoim przypadku szczególnie to nie masz wyboru jedziesz po następną RE: AParsley-czas od operacji szybko płynie - AParsley - 22.11.2019 (22.11.2019, 08:11:50)Dunolka napisał(a): No to jutro opijemy ten jubileusz! To przywiozę coś do kawy ![]() Pozdrawiam AParsley P.S. dziękuję wszystkim za dobre słowo RE: AParsley-czas od operacji szybko płynie - AParsley - 08.06.2020 Moi Drodzy, W obecnej sytuacji zrobienie jakichkolwiek badań wymaga dodatkowych starań, ale udało mi się ponad 2 tygodnie temu. PSA bez zmian, czyli < 0,006 ng/ml, testosteron praktycznie bez zmian: 349 ng/dl, Vit. D3: 66 ng/ml przy dawce 2000 j.m. dziennie ( do kwietnia 4000 j.m. ). Trochę wyższe próby wątrobowe, ALT 18 U/l, AST 25 U/l - wszystko w granicach normy ale wyższe niż poprzednio. Własnie mija 5 lat od zakończenia RT, która musiała być uzupełnieniem LPR. Poczekałem na rocznicę ze wstawieniem wyników badań .Samopoczucie nie najgorsze, trzymanie moczu również, itd. itd. Pozdrawiam AParsley RE: AParsley-czas od operacji szybko płynie - Jędrek - 08.06.2020 (08.06.2020, 08:42:06)AParsley napisał(a): Samopoczucie nie najgorsze, trzymanie moczu również, itd. itd. Andrzeju trzymasz się bardzo dobrze. Rocznica godna uścisków i gratulacji. Jędrek i Beata RE: AParsley-czas od operacji szybko płynie - Armands - 08.06.2020 Całkiem udana rocznica... i Andrzeju trzymaj tak dalej! Pozdrawiamy serdecznie ![]() E i J RE: AParsley-czas od operacji szybko płynie - AParsley - 28.09.2020 Witajcie, Bardzo długo nie odzywałem się w swoim wątku - zrobiłem badania 3 tygodnie temu, praktycznie bez zmian, PSA < 0,006 ng/ml, testosteron 347 ng/dl. Za dwa tygodnie wizyta kontrolna C.O. Ursynów, mam nadzieję, że wyniki pozostaną bez zmian. Tyle z dobrych wiadomości - od połowy czerwca próbuję się pozbyć kamienia z układu moczowego - pierwszy atak kolki 11/06, lekarz z ostrego dyżuru zlecił TK na miejscu, potwierdzilo problem, przepisał leki i odesłał do domu; pod koniec sierpnia pobyt w szpitalu i FURS - niestety część złogu została w moczowodzie przy ujściu do pęcherza - USG to potwierdziło - jutro konsultacja u operatora i pewnie kolejna wizyta w szpitalu. Ponadto od lipca co chwila kolejny pogrzeb - w lipcu dobra koleżanka z parafii, w sierpniu bardzo bliski kolega z parafii, 2 tygodnia temu ciocia Ewy ( 96 lat ) a w ubiegłym tygodniu informacja, że odeszła siostra mojego Taty ( nagle w szpitalu po podaniu morfiny ) - pogrzeb w tym tygodniu. Do tego wszystkiego od czerwca w firmie nowe kierownictwo -zupełna beznadzieja, nie te standardy, do których człowiek był przyzwyczajony. Pozdrawiam AParsley RE: AParsley-czas od operacji szybko płynie - Dunolka - 28.09.2020 Andrzej, najważniejsze, że PSA wciąż nieoznaczalne! Niech tak będzie już na zawsze! Kolki nerkowej bardzo współczuję, słyszałam, że to ostry ból. Pozostaje ci mieć nadzieje, że i tę resztkę medycy ci usuną, wszak zabierze się za to sam ordynator. Pogrzeby... Jakże trudno pogodzić się z tym, że nasi bliscy, nasi przyjaciele odchodzą! Dziś przeglądałam notes - bardzo brak mi paru nazwisk. To znaczy, wciąż te nazwiska są, bo nie mam siły ich wykreślić, ale przecież ich nie ma. A do niezbyt dobrej zmiany w firmie trzeba przywyknąć, wszak na emeryturę jesteś jeszcze za młody. No i pamiętaj, że "dłużej klasztora, niż przeora", może kolejna zmiana będzie lepsza. RE: AParsley-czas od operacji szybko płynie - latarnik - 29.09.2020 (28.09.2020, 07:36:53)AParsley napisał(a): ............... Andrzej współczuję Ci z całego serca....... Doskonale wiem o czym piszesz...... Również miałem problem ze złogiem... W odróżnieniu od Twojego przypadku, u mnie blokada nastąpiła w moczowodzie ale na samym jego początku, czyli tuż u ujścia z kielicha nerki..... Niezła jazda była.... Był cewnik JJ, próby rozbicia za pomocą fal dźwiękowych...., a skończyło się na PCNL... Nie było to fajne, zdecydowanie nie było.... Trzymaj się! Paweł RE: AParsley-czas od operacji szybko płynie - Armands - 02.10.2020 Andrzej, jak tam sytuacja z kamicą? Armands RE: AParsley-czas od operacji szybko płynie - AParsley - 02.10.2020 Jestem w kropce. USG 3 tygodnie temu wykazało złóg w moczowodzie, USG zrobione we wtorek rano nie wykazało nic. Musiałem wyjechać, jak się odezwie, to trudno. Na zasadzie raczej dowcipu - pierwszy atak miałem w pierwszej połowie czerwca i bylem na ostrym dyżurze w szpitalu, a w ubiegłym tygodniu własnie do mnie zadzwonili z tego szpitala, że mam się zgłosić na zabieg - po 4 miesiącach .Pozdrawiam AParsley RE: AParsley-czas od operacji szybko płynie - AParsley - 14.10.2020 Witajcie, Tak jak pisałem wcześniej, w poniedziałek była kolejna wizyta kontrolna w C.O. Ursynów. Pan doktor wyjął moje wyniki - "panie Andrzeju, wyniki dobre, jak się Pan czuje ?" - dobrze; - " a jak z trzymaniem moczu ?" - też dobrze; - " w takim razie do zobaczenia za rok "; Trwało to może 5 minut. Nie powiem, żebym się zmartwił, nerka się też uspokoiła, może rzeczywiście rozkruszony kamień zszedł w małych kawałkach, w każdym razie na wyjeździe ani potem nie odczuwałem żadnych dolegliwości. Pozdrawiam AParsley RE: AParsley-czas od operacji szybko płynie - Dunolka - 14.10.2020 Takie wiadomości lubię. Obym za rok, i za kolejny, mogla napisać to samo! Uściski! |