RAK PROSTATY POMOC - Forum

Pełna wersja: Aktywny nadzór
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Dzień dobry,
jestem po diagnozie raka prostaty, lat 48 
W lutym obecnego roku z badań profilaktycznych krwi wyszło PSA 6,29. 

Rezonans prostaty nie wykazał nieprawidłowości.
Pęczki naczyniowe-nerwowe bez cech nacieku
Pęcherzyki nasienne symetryczne
Moczowody nieposzerzone
Pęcherz mochowy bez zmian
Części kostne objęte badaniem bez zmian o charakterze podejrzanym
Węzły chłonne regionalne nie są powiększone
Nie stwierdzono wolnego płynu w jamie otrzewnej
Wnioski: PIRADS 2

Kolejne badania PSA: kwiecień: 5,82 (brałem leki ziołowe), wrzesień: 6,1

W listopadzie diopsja prostaty
Do badań pobrano 6 części
1-3 Rak gruczoła prostaty
Acinar adenocarcinoma, conventional (usual)
Grade group 1 (Gleason Score 3+3=6)
Utkanie raka w 1 z 3 bioptatów, zajmuje 5% bioptatu, n długości 0,7 mm

4-6 Rak gruczołowy prostaty
Acinar adenocarcinoma, conventional (usual)
Grade group 1 (Gleason Score 3+3=6)
Utkanie raka w 1 z 3 bioptatów, zajmuje 40% bioptatu, n długości 6 mm

Na podstawie powyższego urolog zalecił jedynie aktywny nadzór. Badanie PSA co 3 miesiące. diopsja 12-24 miesiące, ewentualnie powtórzenie rezonansu. Jakoś nie leży mi takie podejście, bardziej skłaniałbym się do leczenia niż czekania na leczenie. Obecne wizyty wizyty (urolog) miałem w Luxmed. Jestem z Warszawy, na styczeń kolejnego roku zapisałem się więc do poradni urologicznej w Centrum Onkologii. Wiem, że realizowane są tam operacje robotyczne usuwania prostaty. Jest jeszcze Luxmed(Szpital św Elżbiety) oraz Szpital Mazovia. Wszystkie powyższe leczą w ramach NFZ. 

I teraz pytania. Co myślicie o kwestii aktywnego nadzoru patrząc na powyższe wyniki?
W przypadku decyzji o usunięciu prostaty, czy ktoś ma jakieś doświadczenia w wymienionymi placowkami? Na co wrócić uwagę?

Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi, pozdrawiam Mariusz
Mariuszu witaj na naszym Forum.
Aktywny nadzór w wypadku rozpoznanego raka o niskim poziomie ryzyka jest coraz częściej proponowany pacjentom w kraju i zagranicą.
Ma to jakiś sens, bo rozwój metod w leczeniu naprawdę jest imponujący. Jeszcze kilka lat temu prostatektomia klasyczna była standardem, a teraz jest coraz więcej operacji z pomocą robotów. Są też rozwijane metody ablacji, wymrażania, naświetlania z pól zewnętrznych, czy wewnętrznych.
Ale aktywny nadzór wymaga odporności psychicznej od pacjenta, a dostępności usług diagnostycznych w systemie zdrowia. Wszystko musi być zaplanowane i realizowane w wymaganych odstępach czasu.
Dlatego wielu pacjentów w obecnej sytuacji z dostępem do zabiegów robotowych woli od razu "chwycić byka za rogi" a nie rozciągać tego, co raczej nieuchronne na najbliższe miesiące, a raczej lata.
Twój przypadek całkowicie się mieści w takim podejściu. Możesz sie go pozbyć w pierwszym podejściu, czego Tobie życzę, ale możesz tez to odciągnąć w czasie. Tylko po co?
To oczywiście będzie zależeć tylko od ciebie. Bo to ty wybierzesz co robić i konsylium musi to przyjąć.
Co do operatorów, to nie prowadzimy rankingów (nikt nie prowadzi takich rankingów) i raczej opieramy się na tym co wiemy, co słyszymy od innych pacjentów.
Może ktoś inny z forumowiczów coś doda od siebie.

Pozdrawiam
Armands
Dziękuję bardzo za odpowiedź.